O czym chcesz poczytać na blogach?

Sting fragile

Każdy ma prawo do błędów, ale JA osobiście z niego nie korzystam.

To strasznie seksistowsko)
 No i się tak zastanawiam, może JA mężczyzną kiedyś byłam? Takim, za którym kobiety szalały...
 Eeeeee, raczej nie. Facetem? JA?! Fuj!!!   ;)))
No chyba, że śpiewałabym tak:
  • Sting "Fragile"


17:52,

netgirl blog - troszke ironii, poszukiwanie optymizmu, niezrozumiałe notki i te jak najbardziej jasne.

Thief"
Ogolnie te wszystkie Kayahy itp nigdy na mnie wiekszego wrazenia nie robily - moze tylko piosenka z Edyta Bartosiewicz (ktora weszla niestety tylko na jeden numer) i "Can't get you out of my head", ktory Makowiecki przerobil na rock

Sting:
Zaczal swietna "Message in the bottle", niestety ja i The Police nie znamy sie najlepiej, dlatego wiekszosci utworow, ktore byly pozniej po prostu nigdy nie slyszalam.



Jednakze mialam i cos dla siebie...
"Desert Rose", utwor ktory po prostu uwielbiam, Sting zaspiewal ... wspaniale, dalej Fragile, no i oczywiscie sztandarowe "Every breath you take"...
Ja, Goh i trojka znajomkow bawilismy sie bardzo dobrze, troche skakalismy;) niestety nigdzie piwa nie moglismy znalezc :P
Potem pokoncertowy, niemalze 3godzinny powrot na glodzie.

Nasze myśli - moje i jego...

tagi:
Komentarze (1), Dodaj

Sting

niedziela, 25.września.2005, 16:31
Ano właśnie... Byłam wczoraj na koncercie Stinga na Wyścigach.
Jak było?
Zajebiscie! Naprawde świetnie! Bawiłam sie bardzo dobrze, moze po mnie tego nie bylo widać, ale było świetnie! Byłam w bardzo fajnym towarzystwie, (moi kumple z klasy; Skorban i Pachoł, oraz Wiesiek), Sting śiewał dobre pisoenki (w tym moją ukochaną "Fragile"), i to śpiewał na zywo! Wrażenie niesamowite! Naprawde, uważam ze warto było przepychać sie przez te tłumy, narazić sie na towarzystwo ujebanego toruńczyka, znowu pchać sie prze ztłumy, a późneij prawei zemdleć w tłoku na stacji metra,.

m.

Culluma :)
(notka z dedykacją dla Martu, która już ma płytę, podczas gdy ja słucham w kółko dwóch piosenek.)
23.09.2005 :: 20:50 Komentuj (21)



336. No to państwo wie - relacja z pierwszej ręki.
Stingu Sting ładnie wczoraj stingował, oj ładnie. Pośpiewał, pograł, troszkę pobujał mnie nawet - choć nie tak jak ten nieszczęsny koncert '...all this time' co to dla mnie wzorem koncertu stingowego przez przypadek się stał (a raczej przez częste słuchanie) - ale jednak, naprawdę! W końcu Gordon to Gordon, czyż nie?
No i może coś ze mną nie tego (podobno zresztą to prawda) ale ostatnie ostatnie 'Fragile' wzruszyło niesłychanie no i trochę się rozmyłam za tym swoim obiektywem...
Dzięki bardzo, bardzo - tym co trzeba i co wiedzą.
:)
25.09.2005 :: 11:58 Komentuj (11)



337. Teatralnie bolą mnie kolana.

do-ciebie-list.blog.pl

Gdy odeszła – złamał się. Obnażył się i przede mną. Widziałam, jak się miota, jak cierpi, jak ...płacze... Mój twardy jak skała Ojciec płakał, zanosił się jak dziecko...

Skąd mi to przychodzi do głowy w środku dnia?
Sting mi chrypie do ucha : „...the rain will say how fragile we are, how fragile we are...”
Nie, u mnie nie pada dziś deszcz. Chociaż...


skomentuj (1)


2003-04-05 11:37:26
Przyjaźń...


Piękna, ale i.