O czym chcesz poczytać na blogach?

Sumamed

Moje wytęsknione szczęście - Onet.pl Blog

- wciąż kaszlą, katar, chrypka....
pomału wszystko ustępuje ... w końcu możemy wyjść na polko i nacieszyć się zimą :)
saneczki, bałwanek, narty... nawet udało nam się wyskoczyć do Zakopanego na weekend
baseny termalne w Bukowinie, stok w Murzasichle i wyjazd na Gubałówkę ...
22 luty znów wizyta bo od nowa kaszel - duszący, chrypka, ból gardła - syropki, tantum verde ...
03 marzec - kontrola, niby lepiej...
17 marzec znów katar, kaszel i chrypka... Olka stan podgorączkowy
20 marzec - Olka dostaje Zinnat, bo zaostrzenie kaszlu, Zuzia podobno w porządku
23 marzec nasilenie objawów - Zuzia zapalenie tchawicy, dostaje Sumamed
24 marzec z Olką jadę na dyżur - bo kaszle bardziej, ma stan podgorączkowy - powyżej 37 dostaje Zinnat
noc z 31 marca na 1 kwietnia koszmar - Olka kaszle /pieje/ dusi się, wymiotuje, temp, po 24 dzwonię na nocny dyżur, dr Witek słyszy kaszel i każe przyjechać, zapalenie krtani dostaje Sumamed
2 kwiecień - Olka słabiutka, na wicie ospała, marudna, łzawienie oczek, kaszel, katar - zapalenie dróg oddechowych - dostaje zastrzyki Zinacef + cd sumamed
Zuzia podobno tylko lekko zaczerwienione gardło.
Olka przespała cały dzień... bardzo słabiutka ... jeszcze nigdy tak się o nią nie bałam...
Zuzia zaczyna kaszleć, ok.

TOSIULKOWE OPOWIEŚCI :) - bloog.pl

To była makabra ile gimnastyki to od nas wymagało żeby syrop dostał się do buzi Tosi. Po trzech dniach objawy znowu się nasiliły, więc znowu wybraliśmy się do Pani dr, która znowu przepisała zastrzyki (tym razem 10 szt) oraz zaleciła inhalacje (które Tosi bardzo się podobają, chociaż trudno jej usiedzieć w miejscu kilka minut i zazwyczaj kończy się to na ganianiu jej z maseczką inhalatora ).
Po zastrzykach było widać różnicę, z dnia na dzień Tosia odzyskiwała siły, energię i apetyt. Po kolejnej kontroli przezpisano nam antybiotyk Sumamed (1xdziennie przez 3 dni). Przedwczoraj go skończyłyśmy. Teraz czekamy do piątku, czy objawy nie powrócą, na razie jest ok i mam nadzieję, że tak już zostanie.
Niestety trochę zmieniły się przez chorobę upodobania kulinarne córeczki. Mleczka zjada nieco mniej, w cenie są biszkopty, owocki i danonki, słabo natomiast wchodzą obiadki (a kiedyś nie było z tym problemu). Mam nadzieję, że wszystko wróci z czasem do normy.

INHALACJA


SŁODKI SEN (muszę przyznać, że Tosia dużo spałą podczas choroby)


NOWE  PASJONUJĄCE  ZABAWY


KUCHNIA .