O czym chcesz poczytać na blogach?

Straż pożarna

OSP Lubiąż

Się uwolnić od narzuconej z góry służby pożarniczej. Na początku XIX wieku pożarnictwo było w złym położeniu na całym Dolnym Śląsku.

W 1852 roku w Legnicy powstała pierwsza ochotnicza straż pożarna, w skład której wchodziły wyspecjalizowane drużyny: sikawkowych, koszowych, obsługujących pompy i wspinaczkowych.19 lipca 1863 roku został założony Śląski Związek Ochotniczych.

Blog agaaxa

Mamę.
- Nie mogę. Też jest zajęta.
- A czy oprócz mamy i taty jest jeszcze ktoś w domu?
- Tak, policja - potwierdza nadal szeptem maluch.
- No to poproś pana policjanta.
- Nie mogę, jest zajęty.
- Czy jeszcze ktoś jest w domu?
- Straż pożarna, ale pan strażak też jest zajęty.
- Powiedz mi dziecko, co Oni wszyscy robią u Was w domu?
- Szukają.
- Kogo?
- Mnie...

Kłótnia między rodzeństwem. Mama rozdziela dzieci i mówi do syna:
- Jak Ty możesz.

mitoszwecji.blog

Jakbym mieszkała w jakimś naprawdę zacofanym kraju.

skomentuj (0)

Brandlarm 2010-04-17 18:49:53

   Wczoraj pierwszy raz po powrocie gotowałam obiad i...  przyjechała straż pożarna. Na szczęście ja już skończyłam i ktoś inny wywołał alarm, więc nie musieliśmy płacić za interwencje. Na początku nie wiedziałam o co chodzi jak włączył się sygnał. Zdążyliśmy szybko ubrać buty i kurtkę i wyjrzeć na korytarz (gdzie było trochę dymu.

i'm still in love ....

Jęknęła Ruda
- Mili ! Ty już zupełnie zgłupiałaś !
- Ja wyważę drzwi ! – zaofiarował swe usługi Ivo – Parę kopniaków i będą leżały !
- Ivciu, to „Gerda”... Trzy zamki w jednym...Nie będzie tak łatwo. Chyba zadzwonię po strażaków.
- Ach, nie, mamo, nie ! – łkała Chalito – Oni mnie wyśmieją !
- Jaka szkoda, że twój ojciec wyjechał w delegację...
- Mimo wszystko, spróbuję. – powiedział tleniony.
Kopnął tylko raz i w dodatku lekko, ale i tak. Pani K. podniosła słuchawkę, po czym wykręciła numer. Po chwili stwierdziła, że połączyła się niechcący z pogotowiem, więc rozłączyła się, gdy paniusia z recepcji właśnie mówiła „Haalo?”. Zadzwoniła więc po raz drugi, tym razem dobrze.
- Straż pożarna, słucham? – odezwał się namiętny męski głos.
- Dzień dobry...eee...Chciałabym, żeby państwo...eee...panowie przyjechali, bo moja córka zatrzasnęła się w łazience...
- Nie lepiej byłoby otworzyć drzwi? – ironizował namiętny głos.

Ratownik Drogowy...

Że będąc ratownikiem drogowym nie powinieniem ograniczać się tylko do działania kiedy jest taka potrzeba...do tak naprawdę normalnej naszej działalności dochodzą różnego typu zabezpieczenia, obsługa punktów medycznych, akcje wespół z innymi służbami (policja, straż miejska, straż pożarna, pogotowie), pokazy i pozoracje czy też wreszcie doszkolenia młodzieży i dorosłych i to co jest najlepsze w tym wszystkim - spotkania z dzieciakami.

Trochę tego jest... :)

A największa satysfakcja płynie chyba z dwóch rzeczy - z pomocy potrzebującemy i.