O czym chcesz poczytać na blogach?

świadectwo pracy

Blog zoltykurczeczek

Chce mi się zaśpiewać „ Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat ja wysiadam…”.
A co u mnie?? Przemek nareszcie znalazł prace właśnie jest na jakiś szkoleniach, ja zaprowadziłam Mateusza do przedszkola i teraz gdy posprzątałam siedzę i pije kawę a potem o 12.30 trzeba ruszyć do pracy. Chciałabym was jeszcze odwiedzić a by poczytać co się u was wydarzyło mam nadzieje, że mi się uda. A na dla was….


Dla.
Pracy w sklepie oraz umie obsługiwać kasę, na co ta Pani wykrzyknęła, dlaczego nie powiedział pan o tym wcześnie, on na to, że ogłoszenie dotyczyło pracy na wózku widłowym, ona na to, że jeżeli to co mówi jest prawdą i przedłoży odpowiednie dokumenty( książeczka sanepidowska, świadectwo pracy i minimum sanitarne) to zatrudnia go od zaraz do pracy w sklepie na umowę o pracę a na wózku będzie jeździł dodatkowo na umowe-zlecienie po godzinach.

posłuchajcie

Czy ja się nadaję na pisarkę?

Ostatni dzień w agencji

Żegnam się już z najbardziej zwariowaną wśród agencji agencją. Dziś mój ostatni dzień. Od rana czyszczę biurko, kompa, maile... usuwam nielegalne oprogramowanie, kasuję gadu-gadu. Odebrałam już świadectwo pracy, spakowałam się...teraz tylko czekam na męża, który zawiezie to wszystko do domu (nazbierało się trochę śmieci w biurku i na biurku).

Być może niektórzy są ciekawi co się tutaj działo po powrocie nowej szefowej z urlopu? Nie rozmawiałyśmy już więcej o moim.

Szybko sie potoczy. Co ja mam robić? W sumie umowy na redaktora serwisu jeszcze nie podpisalam, ale mam to zrobić 7-go, a spotkanie z szefredaktorką (jak to mówią pięknie Czesi) będzie już po tym terminie (mają zamknięcie numeru).
Pójdę więc do tego portalu, a po 2 tygodniach zrezygnuję z pracy???
Shit, życie jest jednak ciężkie...

20:16, trika13
Link Komentarze (1) »
piątek, 21 grudnia 2007.

Blog tytuł mieć musi - a tu Figa - Onet.pl Blog

I zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną.
Praca mi się bardzo podobała i dosłownie trzy dni później ją dostałam. Skakałam z radości.
A tego samego dnia zadzwoniła do mnie ta pierwsza firma i poinformowali mnie, że się zakwalifikowałam i mam przyjść na drugi dzień do pracy (nikt mnie zapytał, czy nadal pracy szukam, a minął tydzień od "dnia próby").
Jakąż miałam wtedy ogromną satysfakcję jak im powiedziałam, że nie jestem zainteresowana, bo otrzymałam inną pracę.
To ich oburzone zdumienie w słuchawce telefonu aż dudniło mi uchu :)

Tak sobie.Był zysk/strata)
Żeby tego było mało to styczeń służy też do "rozliczenia się ze środowiskiem" za ubiegłe półrocze.
A luty do sporządzenia raportu do KOBIZE.

I jeszcze nam się jeden pracownik zwolnił...znaczy się stwierdził, że nie chce nowej umowy. No więc na szybko muszę mu świadectwo pracy przygotować, wypełnić i dać mu do podpisu karty ewidencji czasu pracy (tą indywidualną-miesięczną i roczną).

I skoro nareszcie dotarła do mnie faktura za hotel i żarcie to mogę się zająć delegacjami z połowy grudnia....shit!

Ale na szczęście nie wszystko.

Kredki Tchórzofretki - Onet.pl Blog

1 komentarz
Dość późno zleciałam dziś do domu.
To był ... luźny dzień.
Rano pojechałam do Fabryki Zła po odbiór jednego świstka, niezbędnego by zarejestrować się w Urzędzie dla Bezrobotnych.
Później Urząd.
Kolejka.
Długa.
Nudna.
Kolejka.
Wchodzę.
Jak się okazuje źle mi wypisano Świadectwo Pracy - pomylono imię Ojca.
A bez z tego nie mogę być zarejestrowana.
Dawaj do Fabryki Zła po korektę.
Już za późno by wracać do Urzędu.
Dowiozę ten świstek jutro.
Rodzice zaprosili mnie na obiad - skorzystałam, jako że Tchórzliwy ma wyjazd służbowy.
Zjadłam obiad, porozmawiałam z rodzicami, pobawiłam się z Niunią - który dziś zemdlał.
Po raz pierwszy widziałam mdlejące, małe dziecko.
Zgłupiałam.
Podobnie siostra.
Zbaraniałyśmy na amen.
Jakbyśmy się karbidu najadły i w szoku w miejscu zatężały.
Szwagier zdążył Go złapać.
Niunio nagle.

administracjaa8.blog


b) fakultatywne - charakteryzują się tym, że nie nakładają na ministra obowiązku ale ma on taką możliwość, czyli np. "minister może określic w drodze rozporządzenia"

Nie kombinujcie za dużo i innych treści nie szukajcie. I tak dla przykładu weźmy Kodeks pracy czylu ustawa z 26.06.1974r. (Dz.U. z 1998r. Nr 21 poz. 94) - ustaw możemy znaleźć np. na stronie www.prawo.lex.pl, gdzie szukamy dzienników ustaw odpowiednio: rok/numer/pozycja.

Dla przykładu podaję wam z Kodeksu pracy http://lex.pl/kodeksy/?akt=98.21.94.htm   art. 97 par. 4 czyli "Minister Pracy i Polityki Socjalnej określi, w drodze rozporządzenia, szczegółową treść świadectwa pracy oraz sposób i tryb jego wydawania i prostowania."

I szukacie sobie w google : rozporządzenie świadectwo pracy. Wyskoczy Wam

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA PRACY I POLITYKI SOCJALNEJ

z dnia 15 maja 1996 r.

w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz sposobu i trybu jego.

halli32eb

Przez halli32eb

Wchodzę do pracy, (na fazie) wszystko jest płynne, chwytam za telefon, dzwonie do mojej poprzedniej firmy, (TRIADA) odbiera praktykantka, przedstawiamy się sobie wzajemnie (jest miło ?) pytam o szefową mówi że jest, (moment) słyszę jej głos, trzy dni ją nawiedzałem chcąc odebrać świadectwo pracy, długa historia, pomijam didaskalia, mówi że zgodnie z ustaleniem wysłała kogoś do mnie ze świstkiem. Firma w której obecnie pracuje jest zakamuflowana, mówię jej żeby podała mi numer tej osoby, zapisałem go, jak to ja przekręcając cyferki, (fazer) wykręcam odbiera młoda.