O czym chcesz poczytać na blogach?

Stigmata

TREKgay fanem STAR TREK jest:-)

23:31:59
skomentuj (1)


S*E*K*S*
Gadam sobie z takim milym gosciem na IRCU. Chce mi sie nawet seksic:))) On lubi piescic uszy, a to jest to, co trek uwielbia najbardziej:))) Wczesniej gadalem ze znajomym, ktoryc chce popelnic samobojstwo. Niestety nie potrafie odwlec go od Twej mysli. Boje sie, co bedzie wtedy, jesli okaze sie, ze on sie nie zgrywal, tylko na serio o tym myslal....
trekgay 2002-06-16 01:48:21
skomentuj (1)
a po ekranie zasuwa mi mucha....

trekgay 2002-06-16 01:49:36
skomentuj (0)
STIGMATA
Z okazji kanonizacji ojca PIO zamieszczam w moim BLOGU fotki i linki do filmu STIGMATA. Film jest swietny. Poza tym wspomina sie tam o ojcu PIo, ktory byl stygmatykiem (doznawal ran jezusowych). Wszystkim polecam!!
trekgay 2002-06-16 23:28:41
skomentuj (0)
spoko
Nie chce nikogo wprowadzac w blad, a tlumaczyc sie nie musze i raczej nie bede.
trekgay 2002-06-18 00:08:21
skomentuj (1)
Aktywny wypoczynek...
Po biwaku jestem bardzo zmeczony. Zaraz klapne sie spac. Bylo bardzo fajnie.Spokojnie i baba nie psioczyla. Wypoczalem troche. Nazwalbym to raczej aktywnym wypoczynkiem. A dzisiaj w nocy strasznie zmarzlem. Ehhh... Jeszcze nigdy nie bylo mi tak zimno. Przez to sie nie wyspalem. Poza tym.

my way of life

Ja grzesznik zostałem upomniany i mam być świętym. Z pokorą zaakceptowałem przeznaczenie, choć nie udało mi się czerpać radości z faktu bycia wyróżnionym. Jedyne co mi się cisnęło na usta to kurwy i inne bluzgi, zwłaszcza gdy musiałem kuśtykać z tacką w trakcie lunchu gubiąc, ku ogólnej uciesze zgromadzonej gawiedzi, ziemniaki w drodze do stolika. To było jakiś czas temu, tajemnicze zjawisko zniknęło nagle, tak jak się pojawiło. Widocznie nie okazałem się godnym, co wcale nie wywołało u mnie poczucia straty czy zaprzepaszczonej okazji.  Wręcz przeciwnie, szczęśliwy spokojnie oglądnąłem po raz setny zajebisty film Stigmata, tym razem bardziej wyczulony na przygody głównej bohaterki, konfrontując jej doświadczenia z moimi i ze zrozumieniem kiwałem głową w momentach objawiania się jej ran. Z czasem zapomniałem o moim duchowym doświadczeniu, życie wróciło do normy. Niestety do czasu! Co się dziś wydarzyło?! No właśnie… stygmata się objawiła na nowo! Dziś dała o sobie znać już dwa razy, dwa razy o mało co sobie łba nie rozbiłem o stół skacząc na drugiej nodze i starając się złapać równowagę. 33 kończę za jakieś trzy tygodnie… rany (ups) czy ktoś wie co mnie czeka?! Nie chcę być świętym, chcę mieć normalną stopę! Co robić?! Czy może to.

!! moJe maLutQ ciPuszQ !!

Tylko niektore z nich: AUDIO O7 "DANDU GROOVE", AUDIO 11 "DRUMCOOK" /CHRIS LIEBING/, AUDIO 12 "RAUSCHEN" /BASIC IMPLANT/, AUDIO 14 /ANDREW RICHLEY & RYAN RIVERA/ czy też AUDIO 08 /RED EYE aka THE ADVENT/.
Chris roztajac sie z UCMG stracił rowniez prawa do nazwy Audio, czego do dzisiaj jest mu niezmiernie żal. Wbrew logice działalność tej wytwórni była kontynuowana a nowym szefem zostal pochodzacy z Dortmundu utalentowany DJ i producent Michael Burkat. To jednak nie bylo już to. Liebing zabral sie ostro do pracy i w ciagu roku zakłada kilka wytworni: CLR /Chris Liebing Records/, CLAU /CL od Chris Liebing i AU od Audio/, CL-RETRY /REMIX Label/ oraz wspólnie z Andrew Walterem STIGMATA /Tylko dla prawdziwych facetow! Nie dla chlopców ! HA,HA...
Pierwszy singiel dla CLAU, wytwórni którą sam Mistrz okreslił jako kontynuacje drogi obranej na AUDIO nosi nazwe "THE REAL SCHRANZ PT.I". Liebing stwierdzil, iz tytułujac tak ta EP-ke chcial pokazac wszystkim "gdzie teraz znajduje sie prawdziwy SCHRANZ".
Po tym ciosie /MIAZGA!!!/ przyszedł czas na CLAU 02 i 03 zatytuowane odpowiednio "THE REAL SCHRANZ PT.II i III". Okreslenie Schranz stawalo sie coraz popularniejsze. Coraz wiecej fanow techno w Niemczech na pytanie "Jakiej muzyki sluchasz?" odpowiadało "Schranz".
Nie mniej jednak oprócz wszystkich, ktorzy pokochali to sformułowanie znalezli sie.

Astrozofia - bloog.pl

Nicości nie ma

Jest szarość

Duszny sen i pustka

Szal niemocy

Wokół twarzy

I tylko oczy spoglądające

W dolinę śmierci

Codzienności ciszę

Szukają innej istoty

Pragną ujrzeć łzę

Życia na dnie

Innego oka

Ujrzeć kolor

W krainie półcienia



Podziel się:
Tagi: wiersze, poezja
Trackback: http://bloog.pl/id,328651292,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Trzy stygmaty Palmera Eldritcha

środa, 02 lutego 2011 18:49
Trzy stygmaty Palmera Eldritcha (The Three Stigmata of Palmer Eldritch)

ash.blog.pl

Historii i narodów. Niemcy, Jugosławia, Słowacja, nie tylko zresztą. Zero dialogu z wiernymi. Sprawa celibatu, pedofilia i pederastia wśród ksieży. Bezkarność. Tuszowanie afer. Przenoszenie księży do innych parafii, gdzie popełniają te same przestępstwa. Sprowadzanie samochodów bez cła na potrzeby kultu religijnego. Bo ksiądz poniżej Mercedesa klasy E jeździć nie może. Afiszowanie się z bogactwem. Wiem, księża nie składają ślubów ubóstwa. Otwarty, bezczelny antysemityzm. Na ulicy, w szkole, wszędzie ponad prawem. Krzyże w urzędach, w szkołach, w Sejmie. Po tym wszystkim... nie dziwcie się, że się ludzie skłaniają do tego, co pokazuje np. film "Stigmata", do zanegowania potrzeby istnienia księdza w drodze do Boga. "To wy jesteście Kościołem i nie są wam potrzebni pośrednicy". Tak na marginesie - mam chyba pomysł, jak uratować drzewo przed wycięciem. Trzeba spowodować... żeby na nim powiesili kapliczkę. Powinno pomóc.

I na koniec - już bez komentarzy: tzw. przyznawanie się do błędów przez kościół. Inkwizycja, o Galileuszu było, ale ten sobie zaprzeczył, a Giordano Bruno nie - więc spłonął. Fray Torquemada, sprawa El Santo Niño i wypędzenie Żydów z Hiszpanii (bez majątków oczywiście), Pizarro, Konkwista, nawracanie mieczem i ogniem, Wyprawy Krzyżowe, pomoc Watykanu w ucieczkach.

mastema.blog

Bo któż mi odmówi prawa do tych gwiazd, tam migoczących? Do tego Księżyca, który mym marzeniem jest ostatnim? Wreszcie do tych ogników, które i ja kiedyś w oczach posiadałam. Cóż, tam, wśród lasów i pól zapłoną znów, w moich zaś oczach? Bogowie raczą wiedzieć... a bogów przecież nie ma...

skomentuj (1)

XXI 2003-08-12 21:33:28

Otaczają mnie Wspomnienia, Nostalgie i Cienie-Minione. Cóż to tam leży? Pukiel długich, czarnych włosów. Wynik zabawy mojej drogiej L.L. i M.A. Tu zaś zwitek czarnej bibuły - szlajfki Niemców. Gdzieś mignęła mi płyta Dominium "Stigmata". Nigdy nie przesłuchany krążek przyniesiony przez Azathotha jakiś miesiąc temu. Tu zaś wystaje spod sterty niepotrzebnych papierów zielony zeszyt z lisem na okładce. Kolejny zdewastowany łzami śpiewnik. Z lampki zwiesza sie ponuro suchy szkielecik róży, a tutaj mały dzwoneczek z tych, jakie to się owcom wiesza, żeby się nie pogubiły. Na ścianie kolejna róża wisi, przewiązana zgrzebnym, słomianym sznurkiem. Pamietam tę informatykę, kiedy to właśnie Azathoth przyszedł z owym kwiatem. Za głośnikiem stoi smutno przykurzony pluszowy kotek. Futerko ma rude i pręgowane, czemu też zawdzęcza swoje imię. Tygrys. Pamiętam, jak nadałam je mu tam, pod.