O czym chcesz poczytać na blogach?

Smuda

Lubię placki - Onet.pl Blog

Wielu z nich to fani piłki nożnej i chcą obejrzeć spotkanie na żywo. Umówmy się - na polskich stadionach rzadko spełniają się oczekiwania średnio wymagającego kibica. Istnieja również pikniki. To ludzie, którzy najczęściej nie biorą udziału w dopingu drużyny, a jedynie interesuje ich czysta piłka. Chcą zobaczyć świetny spektakl, a kibicowanie to dla nich sprawa podrzędna. Oczywiście ta grupa nie chodzi na żadne ustawki.

Wiadomo, że są różne odcienie kibicowania. Jednak ludzie, którzy biorą udział w bitkach to "malutka mniejszość", grupa radykalna i poniekąd patologiczna. O wiele częstsze są pozytywne zachowania kiboli, więc kiedy "Wyborcza" narzuca mylne proporcje, nie można się dziwić protestów prawdziwych fanów.

Kuqi
skomentuj

15 czerwca 2011
Franciszek Smuda - krótka ocena

Blog Amatorskich Rozgrywek. Gdzie grają ligi, co nowego w portalu, ciekawostki.

Naszym piłkarzom pęta nogi, ale niestety – większości przecież kultury nie nauczę. Wczoraj być widać gołym okiem, że w sytuacjach podbramkowych naszym brakowało luzu, wiele rzeczy chcieli zrobić na siłę i za wszelką cenę, bo dziennikarzyny znowu będą odliczać minuty i godziny bez goli.

Mecz z Litwą przegraliśmy z kretesem, ale po tym spotkaniu byłem mimo wszystko optymistycznie nastawiony. W ofensywie nasza gra nie wyglądała aż tak źle, natomiast – jak zwykle – tragedia działa się w bloku obronnym. Na całe szczęście Franciszek Smuda poszedł po rozum do głowy i zrezygnował – miejmy nadzieję – na dłuższy czas z usług Kamila Glika, który w Serie A ma podobną średnią błędów na mecz, co w reprezentacji. Pomysłem wziętym z kosmosu okazał się również Sebastian Małkowski, ale to chyba i tak lepsze rozwiązanie niż Wojciech Kaczmarek. Za dobór personalny i ustawienie bloku defensywnego Smudzie należy się dwója, ale to, że popularny Franz wybitnym specjalistą od taktyki i gry defensywnej nie jest wiemy nie od dziś. Ale to wcale nie usprawiedliwia go, jeżeli w obronie wystawia patałachów.

Polska Piłka

Szczęsny, Lewandowski, Błaszczykowski z przestojami, całkiem solidny duet Dudka-Murawski (też bez och-ach). To za mało. Zwłaszcza z tym ignorantem i kłamcą, co to zasad piłkarskich się nie nauczył. Co ciekawe, powiedział, że on nie lubi krytykować sędziów. Szkoda, że robi to już kilkanaście lat bez przerwy…

Generalnie z elementów piłkarze/trener/kibice/stadion, nie pasował tu stadion. Na taki piknik się nadaje taki obiekt, który ma trawiaste zbocza zamiast siedzisk. Można kocyk rozłożyć, z termosy herbaty nalać i jajko na twardo obrać.

 

PS. Smuda ma prowadzić seminarium dla magików. Tytuł: Jak w 50 minut gry zaliczyć 80 występów na przykładzie Macieja Rybusa.

polski-futbol.blog.pl

Drużynie również niezbyt wybitny trener?


polski-futbol 2010-03-15 20:54:04
skomentuj (0)


Fenomen Micanskiego

Ilijan Micanski to piłkarz, który piąty rok jest obecny w naszej ligowej piłce.

W 2005 roku przychodził do Amiki Wronki jako wielki bułgarski talent i król strzelców tamtejszej II ligi.

W 17 występach dwudziestolatek zdobył dla klubu z Wronek solidną ilość sześciu bramek.

 

 

I wtedy Amikę czekała fuzja z Lechem Poznań. Kolejarza trenował wtedy Franciszek Smuda. Obecny szkoleniowiec kadry nie był zwolennikiem talentu Bułgara i Micanski zagrał przezdość długi okres przebywania w Lechu tylko 12 razy nie strzelając bramki. 

 

Ilijan był więc w tym okresie nieprzydatności w macierzystym klubie dwukrotnie wypożyczany. Pierwszym jego przystankiem w drodze wypożyczeń była Korona Kielce. Podczas rundy wystąpił tylko pięciokrotnie, gola nie zdobył.

 

 

Po nieudanej przygodzie w Kielcach niechciany wciąż w Lechu piłkarz został wysłany do Wodzisławia. Tam wielu piłkarzy.

Amor vincit omnia.. - Onet.pl Blog

Ale widziałem ją jak wczoraj wchodizła do mieszkania. Tuż obok mojego.
-To kiedy robisz tą parapetowkę?- spytał się Rafał.
-Ty. A wiesz co ona tu robi? - odezwał się jak zawsze dociekliwy Peszko
-No trener coś gadał, ze przyjdzie jakaś laska na rozmowę.
-Nowa masazystka?-rozpromienił się Arboleda, który nie wiadomo kiedy dołączył do kolegów
-Nie. Rzecznik prasowy.
-Wow. Nie dość, ze ładna i młoda. To jeszcze musi być inteligentna. - powiedział rozmarzony Kubus Wilk.
-W przeciwieństwie do Ciebie -włączył się Bosacki
W czasie gdy piłkarze się kłócili Pan Smuda i Zuza skończyli swoją rozmowę.
-Masz tą pracę. Jesteś najlepszą kandydatką na to stanowisko. - powiedział Pan Franciszek
-Ojej. Naprawdę? Super, strasznie się cieszę. Zawsze o tym marzyłam.
-Cieszę się, że mogę przyczynic się do spełnienia marzeń tak inteligentnej osoby.
-Niech szef nie przesadza.- zaniosła się śmiechem Zuza
-Nie przesadzam.
Nagle spostrzegł, że chłopaki nie trenują tylko przyglądają się jemu i jego towarzyszce. widząc to strasznie się wkurzył.
-A Wy dalej, dalej. Trenować i to już. Szybko. Za karę 5 kółek za obijanie się.
Dało.

Lukigol Republic

Zmienilo? NIC. Ostatnio zbawca polskiej piłki Franz uznał, że ma już dziewięciu pewniaków na EURO. Po siedmiu meczach bez zwycięstwa, a niektórych zagranych tak, że płakać się powinno, a właściwie to przepraszać. Na ostatnie tygodniowe turnee po Ameryce (przypominam: przygotowania do mistrzostw EUROPY) pojechał najlepszy strzelec ligowy Andrzej Niedzielan i jeszcze czterech, których wcześniej selekcjoner nie powoływał. I Niedzielan zagrał w dwóch meczach w sumie chyba siedem minut, a reszta nie weszła wcale. Przecież to jest jawny idiotyzm.

Z Niedzielanem to jeszcze było tak, że Smuda powiedział, że po dwóch dobrych meczach nikogo nie będzie powoływał. A tydzień pozniej po dwóch dobrych meczach powołał Smolarka. Boruc miał nie grać bo się spasł – zagrał chociaż nie schudł. Przy czym przez osiem miesięcy w kadrze zagrało chyba ośmiu bramkarzy, jakby selekcja na to “stanowisko” miała jakiekolwiek znaczenie dla stylu gry reprezentacji. Nie ma obrony, nie ma kręgosłupu drużyny, nie ma kapitana, nie ma rozgrywającego. Nic nie ma i nic nie będzie jak mówił Kononowicz. Będą za to trzy mecze na EURO 2012 i kolejna narodowa dyskusja.