O czym chcesz poczytać na blogach?

Smog

Welcome to my world...Nameless World... - Onet.pl Blog


05 kwietnia 2008
Część 22
Część 22
Główny szmaragd ciemności
Nameless i paczka rozejrzeli się. Nic nie było widać, gdyż otaczał ich gęsty smog. Wkrótce zaczęli się nim krztusić.
-Khe! Fu, gdzie my jesteśmy? -spytał Frank.
-Khe, khe! to chyba okolice jakiejś huty. -odpowiedział Zephyr.
Tymczasem gdzieś bardzo niedaleko.
"Już? Nie myślałem, że dotrą tu tak szybko" powiedział do siebie w myślach Maren. "Nie mogę z nimi walczyć w takim stanie. Muszę się zregenerować. Ale będę musiał opuścić tę planetę. Hmm...mam nadzieję, że zdążę, zanim odbiorą mi ostatni kamień". Cień teleportował się na jakąś dziwną planetę. Nigdzie nie było widać przyrody. Planeta była całkowicie.

Niemanie - Onet.pl Blog

W kółko. Coraz bardziej rozmazani. Nieświadomi. Lecz... Wystarczy iść tylko. Nie szukać znaków. Przewodników ludzi. Dróg. Miejsc schronienia. Nie krzyczeć z przerażenia. Nie patrzeć w niebo. W zbyt oczywistą ziemię. Nie zwracać uwagi na demony strachu. Nie przecierać oczu, by widzieć wyraźniej. Iść tylko wystarczy. W mgłę. Nie zatrzymywać się. Nie wywyższać mgły. Nie chować się przed nią. Nie walczyć z nią. Iść. Idąc mgła się oswaja. Jest obok nas. Otula. I wtedy... Mgła staje się dla nas magiczna. Szarawa mgła miastowa często mylona jest przez nas ze smogiem. Duszącym. Zabójczym. Złudnym. Nienaturalnym. Smog przejął wszelkie właściwości mgły. Wzmocnił siły. Dodał parę demonicznych właściwości. Powstał z woli miasta, by mogło ono od czasu do czasu skryć się przed oczami natrętnych jego mieszkańców. By mogło ono czasami wyciszyć ten nadmiar stworzonych ludzką ręką hałasów. Miasto nie mogło już na to wszystko patrzeć. Budynki poddawały się i zawalały. Niszczały. Smog był dla niego ratunkiem. Smog jednak nie podlegał ludzkiej akceptacji. Rozpraszany jeszcze silniejszym światłem. Zaczął się.

MADE IN CHINA

Do omijania tych zabezpieczeń, i tylko dlatego możemy być dalej on air. Niestety próby wykorzystania darmowych rozwiązań, zakończyły się do tej pory niepowodzeniem. Mam nadzieję, że się to zmieni już wkrótce.

No i wreszcie totalny highlight dnia dzisiejszego. Zjedliśmy smażone skorpiony ! Pycha pycha !! Zanim koleżka wrzucił nam je na ruszt, to jeszcze się ruszały. Smakowały jak chipsy. Mniej więcej jak laysy. Polecam każdemu, nie należy się bać. Wygląda to strasznie, ale tylko wygląda. Smakuje całkiem dobrze ! J

I jeszcze jedno. W Pekinie jest SMOG ! teraz zrozumiałem czym jest smog i czemu ludzie noszą maski na nosie. Smog jest OKROPNY ! Mówią, że jesteśmy w dobrym czasie, że teraz przyszły jakieś ichniejsze wiatry i niebo jest niebieski, widać nawet słońce. Większość roku w Pekinie niebo jest szare i nie ma słońca. Terrible !

Stay with us !

Dawid

18 października 2011, 23:24, Pekin.

 

smog blog

Speakers
•    Daniel Caplan, FING
•    Usman Haque, Pachube
•    Drew Hemment, FutureEverything

więcej Case Studies…

| | | | | | | | | | | | | | | |

Zeszłoroczna edycja jak zwykle odbyła się na terenie zabudowań dawnej fabryki gazowej w Amsterdamie, obecnie Culture Park Westergasfabriek:

wejście na teren konferencji

E-art Dome, kopuła w której miała miejsce wystawa instalacji internaktywnych, internetowych projektów o tematyce społeczno-ekologicznej, seminaria, study-case i prezentacje galerii oraz instytucji kultury wspierających inicjatywy z pogranicza nauki, sztuki i technologii.

...

Dodaj
tagi:

Witam wszystkich,


Pomimo, że sesja na mojej uczelni obecnie jest w głównej fazie gnębienia studentów, wyjeżdżam. Wyjeżdżam na stok w ustronne miejsce, sobota zapowiada się świetnie - mróz i słońce :) Oczywiście mam jeszcze dwa egzaminy i jedno zaliczenie w plecy ale musze się urwać choć na chwilę, odpocząć, zapomnieć o nauce.


Dlatego już pakuję moją deskę i nowe Buty Tecnica, w sumie zakupione niecały miesiąc temu bo poprzednie miały już dwa lata i troszkę się wysłużyły.


Zimo trzymam kciuki za jutrzejszy dzień!


Już się nie mogą doczekać. Smogowi mówię bye bye ;)



Fantazja to klucz do magicznego świata - bloog.pl

Co tutaj ogladać gdyż zawdniczka Snow-Kidsów, Celes stoczy mecz przeciwko swej byłej drużynie Pirats- Powiedziała Callie Mistic. D'jok czuł się dziwacznie. Pierwszy raz w życiu grzał ławe.

-Stary! Ale cool!!! Jak tylko mecz się zacznie to będzie bajerancko!- Zawołał Zell.

-Wiem, że jesteś zbyt głupi, ale my nie gramy i z czego więc się cieszysz?- Powiedział mu D'jok. Po piłke zwykle skakał D'jok, ale tym razem miała za niego Celes. Gdy piłka poleciała do góry, dziewczyna za pomocą smogu skoczyła po nią i podała do Rocketa. Chłopak ominoł gracza Piratsów i podał do Tii, lecz Ayu nie dała za wygraną i odebrała biało włosej piłkę i podała graczowi z numerkiem 5, lecz Celes podbiegła przed nim i kopnęła z obrotu w powietrzu i się uśmiechnęła do swej przyjaciółki gdy upadła na ziemię.

-To się nazywa rywalizacja- Powiedziała z uśmiechem Ayu po czym ślizgiem odebrała ponownie Rocketowi.

-Ta laska jest niezła- Powiedział D'jok.