O czym chcesz poczytać na blogach?

Stoicyzm

Inferiae

Nazywa się godnymi wyboru, inne zaś godnymi odrzucenia. Te, które są godne wyboru, mają wartość, te, które są godne odrzucenia wartości nie mają. Przez wartość stoicy rozumieją pewną pomoc dla rozumnego życia, a jest nią wszystko, co jest dobre. [...] Rzeczy godne wyboru są to rzeczy, które mają wartość, np. w dziedzinie duchowej odwaga, zręczność, wykształcenie i tym podobne, a w dziedzinie cielesnej – życie, zdrowie, siła, dobra kondycja fizyczna, piękno i tym podobne, jeśli zaś idzie o dobra zewnętrzne – bogactwo, powszechny szacunek, szlachetne pochodzenie i tym podobne.[1]

Podsumowując: wedle stoicyzmu istnieją rzeczy, których posiadanie jest obojętne dla kwestii osiągnięcia szczęścia, ale które mogą być pomocne w życiu i dlatego są godne wyboru. Są to między innymi te właśnie rzeczy, których asceta by się wyzbył. Różnica między stoicyzmem a ascetyzmem jest pod tym względem ewidentna.

Przypis:

[1] Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, ss. 417-418.

zacheusz.blog

Let it go

And you didn't know, now did you?
That I'd fall in love with you
Oh, but now it's too late
It's useless to say

I should've known
[The Pierces - "I should've known"]
http://www.youtube.com/watch?v=DKcTKI7gQRk&feature=player_embedded

skomentuj (0)

o stoicyzmie dzisiejszym i zeszłorocznym 2011-09-20 23:38:31

Siedzę, zakatarzona ponad miarę, ze spuchniętymi oczami i bolącym prawym jajnikiem przed nieswoim komputerem, z RObertem Kasprzyckim w niedziałających do końca słuchawkach i czuję się jakoś tak dziwnie. Deja vu, czy jak to tam zwą. 



Tegoroczne pożegnanie z panem T. nie miało w sobie tego uroku, jak zeszłoroczne. Tegoroczny pan T. to cień tego sprzed roku. Również fizycznie. Schudł i zmizerniał. Ale jego ciepła, duża dłoń, ściskająca moją dłoń, nadal pozostała taka bardzo jego. 

Tegoroczne pożeganie.

Wandea! - Onet.pl Blog

Cierpieć fizycznie, nie godzimy się na nie. Inaczej jest z cierpieniem duszy. Kiedy dopada nas  dojmujące, straszliwe, gdy  ołowiane niebo zawiśnie nad nami i nie chcemy już istnieć, nie chcemy żyć ani  chwili dłużej, bo każda sekunda zwielokrotnia ból!

Są takie momenty, że  rezygnujemy z życia, natychmiast,w straszliwym lęku, że zwłoka zwielokrotni naszą mękę. Takie cierpienie zabija szybciej niż fizyczne tortury, jest trudniejsze do opanowania. Starożytni filozofowie „ wynaleźli” stoicyzm – w świadomej postawie dystansu od wszystkiego, co nas spotyka

(i dobrego, i złego) widząc ratunek przed powalającym cierpieniem, które sprowadzają na nas namiętności,gwałtowne uczucia czy nagłe pozbawianie nas obiektu tych uczuć. Wszystko, co z jednej strony wprowadza nas w euforię, a z drugiej spycha na dno rozpaczy.  Stoicyzm jest jednak postawą, która wymaga ćwiczeń. Często pojawia się dopiero z wiekiem, kiedy namiętności w nas wygasają po trosze same. Aby tę postawę ukształtować w sobie,.

Droga, podróż , życie

Człowieczka, obojetnie jakiej płci.... (to brzmi jak ogłoszenie matrymonialne, ale nie to mam na celu)

Komentarzy: 0 sobota, 17 listopad 2007, 18:18 Najbardziej boli zwykła egzystnecja... Kiedy człowiek przestaje żyć, a zaczyna egzystować  wszytko jest ... proste, poprostu jesteś Ty i jest cały otaczający świat, oni się kręcą wokół Ciebie, a Ty spokojnie przyjmujesz to co jest , dopada Cię stoicyzm, ze spokojem przyjmujesz sukcesy, no bo z czego sie cieszyć (dostajesz awans, jednocześnie nie ma Cie w domu, nie masz czasu dla rodziny, nawet dla samego siebie), porażka? to samo, upadasz ale zawsze jakoś sie wychodzisz z tego, no proste, nic nie trzeba tłumaczyć. Lecz kiedy człowiek zaczyna żyć, a nie trwa to zbyt długo, to jest bardzo skomplikowane. Wtedy przyjmujesz postawę hedonisty, tak bezczelnie stajesz Ty wobec świata. Klamra dramaturgii zacieśnia się kiedy zdasz sobie sprawę, że spadasz w przepaść z hedonizmu do stoicyzmu, wtedy jest najgorzej. Dlatego nie warto ani egzystowac, ani żyć. Warto być i wspinać się na szczeble swoich możliwości, a.

Ludzie Potępiają To, Czego Nie Mogą Zrozumieć


Jeżeli miłość to, z definicji, najpotężniejsze uczucie, jakiego może doznać człowiek, to... wcale nie jest takie potężne. Stoicyzm zakłada, że człowiek jest miarą wszechrzeczy... i to on określa, co jest dobre, a co złe, co jest miłością, a co nienawiścią. Myślę, że dobro i zło to aspekty, które, mimo że wykreowane przez człowieka, istnieją ponad ludźmi. I to nie ludzie decydują, co jest dobre, a co złe. Jednak nie sądzę, że jest tak koniecznie z miłością. Miłość to "pragnienie, aby kochana osoba była szczęśliwa". I jeżeli ktoś czuje i myśli, że się zakochał, to nikt nie ma prawa powiedzieć mu, że to nie miłość, bo to właśnie ON decyduje, co nią dla niego jest, a co nie. Tak jak mówi stoicyzm. Jeśli ktoś sprawia, że jesteś szczęśliwy i sądzisz, że tego kogoś kochasz - nie bój się tego. Miłość nie jest definicją, do której trzeba się stosować. To uczucia, które czuje się indywidualnie... w sercu. I w ten sposób nikt nie wie dokładnie, czym Miłość jest naprawdę.
I dobrze, bo gdyby wiedziano, nie byłaby tak wspaniała...


2004-04-25 00:16:51

skomentuj (3)

Ou..zepsułam?

Zapałki, jeżeli byłaby pochodnia to byłoby wspaniale. Ale zapalniczka? W zapalniczce nie ma nic poetyckiego...
- W dodatku w takiej z rysunkiem gołej baby. Nie mogłeś sobie innej kupić? - zwróciła się do Stracha.
Ten tylko wzruszył ramionami i zaciągnął się papierosem.
- Jestem tylko mężczyzną.
- W gruncie rzeczy racja... Ale wróć, ja nie chcę tutaj poezji! Poezja jest dla tych wielkich...
- A ty nie chcesz być wielka? - zdziwił się Strach.
- Nie spieszy mi się za bardzo. Wielcy tworzą jedynie historię, a mali i bezimienni tworzą prawdziwe życie.
- Coś w tym jest... - pokiwał głową Strach.
- A gdyby tak stoicyzm? - zaproponował nagle anioł.
- Stoicyzm... Niegłupia myśl - zgodziła się gładząc się w zamyśleniu brodzie. - A że jestem malutka i bezimienna mogłabym spokojnie, zamiast wielkościowego "hmmm Kosowo" powiedzieć "hmmm dupa"...
Komentarze (1), Dodaj

środa, 27.lutego.2008, 22:47
Chodziła w tą i z powrotem pukając się w usta jednym z puzzli. Anioł i Strach odprowadzali ją wzrokiem.
- I jak się tego pozbyć... - przystanęła nad puzzlami i przymróżyła oczy. - Przeszkadza mi jak.