O czym chcesz poczytać na blogach?

Sybilla

Historia inna niż wszystkie. - Onet.pl Blog

- Przepraszam cię Syriuszu, ale jestem umówiony na spotkanie z nową nauczycielką wróżbiarstwa. Wrzesień się z bliża, a nasza stara wróżbiarka odeszła na zasłużoną już emeryturę.
     Łapa spojrzał na dyrektora z lekkim uśmiechem.
 - To był najokropniejszy przedmiot ze wszystkich - stwierdził - Stara oszustka. Przepowiadała mi śmierć średnio pięć razy w tygodniu.
     Dumbledore zachichotał.
 - Tak to już jest, że zwykle nauczyciele od tego przedmiotu mają nie równo pod sufitem, chociaż ta była wyjątkowo beznadziejna. Ale nowa zapowiada się całkiem obiecująco. Sybilla Trelawney, wnuczka słynnej Kasandry. Może wreszcie ktoś w Hogwarcie polubi Wróżbiarstwo.
     Syriusz uśmiechnął się. Pamiętał, jak za czasów szkolnych nabijali się z Huncwotami z nauczycielki tego przedmiotu. Lubił wspominać tamte chwile.
 - Do zobaczenia, panie Black - powiedział Dumbledore w stronę Łapy. - Uważaj na siebie.
     Nim Syriusz zdążył mu odpowiedzieć, już go nie było.

~*~

     W Gospodzie Pod Świńskim Łbem jak zwykle kręciło się wielu podejrzanych.

Welcome in Takara. Hello... I`m still here... all that`s left of yesterday...

Głuchym łoskotem, i ciszą. Złapała za kołatkę. Płaszcz żałośnie zwisał jej z ramion. Kaptur wisiał na plecach odsłaniając twarz. Tylko miecz trzymał się na swoi miejscu. Łuk zostawiła przy koniu. Znów chwyciła za kołatkę...
- Nilremie! Proszę...- tym razem łzy nie popłynęły jej po twarzy. Ale oczy nadal były wilgotne. Załomotała pięścią, tak mocno ściśniętą w pięść, aż zabolała. Rozejrzała się bezradnie wokół. Mozart wtopił się w mrok. Cicho szumiał las, i drzewa rzucały cienie na podwórze.Nad drzwiami wisiała naftowa lamka,która kolebiąc się poruszana wiatrem, rzucała chwiejne światło na schodek. Sybilla osunęła się na kolana, i oparła plecami o drzwi. Żadnego odgłosu. Żadnego światła w którymś z okien. Tylko MOzart niespokojnie prychał rozglądając się wokół, i pijąc cicho wodę. Gildia była jak obumarła. Jeszcze raz zapukała, już tym razem znacznie ciszej, jednak wszystko wokół zostało nie zmienione...NIlrem znów zniknął, a jej został tylko koń. Znów zgubiła sens życia, i jakąkolwiek jego wartość. Zagubiła się w sobie samej, a ten niebezpieczny labirynt prowadził tylko w jedną stronę... znów walki z sobą, i sumieniem. Znów przegranej z kretesem bitwy. I wreszcie długiego cierpienia. A nie ma nikogo, kto dałby.

Życie jest jak teatr - Onet.pl Blog

Popatrzyła na nią z czystą furią w oczach.
        -Nie ma już odwrotu Kapłanko! Za późno przybyłaś!-krzyknęła z tryumfem w głosie. Chwyciła w obie dłonie złoty kielich i uniosła go do ust. Kelly miała do wyboru: albo użyć magii, albo siły fizycznej. Wybrała to drugie. Rzuciła się przez cała salę i wpadła na Anabelle, a z kielicha wylała się krew.
         -Jednak przeznaczenie można zmienić-zauważyła Kelly, podnosząc się z twardej posadzki.
         -Ty...-Anabelle stanęła na przeciwko niej. Przed Kelly pojawiła się Sybilla. Rzuciła w Ford jakimś proszkiem i Kelly od poczuła dotyk mocy Anabelle. Kobieta była Czarownicą. Bariera, którą się otoczyła opadła. Usłyszała zaskoczone szepty wampirów.
         -Lorenie! Zrób z nią coś!-krzyknęła Anabelle, ale Łowcę otoczyły wampiry.-Edwardzie?-zapytała błagalnie Anabelle, ale wampir wyglądał, jakby się nad czymś głęboko zastanawiał. Nie! Jakby toczył sam ze sobą walkę. Kelly dopiero teraz dostrzegła medalion z czerwonym kamieniem. Podeszła do Edwarda i zerwała mu go z szyi. Wampir wyglądał na lekko oszołomionego, a potem w jego oczach błysnęło zrozumienie.
 .

u-wo-d-zi-cie-ls-ka blog

Fest
A tak na marginesie to we Wtorek jak poszłam do szkoły zostawiłam drzwi otwarte bo nie mogłam znaleźć kluczy . ale na szczeście nikt się nie wkradł , chociaz.... DziS MoJ StArY NaZeKAŁ Ze ZgInEŁo Mu 10 PLN :P
Na TyM KONCzE - KoMeNTuJCiE!!

...::: bAj:::...




{ nAsKrObAła KaRoLiNkA gAnGrEnkA ;-)} 2003-09-10 22:12:13
skomentuj (8)


{^^ cO sŁoNeCzKo cIeKaWeGo RoBiŁo yyyy... ? ^^}


...::: Yoł:::...
Przed chwilą wróciłam ze szkoły........ Tylko nie myślcie sobie , że aż tyle miałam lekcji.. Po prostu w DrODzE pOwRoTnEj SyBiLLa zAcIągNeŁa JEsZcZE MnIE dO sIeBiE :)
PoSiEDziElISMY tROChE - jA GaBI SybiLLe i mEiNe BrAT :)
No.. jEsZCzE pOszLAM Z gAbi Do sKlEpu I WrOcIlam Do DoMU.... HEh wLaSnIe PrZysZla Do Mnie edyta :)
Zaraz idziemy gdzes..... a ... pOtEM dO PDQ :)
Ta notka bedzie krotka , bo JuZ ONA MNIE CiĄgNiE.....
I WlAsNiE w TeJ cHwiLi SzCzUrItto sIE nA MnIE zEsZcZAł
hEh........ MiAlAM wCzOraJ KaRtKoWkE z NiEmCa i cHyBA WszYsTkO dObRzE NaPiSaLaMm ... TzN . ScIaGnEŁaM :P
A pOpRzEdNiEJ KaRtKoWkI NiE WpIsAlA Bo PoSzLa WyJeBiScIE ZjEBaNie.... DoStALAm 2=
NaJgOrSzE ByLo tO Ze mOjA QmPeLA Z KlAsY............. DoStAlA 2 nA trZeCh.