O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Sputnik

glupimis blog

Prześmieszny sposób przez arcykomicznego komika...
Innymi słowy chuj bombki strzelił...
Mam repetę. Klasyczną. I tyle...
I żeby było mało zmartwień, dziś na spotkaniu (bo ja się udzielam w takiej jednej organizacji studenckiej) uznaliśmy, że projekt którym się mniej lub bardziej zajmowałem od czerwca zostanie zawieszony, by ludzi nie męczyć i się ewentualnie nie skompromitować...
Głejt. Dżost głejt...
Dziekan powiedział co wiedział, w skrócie "ni chuja panie Grzegorzu, ni chuja..." a potem to samo usłyszałem na spotkaniu. Gdybym nie żył w zgodzie z Bogiem, to bym krzyknął "pierdolnij mnie jeszcze ruskim sputnikiem...". Ale jestem. I nie krzyczę. Chociaż wcale by mnie taki sputnik nie zdziwił...
Z ciekawszych elementów czasu ostatniego, to wróciłem do edukowania samego siebie poprzez literaturę przez niektórych zwaną piękną. Zacząłem od Camus. Obcy. Przeczytałem całego dziś i przeszedłem przez pierwsze 2 rozdziały Upadku. Szczerze? Genialny autor, genialne dzieła. Szkoda tylko, że aż tak do bólu prawdziwie pokazuję człowieka zagubionego lub upadłego... super... gdyby nie coś na kształt deprechy, co mnie teraz trzyma, to bym się chyba załamał. Widać, i deprecha ma dobre strony :)
Kasia milczy, ja też. Odezwę się, jak.

Misja i Transmisja

Na szczęście jedynym tego przykładem. I jeszcze jedna uwaga, znowu do samego DCF-u: upamiętniając w nazwach swoich sal nieistniejące już we Wrocławiu kina, najwyraźniej nie przewidział, że mimo wszystko ktoś się może, zamiast do sali Lalka (w której odbyły się wszystkie projekcje oprócz tej z muzyką na żywo), wybrać do kina Lalka. Tu jednak oczywiście bardziej podziwiam wyobraźnię widzów. Jeśli oglądać filmy z nieistniejącego już ZSRR, to dlaczego nie w nieistniejącym już kinie?

dcf, dolnośląskie centrum filmowe, festiwal, film, kino, recenzja, rosja, sputnik nad polską

  • Komentarze ( 1 )
  1. .

Dance of death

Który do was zmierza
To moja sztuka walka, której się nie sprzeniewierzam
Kiedy uderzam siła głosu was powala
Miasto dzwoni w ten sposób na alarm
Kiedy uderzam tak to każdy już to wie
To moja sztuka walka łooo jeee
Kiedy uderzam siła głosu was powala
Miasto dzwoni w ten sposób na alarm
Kiedy uderzam tak to każdy już to wie
To moja sztuka walka przez Duże Pe

Ref.
Sztuka walka, walka sztuka
Co się dzieje to kaduka
Mecyj oraz Azer Bedzia
Stacja Pięć Gie ma zasięg tam x2

komentarze [0]

sputnik >> sobota, 21 maja 2005 18:10:47
Pięć Gie sputnik i igrzyska
szykujcie mentalne lądowiska
(najlepszy dźwięk)

Zbliżam się jak cień, jak dzień
dzwonek robi ``dzeń dzeń``
dzyn dzyn, kto tam?
to Ja twój następny dzień
prawdę Ci objawiam,
a gdzie sedno sprawy jest
w jakiej cenie jest ten dres
tu jest pogrzebany pies
kod dostępu
jest nieprawidłowy
cyfra cyfrę goni
liczba przychodzi do głowy
wtręty, wkręty
zespół Pięć Gie przeklęty
pokonuje trudne życiowe zakręty

ref. 2x
Wiesz że w tym jest właśnie sęk
że to jest najlepszy dźwięk.

Czytadełko

I trudno nie natknąć się na każdej stronie poświęconej książkom czy blogu na ich recenzje. Czytałam je wielokrotnie ale jakoś tak mam, że jak na coś jest popyt to ja czekam aż trochę spadnie. Tylko trudno czekać aż Murakami przestanie być poczytny więc kupiłam sobie jego książkę na próbę. Oj kochani… co to był za strzał w dziesiątkę. Dawno nie czytałam czegoś podobnego. Ale zacznijmy od początku…

      W tytule jest słowo sweetheart co kazało mi przypuszczać, ze będzie jakiś wątek miłosny. Sputnik nic mi nie mówił oprócz znanego satelity nie mogłam go z niczym innym połączyć, a już na pewno nie z miłością czy samotnością. Jednakże nawet nie wiecie jak pięknie Sputnik może komponować się ze Sweetheart.

      Książka opowiada o miłości, nie jest to jednak miłość szablonowa. To miłosny trójkąt gdzie rolą przewodnią jest miłość lesbijska. Sumire (po japońsku Fiołek) to śliczna 22-letnia dziewczyna mieszkająca w Tokio która kocha książki, i postanawia pisać powieści. Rzuca więc studia, i stara.

LIMBO na ziemi | leniwa iluminacja mojej błahej osoby

Białek, nukleotydów i enzymów „chorobotwórczego” robi własne kopie bez potrzeby aktywowania kodonu, namnaża się sam bez udziału innych zbędnych komórek.
Trzeci niedawno poznany zawodnik to OLV. Nowy typ wirusa nazwano Wirofagiem Jeziora Organicznego (Organic Lake Virophage – OLV). Choć to cichy zabójca dla środowiska jest korzystny, ponieważ atakując phycodnawirusy, uwalnia glony od ich pasożytów. Dzięki temu podczas dwóch miesięcy, w których jeziora organicznego nie pokrywa lód, możliwy jest rozrost glonów oraz ich kwitnięcie. Wzbogaca to tę i tak słabo rozwiniętą mikroflorę Antarktydy.
Wszystkie trzy wirofagi – Sputnik, Mavirus i OLV – mają podobne elementy genetyczne. Atakują również podobne wirusy – nukleocytoplazmatyczne duże wirusy DNA – na tyle duże, by można było wniknąć do ich wnętrza. Prowadzone nadal badania ujawniają, że podobnych wirusów może być więcej. Odnaleziono ich ślady w Jeziorze Lodowym na Antarktydzie, w słonej lagunie na Galapagos, w ujściu rzeki w New Jersey, oraz w jeziorze w Panamie – w bardzo różnych środowiskach i różnych warunkach klimatycznych.

tralallralral

5 a na jakimś pojebanym teście bym miała 0 ptk. Ja niewiem co on sobie myśli że ja jakaś tempa jestem. No dałn poprostu. teraz niejaki Adam się na mnie rzuci że sama jestem dałn bo on go kocha chyba. No w każdym razie JANUSZOWI będzie głupio jak przyjdę w poniedziałek na konsultacje i dam mu jakieś czekoladki. Ha! Ale to będzie suprajs. Ha!
On jeszcze pamięta jak ja krzyknełam pod oknem 37 "JANUSZ" bo myślałam że go niema bo już późno było a on sie wychilił przez okno. Tak. To Dlatego mnie nie lubi.


No To Teraz moje Serdeczne Elo Dla:
Grincza, Dłuuuuuugiego, PIOTRKA, Billa, Agatki i Wojtaszka, Planktona, Sputnika, Gosi Czy, Patrycji Wu, Marcina [Do Którego Się Niemówi "Spierdalaj"], Mieczykoskiej, Adama, Adama, Pawła, TEGO Wiktora, Marczucha, Marcina, Rafała, SztyQsia, Maćka, Mileny, Łoli, Wioszy, Agnieszki, Oli K, Moniki S, Chabola, Obu Darii, Agaty Ś, Marty Sz, Kalo-Pedalo, Bartka, Klaudii [Tak, JANUSZ Mnie Kocha Wszysacy Widzą Jak Się Na Mnie Patrzy] no i wszystkich wogóle.


A No I Muszę Przypomnieć Że Za 39Dni Są Moje Urodzinki. PAMIĘTAĆ!! !! !!
jestemfajna 2005-02-05 11:16:43
skomentuj (34)


Oświadczam Wszem I Wobec Że Mój Ojciec Ma Parala We Łbie

No więc pisze. Ta Notka.

Sputnik 1

WELCOME TO THE STRANGE!

 

No to jeszcze o zmianach na moim blogu: dodałam teledysk Cradle Of Filth "Nymphetamine" - zajebioza!!!

19:47, maggot676
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 lipca 2006
Załamka...

... i to totalna... Dzisiaj dowiedziałam, się, że moja ukochana rozgłośnia radiowa Polskie Radio BIS zmienia profil!!! To okropne, bo nie będzie już mojej audycji "Mocne Nocne", nie będzie "Ligi Punk Rocka" (zostały.

piątek, 07 lipca 2006
text Trashlight Vision ...:::Allergic To You:::...

I've been beaten down, black and blue
Been a star crossed Jesus to a chosen few
I know,It'll be all right
I see napalm dreams Sputnik screams
Stranded back on Earth or so it seems
I know,it'll be all right
I got no one to call my own (not immune)
I got no one to call my own (not immune)
Nobody cool will save you, Nobody cool will know
Nobody cool will save you don't you know?
I'm allergic to you!
I'm divinity I'm purity
I've got a million points of.

Always searching for a falling star...

What a wonderful and tiresome world.

niedziela, 30.maja.2010, 19:04
A więc wróżka-zębuszka… A nie, wróć, ja swoich mleczaków to już nie pamiętam, teraz mogą mi co najwyżej stałe zacząć wypadać, więc nie wróżka- zębuszka… No to może… Skrzat? Nie, nie lubię kwaśnego mleka. Czarodziej? Jeszcze na mnie rzuci urok. Smok? Nie, dziękuję, spalone mięso jest ohydne. No to już nie wiem kto, a z resztą to chyba jest mało ważne. Sęk w tym (‘Sęk? Jaki sęk?’ XD)… O-o-o rany O_O. Właśnie jakąś dziwną kombinacją klawiszy otworzyłam sobie pocztę i zamknęłam.
I nie chce mi się za nie zabrać T_____T. Oh, well, life is a bitch after all. Brakuje mi też nowej muzyki, ktoś ma może coś, co by mnie zainteresowało XD? Chętnie posłucham propozycji. Ach wiem, co jeszcze. WENA. WENAWENAWENAWENA D: ! To jakiś skandal naprawdę, żebym nie mogła nic napisać, starzeję się czy jak? Trochę się czuję jak Sumire, bohaterka Sputnika Sweetheart Harukiego Murakamiego.

Po prostu kiedy próbuję coś napisać, nie mogę. Siadam przy biurku i nic mi nie przychodzi do głowy – żadne pomysły, słowa, sceny. Koniec. Jeszcze nie tak dawno temu miałam miliony rzeczy do opisania. Co się, do diabła, ze mną dzieje?




holdme blog



ulubieni:


szablon: colld

trudno jest się nauczyć życia...
19:09:00 środa, 30 sierpnia 2006
nie czuję ciepła...

od kilkudziesięciu minut mój sputnik nawet się nie poruszył...

trudno jest się nauczyć życia, gdy wszystko o czym marzysz jest z dala od Ciebie, a później z dnia na dzień masz wszystko... jednak tracisz najważniejsze... później już tylko myślisz, że lepiej byłoby cofnąć czas, rozpoznać swoją miłość wcześniej, nie wyjeżdżać nigdy z tej zakichanej polski, zostać.

Potrafię już żyć...
zawsze będę Cię pamiętać, Tato...
zabierz mnie dziś w nocy do siebie...

przepraszam za moje myśli i słowa...



komentarze [7]
wiem, że przetrwam... zawsze trwałem...
16:47:44 czwartek, 17 sierpnia 2006
nie było mnie... w górach byłem...

changes...czy potrafimy się zmieniać...?

czy dzięki osobie możemy się zmienić, czy przez osobę musimy się zmienić...?

wiele rzeczy w sobie nie lubię, wiele rzeczy chciałbym polubić i jeszcze więcej chciałbym się nauczyć...

.

Niekulturalnie

Tego nie powiedziano, filmy można znaleźć tutaj. 

Dawno minęły już czas, kiedy filmy radzieckie były do obejrzenia na każdym z dwóch dostępnych kanałów. Nie mówię, że to źle, że minęły, ale samych filmów trochę jednak szkoda, bo często były wybitne. Teraz musimy czekać rok na Sputnik nad Polską, który ciągle zbyt łatwo przegapić. Dlatego decyzja Mosfilmu, który w swoich zbiorach ma takie skarby jak Dersu Uzała czy Stalker, o nieśmiertelnym Potiomkinie nawet nie wspominając, w pełni uzasadnia moją ekscytację.

Jedynym problemem (przynajmniej dla mnie) jest to, że całe menu i w dodatku większość.

Będzie dostatecznie zdesperowany sam sobie znajdzie.

       1.   Wniebowstąpienie (Восхождение) Larisy Szepitko, ostatni film, jaki reżyserka nakręciła przed swoją śmiercią. Obsypany deszczem nagród film z gatunku: ZSRR-wojna – pociąg – deszcz. Jednak świetny.

      2.   Wiosna (Весна) film z 1947 roku, od którego zaczęła się legenda Mosfilmu. Opisany jako komedia romantyczna, musical i scence-fiction w jednym. To się dopiero nazywa rozmach.

  
  3.   Ballada o żołnierzu (Баллада о солдате),.