O czym chcesz poczytać na blogach?

Studencki sylwester

meller-tomek.blog

W Warszawie. Teraz trochę poopowiadam. Wakacje minęły bardzo szybko. Ustka, moje urodziny ze wspaniałymi ludźmi... wówczas... Powrót po wakacjach na uczelnię również udany, chociaż znów coś się zmieniło, coś popsuło i niestety się nie naprawiło. Warunek... na szczęście to starcie wygrane. Później typowe życie studenckie. Sylwester, wiele się działo nie koniecznie dobrych rzeczy. No i weekend w Warszawie. Napewno nigdy go nie zapomnę. To jest właśnie dziwne, że ludzie którzy się nie znają, którzy poznali się dzięki głupim konkursom internetowym, potrafią się zorganizować i się spotkać. To był mój drugi raz i po prostu jestem.

Sophia - bloog.pl

Studenci to grupa, która kocha dobrą zabawę. Dlatego z roku na rok wzrasta zainteresowanie usługą dostosowaną do potrzeb właśnie tej grupy. Wielkim wzięciem cieszą się organizowane przez wyspecjalizowane biura wyjazdy studenckie. To dopiero przygoda – nie dość, że można za niezłe pieniądze przejechać się w ciekawe miejsce, to jeszcze w odpowiednio dobranym wiekowo towarzystwie. Po prostu same plusy! W ostatnim okresie silnie promowany były obozy narciarskie na Sylwestra lub na ferie na przełomie stycznia i lutego. Wyjazdy studenckie zwykle nie odbywają się do jakiś dalekich destynacji – obecnie – w okresie zimowym skierowane są one zwykle na Słowację i do Czech. Można za niecały 1000 złotych spędzić kilka świetnych dni na francuskich lub włoskich stokach. Jeżeli.

kartka_z_kalendarza

22:24, ja_fruwata
Link Dodaj komentarz »
Nowy Rok!
Ano - z siódemką - zobaczymy..........
Z samego rana ( tj.po 12-tej, gdy wsałam - Sylwester w końcu) mialam na GG rzucone życzenia - bez słowa od siebie - oprócz jednej wstawionej mordki :((
Ale - i to cieszy, że pamieta................
A moze robi to, bym ja cierpiala bardziej - wspominając.............
tego nie wiem
i nie bedę wiedziala.....
I ZDĄŻYŁAM - ufffff.  a dodać trzeba, ze mieszkam na czwartym piętrze ( bez wyndy :(()
A w pracy - Edzio pisal i drukowal tajemne pisma - poniewaz sposobią się do odwolania go a jemu - wiadomo - żal.....oj żal poborow.
Z pracy wyjechalam wcześniej z Piotrkiem - ja do banku - niestety nie było pani od kredytów studenckich.
Potem male zakupy i bol glowy.
Mam już towar - oprocz mięsa do upieczenia - zgromadzony, wydaje mi się, że mam już wszystko. Alkohol też kupilam.
Wplacilam Emilce na bilet - bo jakoś szybko w tym miesiącu rozpracowała - jeszcze nie minęło 20 dni grudnia! muszę ją na dywanik wziąć :))

Czarna ściana wynurzeń - Onet.pl Blog

Do niego jakiś podrzędny el Diablo, kazał zdejmować spodnie, po czym wbijał mu gwóźdź w dupę. Student znosił to dzielnie przez dni kilka, ale w końcu puściły mu nerwy i udał się do Szatana z prośbą o zaprzestanie procederu. Szatan rzekł: „Jedyne, co mogę ci zaproponować, to zmiana Piekła z Normalnego na Studenckie”. Student zastanowił się chwilę, po czym przystał na propozycję.

Na pierwszy rzut oka Piekło Studenckie niczym nie różniło się od poprzedniego, bo trafił od razu na kolejną całodzienną imprezę. Z niepokojem oczekiwał wieczora i… Hosanna! El Diablo nie pojawił się, ani tego, ani.


02 stycznia 2005
Rozdział Dwudziesty Szósty, w którym...

Wracam na tarczy.

Nie wspominam o Świętach, ani o Sylwestrze.

Daję upust mej nieokiełznanej radości.

 

I oto jestem. Chciałoby się zaśpiewac "Czy mnie jeszcze pamiętasz...", ale z szacunku dla Cześka nie zaśpiewam. Zbyt wiele się w świecie nie zmieniło, a w każdym razie w moim świecie. W mojej parszywej, unurzanej w błocie rzeczywistości, bo.