O czym chcesz poczytać na blogach?

Ssij

Najlepsze dowcipy, śmieszne filmiki, zdjęcia i wiele więcej śmiesznych rzeczy

Dyrygenta
Pracownik Biura Podróży - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca
Dealer samochodów - nieważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom ...

Tagi: dowcipy Jak i jaki sex uprawiają przedstawiciele zawodów kawały
20:27, levy52 , Dowcipy
Link Dodaj komentarz »
Ssij ssij, spodoba ci się...

Jedzie kowboj po prerii i widzi samotnie rosnące drzewo. W drzewie dziuple, a wokoło dziupli ślady po dużej liczbie kul, jakby ktoś z karabinu maszynowego strzelał. Zaciekawiło to kowboja. Podjechał bliziutko, zsiadł z konia i zajrzał do dziupli. Nagle ze środka wyłaniają się ręce, chwytają kowboja za uszy, a jakiś głos mówi:
- Ssij! Zobaczysz, że ci się spodoba!
Z wnętrza dziupli wyłania się męski członek. Kowboj opiera się, wrzeszczy, ale to coś ze środka coraz mocniej ściska go za uszu i.

i'm still in love ....

-dzis cos porobimy i bedzie to calkiem sympatyczny wieczor.
-wyspalem sie. :>
-jest dzis piatek! :D
-no i na koniec - nie moze byc inaczej, bo Slonko mocno grzeje. czy zza chmurki, czy tez nie. :]
no wiem, wiem, fajnie... :)

skomentuj (1)

:/ 2004-09-10 17:13:39

odpoczac...

skomentuj (0)

zmeczenie? 2004-09-10 17:20:40

hm. not good enough for You.
za duzo narzekam. za malo sie smieje.
ssie.

skomentuj (2)

zieeeefny dzien. 2004-09-12 23:12:19

caly dzien w domku, wiekszosc przy kompie, a raczej obok kompa, na lozku.
sennie, cicho, zieeefnie. :)
w sumie czasem sie to przydaje. dzis byla dobra okazja na taki dzien, w niczym nie przeszkodzil.
i tez byl milusi jak kazdy dzien ostatnio. mm.. :)
heh, to jest dopiero pozytywna notka! :D
i choc nie zawsze mam cos do powiedzenia to i tak jest fajnie :>
hehehe.. tak w ogole to mialem dzis mase przemyslen, w sam.

*** k!piarstwo© ***

W Ciebie, szukajace ciepla-slodki obraz , kompozycja niczym nie zachwiana...lub prawie niczym...
Nie wiedzac czemu, przygladam sie tak, delektuje tym jakze fascynujacym widokiem, lecz cos mi nie pasuje, cos JEDNAK psuje, wkrada sie w te rownowage, cos, co kaze mi inaczej widziec, inaczej rozumiec...
Krzeslo- na krzesle Ty-przy Tobie dziecko, Twoje , male dziecko...ssie Cos wtulone w Twa piers...
patrze, na poczatku nie dociera do mnie ten fakt, teraz, po dluzszych "ogledzinach"wiem juz, dostrzegam w calej okazalosci- jest Cos , co mnie przeraza- i tylko mnie!!!
Dziecko ssie ..., dziecko ssie jednak nie piers Twoja, nie smoczek...
sparalizowana tym widokiem, nie wiem, co powiedziec...-Ty usmiechasz sie do mnie niewinnie, nieswiadoma tego, co sie dzieje, lub nieswiadoma, ze to , co ssie Twoje dziecko, by ukoic swa potrzebe...-nie jest powszechne...
Dziecko ssie ten malenki ksztalt, ktoremu sie badawczo przygladam- czy zyje? -DLACZEGO? Dlaczego tak?
W ustach niemowlecia tkwi malenka glowka kotka moze czterotygodniowego...,
otrzasam sie-kotek wydaje sie byc nieruchomym...zastanawia mnie to jeszcze bardziej...czekam, nic nie.

Anonse towarzyskie, erotyka, ogłoszenia seks w mieście

Czas patrzyła mu w oczy, i delikatnie masowała go ręką. Po chwili jednak przerwała spojrzenie i skupiła się na obciąganiu jego pały. Zaczęła go sobie wsadzać coraz głębiej, cały czas robiąc to powoli. Kilka ruchów i już ponad połowa jego członka znikała w jej ustach. Tymczasem Adrian zapomniał o pilnowaniu i podszedł bliżej, przyglądając się całej sytuacji. Po chwili wyją swoją Pałę i podszedł do mojej żony. – a mi suko nie wyliżesz? Paulina szybko obróciła się w jego stronę i złapała jego kutasa w rękę i włożyła sobie w usta. – o tak ssij go dziwko – wymamrotał wyraźnie podniecony Adrian – spierdalaj, miałeś pilnować – lekko odepchną go Daniel – zaraz będzie twoja kolej. Tamten spojrzał na niego niezbyt zadowolony, i odsunął się do tyłu i lekko wychylił się zza furgonetki. Daniel tymczasem złapał za głowę Pauliny i przyciągnął ją do siebie. – ssij mi kurwo, a nie jemu – stanowczym głosem rozkazał jej. Moja żona posłusznie i bez słowa wzięła go w usta i zaczęła ssać. Tak mocno że aż ja słyszałem ten charakterystyczny odgłos. Brała go niemal całego w usta. Gdzieś.