O czym chcesz poczytać na blogach?

śruby

O.A-organizacja akatsuki - Onet.pl Blog

Mokrą ścierkę i jechał nią po meblach.Po 30 minutach wyszliśmy,bo nawet tego dużo nie było do sprzątania.Poszliśmy dalej czyli do pokoju Itasia. Weszliśmy i pokój był cały w pajęczynach, ściany były na fioletowo pomalowane.Na biurku było tylko lakier paznokci.Więc za dużo to raczej nie mamy do roboty.I wzięłam się ponownie do sprzątania a Deidara też mi nadal pomagał, ale lepiej nic nie będę mówić, przynajmniej zachowam zbędny hałas.Dobra niby skończyłam czas na następny pokój i był to pokój Sasoriego.No dobra zobaczmy co ma nasz lalkarz w pokoju ciekawego.Weszłam i zobaczyłam nowe lalki, na podłodze śruby jakieś i sznurki i ręka lalki ...?Rozejrzałam się po pokoju i odechciało mi się sprzątać więc położyłam się na jego łóżku.Deidara popatrzył na mnie zdziwiony i rzekł:
-Nami, cholera mamy sprzątać a nie się obijać.
-Pierdole nie robię...
-Argh, Nami ruszaj swoją dupę i do roboty!!
-Pierdolić to , nie chcę mi się. - i obróciłam się na drugi bok łóżka.
-Wstawaj Nami im bardziej zwlekasz tym bardziej będziemy długo tu siedzieć!
-Argh...Upierdliwy jesteś!!- Wstałam z łóżka i zaczęłam znowu sprzątać, ale tak byle jak.Skończyliśmy po pewnym czasie i poszliśmy dalej.Następny.

ParkourKoszalin

Au, Cartwheel, Przerzut bokiem - Gwiazda

Aerial twist - aerial z obrotem o 360st

Axe aerial - gwiazda bez rąk uprzedzona uprzednim wysokim wymachem nogi do przodu, noga nie staje na ziemi tylko siłą rozpędu przechodzi za nas i ląduje na ziemi

Au Sem Mao, Aerial - gwiazda w powietrzu, gwiazda bez użycia rąk

Au giratoria, Handspin - zaczynajac jak gwiazda, stawiamy rękę i kręcimy się na niej, podobne: 1990 (breakdance)

B:

Backflip, Salto w tył - zwykłe salto wykonane w tył

Backflip Quartertwist - salto z 1/4 śruby

Backflip Halftwist, Backflip 180 - salto z połową śruby (lądujemy w odwrotną stronę)

Backflip Fulltwist, Backflip 360 - salto z jedną srubą

Backflip 2xFulltwist - salto z dwoma śrubami

Backflip X-Out ,X-Out, - salto z rozłożeniem w powietrzu nóg jak do szpagatu tureckiego/na boki. Można także to samo zrobić z rękoma. Wyglądamy wtedy w powietrzu jak literka "X"

Backflip Flash, Flashkick - podczas salta kopiemy jedną nogą (rozkładamy nogi jak do szpagatu francuskiego/damskiego)

Backhandspring - fiflak - uginasz nogi, skaczesz do tyl na.

Przeczytaj koniecznie jeśli chcesz mnie poznać

Stabilizatora ( hehe ciekawe ilu z Was wie co to stabilizator) bo też miały nadmierne luzy. Krótka lekcja mechaniki. Na wachaczu umieszczone jest koło za pomocą sworznia (czyt. przegubu kulkowego). Sam wachacz (w skrócie) przykręcony jest do nadwozia, oczywiście nie na sztywno ale na 2 gumowych tulejach. Jest to element, który poddaje się regeneracji ale przeliczając na koszty to się nie opłaca. Dlatego kupiłem nowy i aby zaoszczędzić jakieś 100 zł to postanowiłem wymienić go sam. Długo myślałem nad swoją decyzją, ale do odkrecenia miałem: nakrętkę z gałki drążka, 2 nakrętki z łącznika stabilizatora, 4 śruby wahacza i jedną śrubę klinijącą sworzeń. Jak można szybko policzyć za odkręcenie i przykręcenie 8 śrubek miałem zapłacić 100 zł. Dam rade max 5 godzin (bralem poduwagę, że śruby nie ruszą dobrowolnie) i po sprawie. ZONK. Założyłem dobrą liczbę tylko, że nie godziń a dni. Ostatnia śruba wahacza się ukręciła. Akurat tamta część wahacza umiejscowiona była pod podstawą stabilizatora, śruba jak reszta była wkręcana od dołu. ukręcił się łebek 6 cm śruby. Gwint został w nakrętce przysprawanej do tuleji wahacza. Miałem kilka możliwości. Rozwiertać śrubę od dołu, rozebrać całe przednie.

szosaimtb blog

Po tym wszystkim rozepchałem śrubokrętem maksymalnie oba tłoczki, zamontowałem klocki.

Koło zamontowałem w rowerze obróconym do góry kołami. Rozkręciłem szybkozamykacz, pozwoliłem osi zająć swobodną pozycję w haku i zacisnąłem szybkozamykacz z minimalną siłą, która pozostawia odcisk szybkozamykacza na dłoni na kilka sekund (ten odcisk ma za zadanie w przybliżeniu kontrolować siłę dociskania zamykacza).

Ustawienie pozycji zacisku po wyczyszczeniu i nasmarowaniu tłoczków miało być dziecinadą. Niestety przysporzyło ono kilku problemów. Przy rowerze stojącym na kołach poluzowałem śruby mocujące zacisk hamulca do widelca i kilkukrotnie nacisnąłem klamkę, by hamulec przyjął odpowiednią pozycję. Znów zacisnąłem klamkę z umiarkowaną siłą, pchnąłem trochę rower w kierunku jazdy, by zacisk oparł się o adapter/mocowanie hamulca. Moim zdaniem, powinno to wyeliminować przesuwanie się zacisku względem adaptera podczas dokręcania śrub. W takiej pozycji, z lekko zaciśniętą klamką, delikatnie dokręcałem śruby. Pół obrotu jedna, pół obrotu druga. Śruby dociągnąłem z umiarkowaną siłą, puściłem klamkę i... w idealnym świecie powinno być już wszystko dobrze. Niestety tak nie było.

Takie życie ... - Onet.pl Blog

W czasie, nie było większych zgrzytów. Kolęda się odbyła, zrobiłam z córką późną kolację. Taki pyszny rozgrzewający gulasz. Wyszedł rewelacyjnie, na dzisiaj nic nie zostało niestety. Więc na dzisiaj muszę spreparować jakiś obiad...Do sklepu nie uśmiecha mi się iść, muszę tworzyć z tego co mam, bo samochód już wczoraj nie zapalił. Powinnam zainwestować w nowy akumulator...powinnam. Prostownik pożyczony, mam nadzieję że dzisiaj go dostanę z powrotem, bo jutro do pracy nie chce mi się autobusem...a może i autobusem pojadę. Nic mi się nie stanie, bilety mam akurat dwa. Jak sobie pomyślę, że odkręcać te śruby na mrozie, wyszarpnąć, bo  trudny jest dostęp do niego...to mnie trochę zniechęca. W sumie i tak będę musiała to zrobić, prędzej czy później. Ale może mróz mniejszy będzie, bo przy dzisiejszej temperaturze... to mało przyjemnie jest.
szararenetka (12:32)
5

20 stycznia 2010

Kluchojady zwiedzają świat

22:55, maytki , 2011 (2) Wakacje
Link Komentarze (2) »
Koło na początek...
się urwało za Radomiem :/ Najpierw były dziwne piski, potem takie cykliczne odgłosy, niestety dla nas najpierw myśleliśmy, że to koło manewrowe lata (bo latało), a potem, że okno (bo było otwarte). Trzeciej szansy nie było i w szczerym polu, zwalniając przed kombajnem, zobaczyłem w lusterku koło z boku... Nasze koło.
Okazało się, że odkręciły się śruby (tylko czemu i jak to możliwe). Trzy znalazłem na drodze i przykręciłem koło. Powoli pojechaliśmy szukać warsztatu. Tam - tak naprawdę w drugim z kolei - okazało się, że aby naprawić to koło, trzeba by rozwiercić otwory i nagwintować pod większe śruby, bo obecne gwinty to się nadają...
Przed Tarnowem słowa mechanika potwierdziły się (dwie śruby puściły). Jadąc tempem rowerowym - 35km/h - dojechaliśmy do kempingu i poszliśmy zmęczeni wrażeniami spać.

22:49,