O czym chcesz poczytać na blogach?

Sumak

Ach te piękne konie...

Start !! 2005-06-18 22:12:17

Tak więc powoli zaczynamy =)
Będzie, a raczej już jest :P
Blog mój czyli Tunderki (Tiny) i Mrylki (Mychy) =)
Nasze prawdziwe imiona to Martynma i Marysia =)

Mrylka to zwariowana i kochana osóbka, jest wspaniałą przyjaciółką =)
Ja sądzę ze super jeździ konno, ale onai tak widzi niedociągnięcia ^^ jak każdy jeździec :) ale mówie Wam ona jest naprawde w tym dobra !!
Jej ukochany konik to Sumak oraz Sonet.

Tunderka - ja nie wiem co mam o Sobie napisac powiem tylko że moje ukochane konie to Herb, Tunderka i Igor =) !
więcej nbapsize o mnie Mycha :P

(Słońce ten tekst skauj i napisz coś :P)

Jeździmy w stajni Agro Aves Gajewniki =)
Jest to stajnia sportowa - Zaprzęgowa powoli wkraczająca w skoki =)

My jeźdizmy skoki i zaczynamy powożenie =)
W powożenie weszłyśmy Dużymi Mokrymi Krokami =P

Nasze koffane konie czyi Herb i sumak to półbracia =)
Są koffaniutkie =) Kasztany nasze ^^

Dobra.

stwarzarzyszenie.wordpress.com

Równonocy wiosennej Nauruz (Nowy Dzień) obchodzą narody Azji Środkowej, Kaukazu, Bliskiego Wschodu i Bałkanów. Licząca ponad 3 tys. lat tradycja powstała w Chorasanie wraz z narodzeniem się rolnictwa.

Pradawny zwyczaj nakazywał, by przed nadejściem równonocy dokładnie wysprzątać mieszkanie i obejście, oddać długi i pojednać się z bliźnimi. Główne danie sporządzano z siedmiu produktów roślinnych, których nazwy rozpoczynały się na literę “s” w alfabecie perskim: pszenica lub jęczmień, pudding z kiełków pszenicy, suszone owoce oliwnika, czosnek, jabłka, jagody sumaka i ocet winny. Produkty symbolizowały po kolei: odradzanie się życia, dostatek, miłość, medycynę, piękno, wschód słońca i wytrzymałość. Haft sin (siedem “s”) odnosi się do siedmiu sił stwórczych i siedmiu mocy, które je chronią. Innym popularnym daniem jest sumalak z wyrośniętych kiełków pszenicy. W Uzbekistanie miele się je i gotuje w oleju bawełnianym z dodatkiem niewielkiej ilości mąki – wszystko trwa ok. 10 godz., ze śpiewami i z żartami.

Las Fallas

Między 14 a 19 marca w wielu miastach

lustro blog

Ptaki zamiast się przekomarzać wychwalają pod niebiosa zmienną pogodę. Rozbiegałem zmysły po otoczeniu, a i tak zbiegały się na wyselekcjonowanych obfitościach.



oko
2004-04-20
Mgnienie.
Gołąb pusząc się w miernej kałuży na skraju jezdni nie dopuszczał do niej nikogo, nawet samic własnego gatunku. Pysznił się tak, jakby chciał objąć pozycję minimum cesarza – kto wie, czy nie boga.



oko
2004-04-22
Nie-zdecydowanie.
Po jednej stronie ulicy – sumak. Zamiast młodości i zieloności nosi pióropusze zeszłorocznych kwiatostanów.
A naprzeciwko kasztanowiec z niedojrzałą, miękką zielenią demonstruje gotowość do kwitnięcia. Któremu wierzyć? Trudno powiedzieć skoro ludzie potrafią w krótkich spodenkach, albo w płaszczach przewijać się przede mną.



oko
2004-04-22
Ciepło.
Kot nielot zamieszkał na moim podwórku. Spasiony ponad przyzwoitość, w kolorze programów TV sprzed trzydziestu lat, wizytuje kolejno śmietniki bardzo dostojnym krokiem. A, że mu ogonka.

pantomek blog

Rozrastają się w coraz bujniejszy gąszcz.

Są takie miejsca, w których stając, można nie zauważyć, że zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej rozrasta się osiedle dwunastopiętrowych bloków. Dziko rosnące krzaki i drzewa wydają się stąd bujniejsze i tylko czasem, z prześwitu, wyglądają źrenice okien i szczęki balkonów.

Jest jednak kilka wąskich przesmyków w tej gęstwinie, którymi można przejść na drugą stronę; tam, skąd bloki widać już w całej ich okazałości, a nawet skąd wydają się jeszcze wyższe, bo stoją na lekkim wzniesieniu.

Tędy wchodzi się do labiryntu, który stanął na dawnym ogrodzie. ­Z gęstwiny drzew w gęstwinę betonu. I choć labirynt nie jest rozległy, Nowy z łatwością straci tu orientację. Rytmiczne rzędy okien i balkonów hipnotyzują, wszędzie jest podobnie.

Ogród jednak nie daje za wygraną i, gdzie tylko może, odbija od korzenia. Między blokami wyrastają kępy krzaków, rozłożyste sumaki, wysmukłe brzozy. Pnącza bluszczu wspinają się na balkony.

copyright by iceis.pl