O czym chcesz poczytać na blogach?

Suflet

Grażyna gotuje - bloog.pl

Pory, zamieszać, wstawić do kuchenki na 10 minut na opcję "gotowanie". Jabłka obrać, pokroić na niezbyt duże kawałki(bez ogryzków!).Dodać do porów, wlać białe wino, dodać majeranek, wymieszać. Wstawic do kuchenki na 15 minut, na tę samą opcję. Wyjąć, lekko posolić do smaku. Można jabłka rozgnieść widelcem.
Zamiast porów można dodać 2 duże cebule pokrojone w półplasterki. Doskonale smakuje do pieczonego kurczaka lub indyka.
Smacznego!




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3558646,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

suflet ryżowy

czwartek, 17 lipca 2008 8:16
Ryż można podawać na rożne sposoby: na słodko, na słono, na pikantnie. Suflet ryżowy jest jedną z wersji ryżu na słodko. A oto przepis:

SUFLET.

Welcome in Lost Vegas!

Dużo za dużo, więc szybko nawiązały się rozmowy, przegryzane kawałkiem bakłażana czy zielonym groszkiem (tak BTW, jest groszek inny niż zielony?). Luka oczywiście stała się centrum loży szyderców. Wesoło podpuszczana przez Tamarę i wspomagana przez Can, zdążyła pokomentować zachowanie wszystkich, wszystkiego i na wszystkie znane ludzkości sposoby.
Po pewnym czasie uwagę Luki i Tamary przykuła dziewczyna, siedząca naprzeciw Cannabi. Pierwsze, co rzucało się w oczy to bujna, kasztanowa czupryna. Gdy Can chwyciła dzbanek z kompotem, owa dziewczyna również go złapała. Gdy Can sięgnęła po półmisek z sufletami, ręka sąsiadki też do niego powędrowała. Gdy Can stwierdziła „no dobra, ty pierwsza”, ona równocześnie stwierdziła to samo. Finalnie obie parsknęły śmiechem.
Szatynka okazała się Węgierką. Erzsèbet Héderváry.


Erzsèbet okazała się nie tylko niemal klonem Cannabi, ale też wspaniałą kumpelą dla całej Trójcy. W dodatku znała wszystkich gości hotelu i zgodziła się ich przedstawić. Szły więc wzdłuż stołu, a Węgierka wskazywała patelnią poszczególne osoby. Po co jej była patelnia? Ano Lukę też to zainteresowało.
- Dlaczego masz ze.

Karol Okrasa - bloog.pl

Dodać bułkę tartą i prażyć wszystko na małym ogniu przez 2 min. Na halibucie układamy masę z orzechów i kurek i zapiekamy w piekarniku. Temperatura 170 stopni przez ok. 5-8 min.
      Śliwki wydrążyć i pokroić na ćwiartki. Na patelni upalić cukier na złoty karmel i dodać do niego śliwki oraz imbir. Smażyć przez ok. 30 sekund, następnie zalać whisky i podpalić. Czekać aż ogień zgaśnie i dodać masło oraz skórkę i sok z połowy limonki. Gotować na wolnym ogniu aż sos nabierze zawiesistej konsystencji. Podawać Halibuta ze śliwkami i syropem.


Owsiany suflet  z maślaków  i oliwy truflowej z serem Raclette.

Składniki na 4 porcje:

•    100 g rozgotowanych ciepłych płatków owsianych
•    2 jaja
•    150 przesmażonych na oliwie maślaków
•    1 ząbek czosnku
•    1 szalotka
•    1 łyżeczka posiekanego świeżego estragonu
•    100 g sera Raclette
•    2 łyżki suchych posiekanych płatków owsianych
•    50 g Morele suszone

Żaden tam Wersal

Wrzesień 2005
Październik 2005
Listopad 2005
Luty 2006
Czerwiec 2006
Luty 2007
Sierpień 2007
Listopad 2007
Grudzień 2007
Luty 2008
Październik 2008
Kwiecień 2009
Zakładki:
1. Szef kuchnni poleca (do czytania nie tylko przy jedzeniu):
Danius Pospolitus
Karolina na wacie cukrowej
Kolacja przy szkarłatnej świeczce
Mądralińska w sosie własnym
Pisanki Bożonarodzeniowe
Potrawy wewnętrzne
Stołówka w sanatorium geriatrycznym :)))
Suflet poetyczny z bociana
Suflet prozaiczny z bociana

bloga-kuchnia blog


Podawać z bułką tartą zrumienioną na maśle, lub z cukrem.

Knedle mają dla mnie tą przewagę nad pierogami, że klejenie ich nie wymaga aż takiej precyzji i dokładności.

przepis zapodala Gudrun
skomentuj! (2)



2004-08-09
Suflet ziemniaczano grzybowy

Czesc, no dołączyłam do znakomitego grona przepisodawców. Ponieważ "wiecznie jestem na diecie" to polecam potrawy dosc nisko kaloryczne. Dzis jednak zaczne z grubej rury: suflet ziemniaczano grzybowy, pyyycha.

Składniki: 500 g pieczarek / podgrzybków, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 1 łyżka oliwy, sól, zmielony biały pieprz, 1 łyżeczka bazylii, 2 porcje pure ziemniaczanego(1 kg ziemniaków, sol, 1/4 litra gorącego mleka, 1 łyżka masła, świeżo zmielony biały pieprz, świeżo starta gałka musz­katołowa), tłuszcz do formy, 50 g sera gorgonzola

piekarnik rozgrzać do 225 stopni, pieczarki pokroić w plasterki. Pokrojoną drobno cebulę dusić z wyciśniętym czosnkiem i pieczarkami tak długo, by z grzybów wyparowała woda. Przyprawić całość solą, pieprzem i.

rasko blog

Stara Szwedka zaprosiła nas na kolację, że niby już nie jestem w niełasce, a może nadal jestem, lub ewentualnie jestem znowu w niełasce po bardzo krótkiej, mierzonej godzinami przerwie. Było szalenie miło i zabawnie, towarzystwo wyborne, Mecenas Miśka w formie szczytowej, po wojażach, cała dowcipna, wesolutka, elokwentna... Tomaszek rozchichotany, pił znacząco mniej niż zwykle... Stół jak to u Szwedki uginał się od kieliszków i widelców, na bogato, bułkę przez bibułkę... ą i ę, jedzenie bardzo dobre, dań dziewięć albo jakoś tak, karczoch był (nie powalił) potem zupa ze smardzami (wybitna) potem miał być suflet ale się nie udał i zastąpiło go foi gras z truflami, suflet w końcu dojechał wzbudzając mieszane uczucia, najbardziej zapad ły w pamięć sorbet melonowy i lody waniliowe z sosem z malin polarnych, przedsięwzięcie ogromne, trochę zbyt dużo tego wszystkiego było ale wieczór bardzo miły, wytworny, elegancki i niczym się nie zatrułem. 

A jutro nach arbeit, naprawdę mi się nie chce, mam jakiś problem z motywacją, straciłem chęć przebywania z ludźmi z którymi pracuję, do większości poza sentymentem straciłem zaufanie. Magia, która jeszcze kilka miesięcy temu nakręcała mnie.

Przygody Potworów

Obejrzał filmy z występami nakręcone przez mamę.
Także oba potwory się popisały.



Tagi: tomek, dziadkowie, maja, przedszkole
skomentuj (0)

problemy z nazewnicwem 2 2009-01-24 23:08:05

Odbieram syna z przedszkola. Wychodzac rzucam okiem na dzisiejszy jadłospis - jakaś zupa, suflet (?), ziemniaki i buraczki na obiad. Potem podpytuję:
- a co było na obiad?
- zupa!
- a potem?
- a potem spaliśmy
- no dobrze, a co jeszcze jadłeś oprócz zupy? ziemniaczki?
- nie, ziemniaczków nie było.
Zonk. Albo były, a on nie jadł (ale to raczej by powiedział że nie zjadł...), albo przedszkole coś ściemnia z tym jadłospisem.
- a buraczki?
- tak, buraczki były
- a co jeszcze leżało na talerzu obok buraczków?
- kartofelki!

No tak. Uświadomiłam syna, że ziemniaczki i kartofelki to to samo. Zapamiętał, bo następnym razem powiedział.