O czym chcesz poczytać na blogach?

Suzanna

Puchar Lewicy

Jednej minuty. W innych meczach Wyszo nie miał już tyle szczęścia. Kilkakrotnie jego bardzo mocne strzały minimalnie mijały bramkę. 

(Sędzia Julian Kutyła KP, z namłodszą kibicką Hanią) 

Królem strzelców turnieju został Florian Nowicki z GPR, który zaliczył 14 celnych trafień. Na drugim miejscu ex equo uplasowali się Morga z WGA i Piotr Matela z GPR – zdobywcy 5 bramek. 4 miejsce ex quo przypadło zawodnikom, którzy zdobyli w turnieju po 3 bramki: Zbigniewowi Modrzewskiemu z WGA, Jarosławowi Ziembińskiemu z NL i Piotrowi Troninie z GPR. W kategorii pań, zwyciężyły Suzanna Andreis i Magda Farat (po 2 bramki, obie z GPR), a tuż za nimi uplasowały się Anna Zawadzka (GPR) i Joanna Gajowniczek (WGA), które strzeliły po jednej bramce. 


 Kolejna, trzecia już edycja Pucharu Lewicy, odbędzie się już wkrótce (najprawdopodobniej – pierwszy weekend lipca). Tym razem ufundowany zostanie prawdziwy puchar przechodni. Czekamy na zgłoszenia od ekip, które nie wzięły udziału w II edycji. (zgłaszać się mozna pod adres: florian.now@gmail.com)


 

 

Klasyfikacja strzelców i strzelczyń:
 1   Florian Nowicki (GPR) – 14 bramek
 2   Morga.

project- wildlife

Dzikie zwierzęta, lwy, RPA, wolontariat

Za siedmioma rzekami, za siedmioma górami, w malowniczo położonej miejscowości Drakenstein, ktoś zrobił dobry uczynek i zaopiekował się sierotą.

W dolinie Drakenstein...

Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że ową sierotą była malutka lwica, której nadano imię Suzanna. Jej mama nie była jeszcze gotowa na swój pierwszy miot i opuściła młode kocięta. Samotne, nie potrafiły poradzić sobie na afrykańskiej sawannie pełnej niebezpieczeństw. Przeżyła tylko Suzanna.

Suzanna jest zawsze w dobrym humorze, kiedy wie, że zbliża się pora obiadowa

Do ośrodka trafiła, kiedy miała zaledwie dwa miesiące. Wkrótce dołączyły do niej kolejne uratowane lwy. Teraz ma 12 lat i chociaż jest nieoswojona, to nigdy nie powróci na wolność, gdyż matka nie nauczyła jej polować. Na szczęście nie musi się już martwić o jedzenie – mieszka wygodnie na ogromnych wybiegach, a kocia drzemka na drzewie (lub pod) stała się szybko jej ulubionym zajęciem.

Welcome to my silly life.... - Onet.pl Blog

Skarbie przesadzasz. Było śmiesznie...
- Tak szczególnie śmieszny był moment kiedy spadłam dupą na lód a ty wylądowałeś na mnie Hohoho chyba bede się z tego śmiać do końca życia - odparła marszcząc czoło
- wymasować ? - zapytał za co od razu dostał w brzuch z łokcia -Teraz nie będę mógł mieć dzieci - zawył udając że płacze
- yyy ? - popatrzyła na niego wzrokiem pt wtf
- No i jak ja teraz urodzę nasze dzieci ? - zapytał z udawanym wyrzutem na co obydwoje wybuchli śmiechem
- Justin telefon ci dzwoni ! - krzyknął Tom podbiegając do chłopaka z telefonem.
- Mama. czego ona może chcieć - szepnął tak by tylko Suzanna to usłyszała
- No nie wiem odbierz to się dowiesz - odparła głośno ciągnąc Toma za rękę i przytulając się do niego mocno.
Chłopak rozmawiał chwilę z nią. Jeżeli tak można nazwać krzyki, i warknięcia to tak rozmawiali. Nie był zbyt zachwycony tym że musi się do niej odzywać.. Po ostatniej kłótni jeszcze się nie pogodzili. Justin już napewno nie miał zamiaru przepraszać. Nie widział nic złego w tym zrobił. Chłopak na początku pomyślał ze dostała zaproszenie na wesele ale jednak nie chodziło o to. Tematem byly święta. Gdzie je spędza i z kim...
Nie myślał jeszcze o tym nie wiedział co chce robić Suzanna a.

me, myself and I

18:36, buttercup_m
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 marca 2010
Ja już nie wiem jak mam mówić
żebyś słyszał
22:44, buttercup_m
Link Komentarze (1) »
piątek, 12 lutego 2010
twoja stara izoluje RNA bez rękawiczek
ależ! sto lat tu nie pisałam. i dalej nie napiszę bo nie mam czasu. o!
13:08, buttercup_m , Pierdoły
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 stycznia 2010
My personal Edward ;P

taaa, wiem, odbija mi.

Niech mnie ktoś zmusi żebym w końcu poszła spać.


Mam nadzieję, że panna Suzanna nie spadnie z wielkiej góry :(