O czym chcesz poczytać na blogach?

Słup soli

primary.blog

...pufff. Porównywałam obrazy ze snu z rzeczywistością i cholernie do siebie przystają.
- no dobrze - mówię o obrazach tylko, nie o sytuacjach
Sytuacje w rzeczywistości są nieuniknione, logiczne, konieczne. Nie mam na nie wpływu, a nawet gdybym miała, to przy najlżejszej możliwosci pojawia się wielkooki strach i patrzy. A ja od tego patrzenia zamieniam się w słup soli.
Nie odwracaj się!

... wpadłam, zostałam wciągnięta z małym zakrętem w jego ramiona...

Nikt już nie lubi zagadek, nikogo nie pociągają łamigłówki. Wszystko ma być na talerzu podane pod nos, w papce gotowej do wchłonięcia.

... z zakrętem, bo kiedy już usiedliśmy, to byłam lekko po skosie, z boku tak żeby nie.

Sasunaru, bo miłość nie zna granic... - Onet.pl Blog

Tego mroczniaka czy jak to tam się mówi.
Dobra, poprostu zignoruję go. Chociaż działa mi na nerwy już popierwszym dniu. Wziąwszy to co trzeba stanąłem w kolejce do kasy. Tużprzedemną z równie przepełnionym koszykiem znajdował się "mroczniak".Ja wogule się zastanawiam czy on ma język w gębie. W szkole oprócz lekcji, nic nie gadał. Poprostu stał. Stał jak słup soli. Nie wiem jak tak można. Chociaż w sercu czuje ból i mi smutno, to nie daje tego posobie poznać. Ciekawe gdyby było inaczej, gdybym też był taki ponury,to by ,mnie unikali? A dziewczyny by za mną latały? Hm. Wątpie. No całeszczęście wyszedłem ze sklepu. Teraz pewnie mnie czeka droga powrotna zUchihą. Znaczy się, pewnie będzie szedł w tą samą strone. No a.

Kiedy naprawdę zapragniesz miłości - będzie ona czekać na ciebie - Onet.pl Blog

Żeby mnie puścił , ale nie podziałało 
- Teraz to na pewno do ciebie nie wróci frajerze , a teraz puść ją i pozwól jej iść , bo jak tego nie zrobisz pogadamy w inny sposób - byłam zdziwiona ze Sasuke stanął w mojej obronie , Taki jak i reszta też stała jak słup soli 
- Kim ty jesteś żeby mi roz...- nie dokończył bo dostał pięścią w brzuch od młodego Uchihy , rozluźnił uścisk i właśnie w tedy zdołałam uwolnić moja rękę . 

A.T.O.M. - inna historia. Tu granicą może być jedynie Twoja wyobraźnia! - Onet.pl Blog

Ciążę. Kiedy powiedziała kochankowi, ze spodziewa się dziecka, ten przestał się nią interesować. Był bowiem zaręczony z bogatą hrabinką i niedługo miał się odbyć ich ślub. Kiedy nadszedł dzień ślubu panicza, Magdalen urodziła syna. Na wesele zjechało się wielu gości. Wieczorem, zabawa przeniosła się z pałacu do parku. Na środku ogromnego trawnika ustawiono słup weselny ozdobiony girlandami i szarfami. Magdalen pełna przerażenia i obłędu, z maleńkim synkiem na rękach, z daleka przyglądała się zabawie. Kiedy wszyscy goście poszli spać, podeszła do słupa. Weselną szarfę okręciła wkoło szyjki dziecka i zacisnęła. Maleńkie ciałko zamarło na jej rękach. Przyniesiona ze sobą łopatką wykopała dół i zakopała.

Po jego policzkach i szepnęła cicho: „Kocham cię”.
Przygryzła wargi oczekując jego reakcji, jednak żadnej się nie doczekała. Przesłała mu ostatnie bolesne spojrzenie i odeszła bez słowa, pozostawiając go samego. Jedna, maleńka łza spłynęła po jej policzku i po chwili roztrzaskała się o podłogę.
A on stał tak nadal przez parę minut jak słup soli i wpatrywał się bezradnie w ścianę przed sobą błądząc po niej wzrokiem. Usta miał otwarte ze zdziwienia i wrażenia. Piłka wypadła mu z rąk i potoczyła się po podłodze. W końcu została zatrzymana nogą przez Kitty.
- No mistrzuniu, w takiej sytuacji musisz chyba o czymś wiedzieć...
 

Apocalyptic and insane - my dreams will never change. - Onet.pl Blog

Na ziemi a ja sie wywliłam.Tylko ten ktos przechodzil koło mnie a ja sie wywalilam bo mnie szturchnal a jak sie potem okazalo byl to Gabe Saporta.Yyy..ze kto.?.

-Yyy...yyy...yy..yy..sory.-wydusiłam.

-Nic sie nie stało.O!Czesc William.-przywiatł sie z William'em i zaczeli konwersacje a mnie olali.Stałam jak ten słup soli i gapiłam sie na nich.

-No co ty chcesz dziewczyno.?Chcesz autograf.?-zapytał Gabe.Moje oczy powiekszyły sie do rozmiarów denek od jaboli.Bill juz zlewał a ja stałam z głupią miną wyrazajaca..yy..trudno powiedziec.

-G..G..hehe.Gabe.To jest Sara...moja..haha..k..k..koleznka.-wystękał Will.

Es kommt Unsere Zeit - Onet.pl Blog

Pojawia się szybciej niż osoba wypowiadająca je zdąży o nim pomyśleć.
- Aron cię przekupił abyś tak się zachowywał? Niech ja go dorwę… - poczuła jego usta na swoich. Położył dłonie na jej biodrach.

Nie tak strasznie. Potem pokrzyczę…

Dziewczyna z początku stała jak słup soli, jednak gdy chłopak lekko przygryzł zębami jej wargę obudziła się. Mimo wewnętrznej chęci odsunięcia go dla dobra ludzkości oplotła jego szyję i oparła się o jego klatkę piersiową. Martin po chwili mocno ją przytulił.
- Przepraszam, że byłem takim kretynem i próbowałem wzbudzić twoje zainteresowanie przez zazdrość… i, że jestem kretynem bo.