O czym chcesz poczytać na blogach?

Spirala

Nie ma nieba...

Strona główna Coś się zaczyna...
Historia zatoczyła koło. Znów zaczynam wszystko od początku. Od samego początku. Od miejsca, w którym się to wszystko zaczęło. Kiedyś. W przeszłości. Dawno, dawno temu... Zaczęło się i chyba już nie wróci. Chyba już się skończyło. Już nie ma co wrócić. Już nie ma do czego wrócić. Już nie ma po co wracać.

Jeszcze się dobrze to nowe nie zaczęło a ja już znowu pytam się jaki to ma sens...
2004-08-19 09:34:17 skomentuj (3)


Chrzest
Nie koło lecz spirala? Niech będzie. To dobry pomysł. I dobry punkt widzenia. Spirala historii. Spirala śmierci. Spirala wetknięta w sam środek macicy życia. Wirujący ruch, w którym wszystko nieuchronnie zmierza prosto do piekła. Bo nieba nie ma. Powinno być ale zostało po nim tylko wspomnienie. Niepomni tego zadrzyjmy głowę ku górze. Ku wczesniejszemu zwojowi spirali. Ku wspomnieniu. O mnie? Nie, raczej nie o mnie. Nie jestem nią. Choćby z tego powodu, że jej, takiej jaką była już nie ma. Ale była. I żeby sie nam nie myliła z tą, co jest, dajmy jej jakieś inne imię. Ot, choćby Matylda. A gdy już ochrzciliśmy naszą bohaterkę (a bez tego trudno o.

DOBRO


Hespan Spinoza szedł do lasu podmadryckiego, niby to grzyby pozbierać niby zająca na muszke swą dubeltówka namierzyć. Krążył jako one wilcy wkoło stadniny owcy w koło jałowcy i krzewów przelicznych. szukając zająca i parskając przy tym chore jakiś przekleństwa, fantasmagorie pieruńskie z koszmaru opiumowego niby ro rodem za kudły wyciągnięte. Zakolił tak z pięć hektarów ziemi i dalej szedł ni chuj ni baba wie po co do przodu po okęgu, jak cyrklem. Zaczeła mu się ta droga ślimaczyć, muszlą zwężać tak że coraz mniejsze koła powsinoga toczył, do matni jakegoś centrum niehybnie dążąc. Stanął wtem nad przepastnym końcem spirali i siadł niepomny celu swej wycieczki. Znów wtem i nagle zając wytoczył głowę z przepaści.


Znienacka tego, z nagła i spod łokcia wypalił Spinoza ze swej dubeltówki w grawery kwieciste i spirale, prochem wonnem hiszpańskiem nabitej. Ni to w zajaca palnął, ni to obok. Niby że trafił, aczkolwiek chybił.
Stanąwszy zając na łapach tylniech, uszy postawiwszy, rzekł: Jeb sie kurwi synu, hiszpańcu z matki nieczystej a ojca rajfura jurnego. W mierzeniu swojem miary żadnej ni masz, a z mierzenia twojego do mnie żadnego porzytku nie bedzie, bo jestem zając zwinny a chyży.
Na to się zamierzył Spineza, nie na.

depths of frenzy


W bagnie.
(co jeszcze?)
/nic/
(przypatrz się)
/jak chcesz/
Oszukańcze poszukiwania
Czegoś poza.
(czujesz?)
/co?/
(spróbuj)
/próbuję/
Bezwładne myśli
Dryfujące korowodem
Nad krawędzią
Ślepej otchłani.
(rozumiesz?)
/nie/
(otwórz oczy)
/dobrze/
Oszustwo raniące
Odłamkami kłamstwa dłonie.
(co jeszcze?)
/nie wiem/
(czuj)
/jak chcesz/
Umysł za firanką rzęs
Wyśmiewający poza percepcją
Zwiedzionego podwójnie
Właściciela.

Wirująca w obłędnym tańcu
Spirala pseudosamozadowolenia
Pęka wśród krzyku oszalałych drzew
Składających hołd zerwanym sztucznym perłom.

Monstrualne kłamstwo skonstruowane
W hołdzie obłudy przez własny umysł.


m~aka~tka 2005-06-01 22:36:26
skomentuj (8)



...

Silne wrażenie, że wszystko już kiedyś było. Nieustanny krąg powrotów, gdzie nie ma początku, ani, tym bardziej, końca. Wieczny bieg po spirali. Wciąż i wciąż od nowa. Do utraty tchu. Każda myśl jest walką o kolejny oddech. Każdy oddech przeszyty bólem zmęczenia. Zmęczenie naznaczone kropelkami krwi skapującymi.

sorrow-loss *Kocham wiec istnieje, oto mój koniec i początek.. - blog4u.pl

Ale go nie ma
zasłonięte chmurami pogrążone w szarośći,
moje niebo straciło jakąś cząstkę siebie
i wszystko sypło się jak domino.

bloo 30/05/2007 00:32:06 [komentarzy 1] Komentuj

moje niebo

Moje niebo nie jest wcale niebieskie
Nie potrafi kochać, albo boi się miłości
Moje niebo to coś zwyczajnego
Czarne jeansy, jakieś tam oczy
Moje niebo kocha dominować
A najbardziej wtedy gdy sie droczy
Moje niebo to coś zwyczajnego
A tak lubię w górę wznosić oczy!

bloo 22/05/2007 16:44:36 [komentarzy 1] Komentuj

Spirala Nienawiści

"Spirala Nienawiści, Spirala Apokalipsy
Zawiść, Nienawiść, chcą nas zwabić i zabić
akcja reakcja, wet za wet
gniew za gniew, krew za krew!"


ostatnie moje dni to koszmar - sama sie dołuje wkurzając tym innych...


(chciałabym wrócić do starej siebie i do tych ludzi z którymi spędzałam tyle czasu, do tych co byli wtedy najważniejsi z...
czytaj więcej
bloo 20/05/2007 18:21:44 [komentarzy 0] Komentuj

czy wiesz ...

czy siedzi w tobie coć, czego obecność czasami nie daje ci spać po nocah? co męczy Cię,.