O czym chcesz poczytać na blogach?

światła dzienne

Fanfiction, trochę innego pisania i sporo zwykłego życia - Onet.pl Blog

Które ojciec wpajał – oczywiście, w zakamuflowanej formie – im wszystkim, że brudy należy prać w domu, zrobiły swoje. Nauczył się, że o pewnych sprawach po prostu się nie rozmawia, nawet w rodzinnym gronie, a już zwłaszcza nie można dopuścić, by niektóre tajemnice ujrzały światło dzienne. Najlepszym przykładem była kwestia Kathy.
Traktował ją jak siostrę i wiele jej zawdzięczał, ale doskonale pamiętał, jak kilka lat temu, podczas jakiejś kłótni, gdy pouczała go jak małe dziecko, wykrzyczał jej prosto w twarz: „Nie jesteś moją matką, ani nawet.Osobistego i rodzinnego.
Nie, nie byli jakąś demoniczną, chorą rodziną o zwichniętej moralności, która całą energię wkładała w ukrywanie swojej przeszłości i teraźniejszości przed dziennikarzami, jednak, posłuszni poleceniom ojca, starali się, by niektóre fakty nie ujrzały światła dziennego. Bo tylko fani mieli Kellych za ideał wielodzietnej, hippisowskiej familii, podczas gdy oni, jak każda rodzina, mieli na koncie awantury, afery i niepozorność niektórych członków. Ale te sprawy na   użytek publiczny nie istniały.
I choć Paddy miał dziwne.

KTO UŁOŻYŁ TE SŁOWA FAŁSZYWE,ze gdy kochasz...wszystko jest możliwe...;( - Onet.pl Blog

Zapomnę o moim nie spełnionym życiu

O marzeniach, które nigdy nie ujrzały światła dziennego…

 

petra-arkanian blog

Warte" gwarantowana. Może nawet za wygraną dało by się dokupić trochę czystej wody do jeziora.
Jednak nie ma tak dobrze, coby dowodów naszego obozowania nie było. Kamol przywiózł ze sobą aparat (i Marka, ale tylko dlatego, że też jest mały), więc kilka fotek powinno ujrzeć światło dzienne.
Co natomiast nie powinno już nigdy ujrzeć światła dziennego, to te rozmowy o jedenastym wymiarze. Nie to żebyśmy się doliczyli jedenastu... ale dyskusja była zajadła. Bartek cały czas latał gdzieś z prędkością światła, Bacu albo go gonił, albo "staczał takie boje, że mała bania", a Stachu szpanował slangiem informatyków,.

Duch gwiazd

Jeszcze raz w szybę sięgającego sufitu
okna. Tynii usiadła obok niej, na poduszce leżącej na parapecie. Bez słowa
obserwowały oddalony o kilkanaście metrów las. Co jakiś czas gdzieś z
powietrza niczym spadające gwiazdy zlatywały między drzewa smugi błękitnego
światła. Powietrze stało w miejscu. Słyszały wycie wilków, krzyki Centaurów,
rżenie jednorożców i przedziwny, doprowadzający do obłędu pisk.
Nagle z pomiędzy drzew wybiegł olbrzymi, czarny wilk.
- To chyba Wilgo - odezwała się Thira.
- Kto to Wilgo?
- Emtri.Już tego lasu.
-Więc skąd wiesz, że to one? Skąd wiesz, że w ogóle coś takiego jest i właśnie akurat teraz nas zaatakowało.
-Niegdyś te zmory nawiedzały nasze ludy nie rzadko. Są o nich legendy, opowieści. Niegdyś uczono o nich i w waszej szkole, ale wycofano je ze światła dziennego, wraz z pojawieniem się Opiekuna.
Emtri słuchała z otwartymi ustami. Chciała wiedzieć jak najwięcej o błękitnych, tajemniczych stworach. Nawet nie zauważyła, kiedy drzewa się przerzedziły.
-Tu nie jesteśmy bezpieczne- szepnęła Tilke kiedy weszły na polane.
Obok.

robotkowysecretpal.blog

redwolfka

skomentuj (0)

:) 2012-01-09 21:55:58

Paczkę otrzymałam w minionym tygodniu ale siedziałam do wieczora w robocie i nie miałam warunków (czytaj światła dziennego) do sfotografowania przesyłki. A w paczuszce znalazłam:
3 motki Himalaya Padisah w kolorze beż-brąz
2 liczniki do rzędów
2 małe serweteczki szydełkowe - jak znalazł do powiedzenia na choinkę
kalendarz ścienny z Kołobrzegiem
4 minibatoniki
9 herbatek.

Czarno biały film. - Onet.pl Blog

Pierwsza notka zawsze jest tą najtrudniejszą, napisze tylko nieco od siebie i zaczynam pierwszą część opowiadania ;)
Moja przygoda z opowiadaniami jest krótka a mówiąc ściślej zaczyna się właśnie teraz, pisywałam oczywiście wstępy, początki itd. ale nigdy nie ujrzały one światła dziennego, postanowiłam więc że w końcu wezmę się za siebie i stworze coś czego czytanie będzie sprawiało wam taką samą przyjemność jaką mi sprawia ów tworzenie. Opis opowiadania znaleźć możecie w opisie samego bloga, spróbuję również zamieścić go na stronie głównej. Opowiadanie.