O czym chcesz poczytać na blogach?

Stary browar

Balkan United

I jeden pan który sprzedaje pamiątki. Małe miasteczko, z kilkoma pomnikami. Kilkanaście kawiarni i restauracji. Pachnie wspaniale. Jedna porcja pyry z gzikiem proszę! Pycha! Następnie spacer po Św. Marcinie, który prowadzi nas do Starego Browaru. Ale fajne miasto. Sklepy, cukiernie, restauracje, tam jest wszystko, czego dusza zapragnie. Dla mnie, Stary Browar wyglądał jak zamek. I znów taki bardzo znany zapach… gofry. Pierwszy raz spróbowałam 3 lata temu i ten smak pozostał mi w pamięci.

Kiedy dostałam moją studencką kartę, poszłam z przyjaciółkami do Zamku.

Scarlet kiss...

Szybko ;) Rano ja wstałam jakoś 10-11, a reszta o 14 XD z tego tez pompa :P No, ale miałam czas przeczytać mój prezent urodzinowy od Ani :* DNAngel tom 2 ^^ Dark to słodziak, nie da się zaprzeczyć :F Na 16 poszłyśmy(Ja i Anka) pod Stary Browar, bo umówiłam się wieczorem z Diabełkiem :3 Cóż, traumy chyba nie miał za wielkiej, a jeśli tak to cóż, sam chciał XD Połaziliśmy w tą i z powrotem, poplotkowaliśmy, doszłam do wniosku, że nie mam życia towarzyskiego, bo.

my world

Piszczy, a także skrzeczy na łączeniach. Dojechałyśmy do Mostu Dworcowego, wysiadłyśmy i wskoczyłyśmy do w miarę pustej 12, która dowiozła nas na yy.. Królowej Jadwigi bodajże. Udałyśmy się na terenu pana Kulczyka, czyli do Starego Browaru. Panów (tj. Pawła i Wojtka) jeszcze nie było, to odwiedziłyśmy łazienkę. Kiedy zjeżdżałyśmy schodami na parter, dostrzegłyśmy Pawła (którego obie poznałyśmy po butach) w towarzystwie Ogóra (któremu strasznie urosły.(jako kobiety) mamy wybrać miejsce, do którego się udamy. Stwierdziłam, iż powinna zadecydować Krysia, ponieważ przez kilka dni nie było jej w Poznaniu, za to ja byłam w mieście po raz piąty w tygodniu. W każdym razie udaliśmy się na Stary Rynek, a potem na Nescafe. I znowu na biedne kobiety spadło bardzo poważne zadanie: gdzie mamy usiąść. Oczywiście, każdy wie, że kobieta jest dzielna i podoła każdemu zadaniu, tak też usiedliśmy przy jednym ze stolików. Kiedy.

...Miłość jest niczym, nic jest wszystkim, a wszystko jest miłościa... - bloog.pl

Nie spalam.. a pozneij autobusem (mialam bilet :D) na AWF i do szkoly...  (Kika... ci chlopacy... ) :D i pozdro dla nich i Dagmary :D dzieki wielkie... oczywiscie Kaja ma zle papiery.. tylko ja jestem inteligentna... pozneij chcialam isc na Stary Browar... ale nie... bo Kika chce do domu.. no i oczywiscie w zły autobus wsiadłyśmy.. moze nie zly... ale taka mial z lekka dluga trase... i nie zdazylysmy... no to  na PKS i zobaczyc o ktorej autobus... 17... o he... no to na Stary Browar.