O czym chcesz poczytać na blogach?

Sypialnia

Mój własny świat... - bloog.pl

Nie je, nie pije. Tylko leży. I patrzy w sufit całymi godzinami. Jakby nikogo i niczego nie było obok! Tak jest od kilku dni, odkąd ten lekarz tutaj był. Za chwilę wylatujemy… - Oparł łokcie na kolanach, a na dłoniach czoło. Jego głos był co najmniej zrozpaczony.

- Pójdę do niej. A ty tu zaczekaj – Gitarzysta się podniósł

- Zmuś ją do czegokolwiek. Zanim umrze z głodu i pragnienia.

- Zmusić do czegoś Martę, to tak, jak zmusić do czegoś ciebie.

- Więc zrób cokolwiek.

- Postaram się. Bill zadzwoń jeszcze raz…

- Spróbuję. Idź Tom – Czarny się podniósł i podszedł do wielkiego okna, a Tom wyszedł z sypialni i przeszedł do pokoju obok.

 

 

Person is for love. If it does not love it does not live... - Onet.pl Blog

Tak... Wybacz, ze się wtrącę, ale z tego co widziałem, to z twojej sypialni raczej nic nie zostało – poinformowałem go dalej się trzęsąc.
- Ano, fakt... Czasem chyba powinienem bardziej nad sobą panować – powiedział i podrapał się w tył głowy – No, ale na szczęście mam więcej niż jedna sypialnie.
I tu mnie zamurowało, na szczęście tylko na ułamek sekundy, bo stałbym tam do rana.
Razem z Viktorem poszliśmy na najwyższe 3 piętro, znajdowało się tam mało sal, to były prawdopodobnie jego sypialnie, cóż nie zdziwiłbym się, jakbym miał teraz racje, w końcu to Książe. Wampir podszedł do jednych z drzwi, otworzył je lekko i zaprosił mnie do środka. Ta sypialnia prawie niczym nie różniła się od tamtej sypialni, która jest teraz obrócona w perzynę. Tyle, że poza łóżkiem z baldachimem i krwistoczerwoną pościelom, był tam też fotel, barek i szafka z książkami. Odruchowo usiadłem na skraju łóżka zostawiając jeszcze dużo miejsca. Książe natomiast podszedł do barku i oparł się o niego obracając się przodem do mnie.
- A więc, o czym chciałeś ze mną porozmawiać? – spytał z założonymi rękoma.
I tego pytana teraz najbardziej się bałem, kompletnie nie wiedziałem jak zacząć. I w pewnej chwili doszedłem do wniosku, że może przełożę tę rozmowę na kiedy indziej, jak trochę się uspokoję i dobrze się do tego.

Hermione Riddle Story...

Drzwi.
- Goście będą na pewno zadowoleni z darmowego strptizu... rzecz jasna mówię o płci męskiej - znowu zaśmiał się złośliwie.
Dopiero w tej chwili zorientowała się, że jest całkowicie naga.
- Gdzie są moje ubrania? - zapytała siląc się na spokój.
- Nie wiem.
- To wezmę sobie coś od ciebie - bardziej stwierdziła niż zapytała.
- Tam nic nie ma - odparł obojętnym tonem.
- To gdzie ty masz swoje ubrania?!
- W naszej sypialni - odpowiedział, a ona nie zwróciła jakiego zaimka użyła.
- To my nie jesteśmy w twojej sypialni?!
- No, już nie...
- Jak to "już nie"? - przerwała mu.
- Bo jeszcze wczoraj to była moja sypialnia, ale kazałem skrzatom wszystkie moje rzeczy przenieść do twojej... - powiedział - oh, przepraszam... naszej sypialni - dodał po chwili namysłu.
- A co jeśli ja się nie zgodzę?! - zaprotestowała.
- Już nie masz nic do powiedzenia - odparł przymykając oczy, bo do pokoju wdarło się strasznie jasne światło porannego słońca, a on rzecz jasna miał kaca, choć nie dał tego po sobie poznać.
- Ty to masz tupet! - warknęła i wróciła na swoje miejsce przy biurku.
- Czemu się nie położysz? - wskazał gestem na miejsce, gdzie jeszcze ponad pół godziny temu spała.
- Bo mi się nie chce! - odparła i usiadła na krześle. - Skąd teraz weźmiemy ciuchy?! -.

Magda M - dalsze losy wg mnie - Onet.pl Blog

- Chodź, zobaczymy czy Ci się spodoba?

- Ale piękna kuchnia, popatrz tak jak u mamy! A co jest na górze?

- Sama zobacz! - pociągnał ją za rękę,

- O kurcze, ale...!

- Zobacz jaki widok! - wyszli na taras skąd rozpościerał się piekny widok na góry,

- To niemożliwe, uszczypnij mnie bo nie wierzę!

- ...

- Ałć, nie tak mocno! - wsunęła ręke pod jego rekę obejmując go,

- Najfajniejszy pokój jest na poddaszu! - puścił do niej oczko,

- Jak zawsze! - zmarszczyła nos, zatracając się w jego pocałunku,

Wziął ją na ręce i zaniósł na poddasze, uchylił drzwi zasłaniając jej przedtem oczy.

- Sypialnia z wielkim małżeńskim łożem, zrobionym specjalnie dla nas!

- Ale śliczna! Popatrz tam!

Na wezgłowiu łóżka po dwóch stronach wygrawerowane były dwie litery "M" i "P" połączone na środku małym sercem, ciemno bordowa pościel w piękne róże komponowała się doskonale z ciemnym drewnem.

 

- Mógłbyś mnie postawić na ziemi?

- Mhmm, mógłbym Cię położyć na łóżku! - zbliżył do niej usta zatracając w nich na dłużej,

Delikatny pocałunek przerodził się w coś więcej, pomału położył ją na łóżko, pociągnęła go za sobą rozpinając guziki od jego koszuli, którą zrzuciła na podłogę,.

Kittty Love - (Harry Potter Yaoi. HP/TMR) - Onet.pl Blog

Pomyślmy... Śmierciożerca na warcie powinien być gdzieś tutaj... Mam cię! Snape schował się w bocznym korytarzu, a gdy tylko Goyle go minął, podążył dalej, coraz bardziej w głąb kwater, coraz dalej od wyjścia. Czuł jak po plecach przechodzi mu zimny dreszcz.

Po kwadransie błądzenia i unikania Śmierciożerców na służbie, w końcu udało mu się dostać do schodów prowadzących na drugie piętro, czyli do prywatnych pokoi Lorda. Zatrzymał się i pomyślał przez chwilę. To tutaj zaczynała się część planu opierająca się na założeniu, że będzie miał fart. Gdzie on może trzymać Pottera? W sypialni?Tylko w konieczności! Kot powinien w tej chwili spać... Severus szybko aktywował świstoklik i wszedł na górę. Teraz tylko wystarczyło chwycić chłopaka, wypowiedzieć hasło i po wszystkim. Łatwiej pomyśleć, niż zrobić.

Czarny Pan nie może go trzymać cały czas przy sobie, prawda? Zapytał sam siebie. Wiedział, że w tej chwili Voldemort będzie zamknięty w swoim biurze, ślepy i głuchy na wszystko. Jego pedantyzm czasem się przydawał. Wiadomo było, że nie zostawi na jutro czegoś, co może zrobić dziś.

Szybko ruszył korytarzem, potem.

Like Toy Soliders

Musiała oglądać pijanego ojca wracającego z odwiedzin u wujka Georga. Chciała, żeby wszystko było dobrze, a tym czasem nie pomagały groźby, nie pomagały terapie…nie pomagało nic. Chyba trzeba zacząć coś robić, a nie tylko mówić i prosić…
Silviia zatrzymała się pod jednym z ekskluzywnych apartamentów i wysiadła z samochodu. Otworzyła tylne drzwi i pomogła mężowi wydostać się na zewnątrz. Bill zarzucił jej rękę na szyję i razem ruszyli w stronę wejścia. Cudem udało się jej dociągnąć go na pierwsze piętro. On był mężczyzną, do tego pijanym, a ona tylko kruchą, młodą kobietą. Czarnowłosy oparł się o stół i własnymi siłami zaczął iść w stronę sypialni.
-Nie!- krzyknęła Silviia.- Ty śpisz na kanapie. Nie zamierzam spać w jednym łóżku z pijanym facetem.- warknęła i weszła do sypialni.
Wyciągnęła z szafy koc i chwyciła jedną poduszkę. Wróciła do salonu i pościeliła mu na kanapie. Czarny westchną ł głośno i walnął się na sofę i od razu zasnął.
Ciemnowłosa zrobiła sobie kawę i usiadła obok mężczyzny. Tak bardzo go kocha, tak bardzo. Byłaby wstanie zrobić dla niego dosłownie wszystko, a w zamian chciała tylko, żeby był taki jak wcześniej…żeby wreszcie zerwał z nałogiem…
-Tak bardzo cię kocham.- powiedziała cicho i odgarnęła mu włosy z czoła.- Proszę cię tylko o.