O czym chcesz poczytać na blogach?

Służące

Według Agi

agussiek
Czas publikacji:
niedziela, 01 stycznia 2012 18:35

Opcje

  • Przejdź do wpisu „Mariola, moje krople..., Małgorzata Gutowska-Adamczyk”
  • Dodaj komentarz do wpisu „Mariola, moje krople..., Małgorzata Gutowska-Adamczyk”
  • Służące, Kathryn Stockett

    Książkę Służące kupiłam już parę miesięcy temu, po serii pozytywnych recenzji na wielu blogach. Przeczytać postanowiłam ją właśnie teraz, gdyż już za moment w moim kinie pojawi się jej ekranizacja, a ja wolę najpierw przczytać pierwowzór, a dopiero potem obejrzeć jego filmową wersję. Po prostu większą mam wtedy frajdę i mogę ocenić, na ile wizja reżysera pokrywa się z moją :))

    Nie zdziwię chyba nikogo pisząc, że lektura tej powieści była prawdziwą przyjemnością. Niezwykle istotne problemy poruszone przez autorkę, szczegółowo odmalowany świat białych i (nie znoszę tego słowa) kolorowych mieszkańców Jackson, galeria barwnych i różnorodnych postaci oraz wspaniały styl i świetne.

  • Tanya, Chanel i Albert - Onet.pl Blog

    Postanowiła odpocząć. Weszła do salonu na pierwszym piętrze... usiadła wygodnie w czerwonym fotelu okrytym drogocenną tkaniną i po kilku minutach zapadła w sen. Nagle zbudziła się gdy usłyszała dźwięk tłuczonego szkła. Zerwała się i natychmiast zbiegła na dół.Zobaczyła  swoje ulubione lustro w złotej oprawie... było rozbite na małe kawałki. Starała się zachować spokój... wzięła kilka głębokich oddechów... po czym nie wytrzymała i wrzasnęła z całych swoich sił.

    -Wasze zachowanie jest karygodne! Czy wy nawet nie potraficie przenieść zwyczajnego lustra z jednego pokoju do drugiego!!!! Czy to naprawdę jest takie trudne!?- Chanel była wściekła, a dwie służące wpatrywały się w nią ze strachem i modląc się, aby nie wypowiedziała dwóch słów.

    -Zwalniam was!- właśnie tych słów panicznie bały się służące, a praca u panny Merccy nie była łatwa i nigdy nie trwała więcej niż miesiąc. W tej właśnie chwili spostrzegła, że tej całej sytuacji przygląda się Albert i nieznany mężczyzna stojący koło niego. Nieznajomy miał lazurowe oczy, brązowe włosy i leki zarost. Jego karnacja była ciemna z czego można było wnioskować, że nie jest on anglikiem.Chanel zmierzyła go wzrokiem, a mężczyzna wyglądał na rozbawionego jak i przestraszonego.

    -Dzień Dobry!- powiedział, a jego głos.

    Dziewczyna z Alaski

    Służące

    Co prawda przeczytana jakiś czas temu, ale chyba potrzebuję o niej napisać parę słów. Jakby nie patrzeć nie odkurzałam bloga dobre dwa miesiące więc jest sporo do nadrobienia. Na "Służące" szczęśliwie natrafiłam niedługo po przeczytaniu "Zabić drozda"- szczęśliwie, bo opisują dość zbliżone do siebie zarówno okres czasu jak i przestrzeń. Lata 60te, amerykańskie Południe, najbardziej nietolerancyjny pod kątem rasistowskim zakątek Stanów Zjednoczonych, a jednocześnie chyba jego najbardziej malownicza część. Trzy kobiety, trzy narracje, trzy perspektywy.Dwie z nich to czarnoskóre, doświadczone przez los kobiety, które pracują jako służące u białych pań, jedną zaś jest wykształcona, biała pani, która jednak dostrzega to czego nie widzi większość jej rówieśniczek, koleżanek.. Zakłamanie, podłe traktowanie, niesprawiedliwość, krzywdę. Te trzy wspaniałe kobiety podejmują się dzieła, które może zagrażać, wbrew pozorom, każdej z nich. Jest to mocno zuchwałe jak na tamte czasy i okoliczności, więc tworzenie dzieła odbywa się w całkowitej tajemnicy, doprowadzając wszystkie kobiety do dużego napięcia i stresu. Ale..warto, warto było to wszystko przeżyć razem z nimi. Podoba mi się w tej książce wszystko- zarówno potrójna narracja, która modeluje nie tylko język każdej z kobiet, ale także na swój sposób ich świat.

    Historia pewnej tytanki... - Onet.pl Blog

    Ciężkich i masywnych drzwi. Tam też stali strażnicy. Oni również przyjrzeli się nam i pozwolili nam wejść. Otworzyli drzwi, przez które wstąpiliśmy do komnaty, po czym zamknęli je za nami. W środku panował półmrok.
    - Czekałem na ciebie - odezwał się głos.
    Przed nami zapłonęły świece i ukazał się chłopak 20-21 letni. W ręce trzymał lampkę z czerwonym napojem. Pomyślałam, że to wino.

    - Cieszę się z naszego spotkania - ciągnął. - Mam z tobą dużo do omówienia. Ale wolałbym porozmawiać na osobności. Proponuję spotkać się za godzinę na kolacji. Moje służące się tobą zajmą. - gdy skończył, do sali weszły cztery służące. Jedna z nich się odezwała:
    - Proszę, chodź z nami.
    Wyszłyśmy z sali tronowej. Razem ze służącymi weszłam do jednej wspaniałej komnaty.
    - Proszę chwilę poczekać - powiedziała inna.
    Zaczęła się krzątanina. Jedna latała z miarką, druga z grzebieniem i tak dalej. W końcu zostałam ubrana w piękną, długą, czerwona suknię, odpowiednio uczesana i scharakteryzowana. Służące podziwiały swoją pracę. Ja natomiast czułam się trochę nieswojo. Każda z kobiet miała podwinięte rękawy. Na jednej ręce trzeciej kobiety.

    Felicidade ``szczęście`` - Onet.pl Blog

    WIEDZIAŁ,że możesz nagiąć cały świat ku pokojowi i współczuciu.

    Kurs

    Cotygodniowa lekcja KursuZaginaczy Łyżeczek będzie miała na celu trzy rzeczy. Po pierwsze - dostarczyćpodstaw filozoficznych, potrzebnych ci do zrozumienia, dlaczego to jest ważne;po drugie zaproponować ćwiczenia i medytacje służące otwarciu czakr w ciele iumyśle, potrzebnych do tego, by zaginać metal bez użycia siły fizycznej; i potrzecie - zasugerować sposoby, by odwdzięczyć się światu, by energia płynęłanieustannie. Będziemy je nazywać "Ćwiczeniami w Ofiarowaniu" (GivingExercises). Po trzeciej lekcji powinniście być w stanie zagiąć siłą umysłuniewielką łyżeczkę (co zwykle jest łatwiejsze od zaginania widelca). Zalecanejest przerabianie jednej lekcji tygodniowo, ponieważ każda z nich wymagapraktyki. Do Ciebie zależy decyzja, czy poświęcisz na jedną lekcję więcej niżtydzień.