O czym chcesz poczytać na blogach?

Sven

Półeczka z książkami

Otfried Preussler
Wanda Chotomska
Wanda i Bogusław Orlińscy
Zbigniew Nienacki
Zuzanna Orlińska i Mikołaj Kamler
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Do słuchania
Doktor Nieboli
Dzieci z Bullerbyn - Astrid Lindgren/ Irena Kwiatkowska
Krzysztof - Aleksander Minkowski
Książki do słuchania
Najpiękniejsze mity greckie - Dimiter Inkiow/ Piotr Fronczewski
Nosorożce w dorożce - Ludwik jerzy Kern
Opowieści z zaczarowanego lasu - Nathaniel Hawthorn
Pettson i Findus - Sven Nordqvist
Przygody Robinsona Cruzoe

Sigryda Sverada, czyli blog fallathański

Oddaleniu od paleniska, w jednym z rogów sali i rozmawiało ściszonym głosem. Obaj mieli na sobie tęgi futra i buty ocieplane takowym. Nikt ich tu nie znał, przybyli zapewne z daleka, gdzie zimy bywały mroźniejsze a ludzie bardziej podejrzliwi. Nie wyglądali na ludzi z którymi warto się bratać a tym bardziej wszczynać spory. Ich ogorzałe twarze wyglądały tak, że sam Strach by się przeraził. Uzbrojeni byli po zęby. Zza pleców jednego wystawał potężny topór bojowy. Do pasa drugiego przytroczony był obosieczny miecz.
-Więc mówisz Sven, że ją tu widzieli…-odezwał się szorstkim głosem ten z mieczem po chwili milczenia
-Podobno przejeżdża tym traktem regularnie w jakichś interesach. Zanim tu dotarłeś rozejrzałem się po okolicy, popytałem ludzi. Nikt z okolicznych z nią nie rozmawiał, ale opis pasuje. To na pewno ona. Takiej kobiety nie da się nie zauważyć.- człowiek nazwany Svenem zaśmiał się obleśnie.
-Ty…Sven w Drakemor mówili, że Ty z tych jesteś, co ją od lat tropią. Masz zacięcie człowieku. Podobno kiedyś jednym zaklęciem siedmiu naszych.

zieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh!

Tatry. Tam czuje się naprawdę wolny...



Kochamy Cię i zawsze będziemy.
2005-04-02 09:53:49 skomentuj (20)
:]
15 maja 2005 , Krakow --> Mecz Skoczkow z Artystami :]
2005-04-14 19:02:32 skomentuj (41)
...Like an eagle in the sky....fly Simon fly...

AKTUALIZACJA :P


Po wielomiesięcznych spekulacjach mamy decyzję: w trzygodzinnej rozmowie z trenerem Peterem Rohweinem Sven Hannawald zadeklarował, że chce kontynuować karierę skoczka: "Skoki są moim życiem, cały czas uważam, że są wspaniałe".

W najbliższym czasie Sven ma zostać ponownie zarejestrowany jako czynny zawodnik i przejść kontrolę antydopingową, która umożliwiłaby mu udział w Igrzyskach Olimpijskich. Jednak start Hanniego w największej imprezie sezonu na razie traktowany jest hipotetycznie, trudno zaprzeczyć zaległościom zawodnika. Gdyby jednak zdołał odzyskać niegdysiejszą formę, wszystko jest możliwe - trenerzy są gotowi potraktować nieco ulgowo tak.

Sens Życia Według Fanów Skoków

Na kolana. Półgodzinne bujanie na kolankach, głaskanie po głowie i tulenie płaczącego Miki nic nie dało i trza się było zgodzić. Kojo rozpromienił się, na jego twarz spłynął rozanielony uśmiech, zeskoczył z Waltera i w dość niepoważnych podskokach pognał zebrać swoich chłopaków. Gang Norwegów poszerzony o Roxanę po chwili władował się do autokaru. Reszta trenerów ruszyła na poszukiwania podopiecznych w pobliskich barach. Gdy znaleźli – jak im się wydawało wszystkich – ruszyli. Nagle rozległ się potężny ryk i autokar gwałtowne zahamował. To Sven biegł do pojazdu trzymając stolik ogrodowy i polową kuchenkę pod pachą i rozsypując po drodze gorące kubki „Barszcz czerwony”. Hoffer stwierdził, że to na pewno już wszyscy i odjechali do Predazzo. To nic, że brakowało jeszcze paru osób. Żaden skoczek nie zgłosił braku kolegi, bo każdy odsypiał zarwaną w pubie noc.
- Ułożesz ty, ty....!!! – Sven już chciał zbesztać swą pomocnicę, że zniknęła gdzieś na całą noc i nie przyszła go obudzić. Ale, gdy zobaczył ją śpiąca słodko w ramionach swego partnera i tulącą się w niego jak.