O czym chcesz poczytać na blogach?

śluby panieńskie

kasia37123 | e-blogi.pl

Jestem zajebista a co??? wolno mi!!!


Buziaki i łączcie się ze mną w życzeniach "pocałujcie mnie w dupę samoluby"!!!!


Jak mnie nie znacie to co wam po tym, że mnie i tak nie znacie, wiec aby przelamac te bariere nalezy mnie vchyba poznac!!!!!!!!!!!


Idiotyczny debilizm... ale mam to w dupie....!!!!  wiem jak jest i juz i wiem dla kogo jestem... a wazniejsze kto jest dla mnie!!! 

Skomentuj [1]

Śluby panieńskie...recenzja 2011-02-08

Wczoraj oglądałam tak zachwalane "Śluby panieńskie" i podobały mi się...najlepiej Euro-krowy i telefony Nokia... a nawet bryka w stodole... a  najlepsze było to, że wieczorem rymowałam, albo próbowałam rymować... i to jest bardzo trudne, ale śmiesznie było... 


Ostatnio dopadają mnie na zmainę chwilę smutku i euforii... gorzej bo w chwilach smutku wcinam czekolade a w euforii bardzo tego żałuję, ale tylko chwilkę...

blog Any | świat widziany oczami i obiektywami

Życiu Julii? Z rudowłosej, lokowatej piękności przeistoczyła się w dojrzałą blondynkę o prostych, związanych w koczek włosach. Pod prawą dolną powieką pojawił się delikatny, a jednak wyrazisty pieprzyk, podkreślający asymetrię jej wyostrzonych przez czas rysów twarzy.

Dwukrotnie stanęła na ślubnym kobiercu. Po długiej walce o bycie mamą, dzięki in vitro, urodziła troje dzieci. Podobno po wizycie w Indiach zakochała się w tym kraju, zaczęła praktykować buddyzm i rozpoczęła starania o… adopcję małego Hindusa.

Czego by nie zrobiła, jest jedną z moich ulubionych aktorek. Filmy z.

Informacje o anetaa

czytam, piszę i fotografuję
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ana, film, kultura, podróże małe i duże, wspomnienia i oznaczony tagami Europa, Indie, książka, żagle. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Mam córkę i nie zawaham się o tym pisać!

Na duszy cały czas lekko. Lekkość ciała dość szybko uleciała, lekkość ducha się utrzymuje.

Krótko i na temat, resztę pozostawiam wyobraźni czytelników:)

00:05, cobler
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 05 września 2010
Śluby panieńskie...

Powiedzenia, że ćwiczenie czyni mistrza. Dotyczy to rzecz jasna naszych dzieci, które z wesela na wesele robiły coraz większą furorę i wzbudzały zachwyt i podziw wśród gości, tych co nas znali i tych, których widzieliśmy pierwszy i ostatni raz. Tradycyjnie, a jakże by inaczej, spóźniliśmy się na śluby. Raz bardziej, a raz w połowie:) Na szczęście robimy to tak dyskretnie:), że jest szansa, iż pozostanie to niezauważone podczas niezbyt dokładnego przeglądania zapisu video. Oby! Nie zmienia to faktu, że podczas zabawy weselnej staliśmy się znani jako rodzice Zosi i Wojtusia. Tym razem Zosia nie miała.

Lusia Kowolik

Grała kobietę o imieniu Colombo, którą mąż stręczył kochankom.

Aktor Andrzej Lipski pamięta, jak śpiewał pod jej oknem 'O, piękna Colombo, twarzyczkę swą skłoń i bądź nam rada'. Lusia mu odśpiewywała: 'Nie kuszą mnie kawalerowie'. Recenzentka Renata Zwoźniakowa pisała potem lakonicznie, że 'wdzięcznie się wywiązała z roli naiwnej'. - Robiła wrażenie. Świeżuteńka, nieskalana cynizmem. Jak Catherine Deneuve w 'Posłańcu'. Pozapinana po szyję, zdystansowana i zjawiskowa - wspomina.

Źródło: Wysokie Obcasy

 Program Teatru Nowego w Zabrzu
 "Śluby panieńskie czyli Magnetyzm serca" i "Volpone" 1978

dzięki vortalowi:

11:16, lusia.kowolik
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 lutego 2009
Z okładek czasopisma "Film" rok 1971.

Z lewej Lusia, po prawej Sophia Loren.

 

O Łucji Kowolik w 

perfect-by-nature blog

Na piątkę. Gdy sprawdzałyśmy jeszcze raz autobus do Dzierżoniowa była 18.05 Szybko się uwinęłyśmy. - 18.20!!! – Co??? – Patrzyłyśmy na przyjazdy. – O qwa. Poleciałyśmy do kasy. Bilety miałyśmy kupić u kierowcy. Zdążyłyśmy...Nogi nam odpadały, nic właściwie nie zrobiłyśmy przez cały dzień, oprócz tych kilometrów, ale fajnie było. Nie Anka?
2004-09-12 12:53:18 skomentuj (15)


=)

"Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną
Nienawidzić mężczyzn, nigdy nie być żoną"

/Aleksander Fredro
Śluby Panieńskie, czyli Magnetyzm serca

2004-09-21 18:07:47 skomentuj (13)


A mogło byc tak pięknie...
Gdybym tylko chciała...no właśnie gdybym chciała wszystko mogłoby potoczyć się inaczej, zupełnie inaczej. Tymczasem nie zrobiłam nic...a nawet działałam przeciwko temu...i teraz mam. Żałuję? Chyba...Potrafię sobie wyobrazić dużo rzeczy...właśnie takie proste codzienne sytuacje...i wszytsko wydaje się być fajnie...gdyby nie fakt, że zaraz uświadamiam sobie, że przecież ja i tak bym tak nie mogła. Paranoja.

P.S. Widze, że opiekujecie się moim blogiem pod.

Mój świat, moje chwile... - Onet.pl Blog

 Styczeń
2009
 Grudzień
 Listopad
 Październik


05 listopada 2010
Prezent na urodziny.
Witajcie Kochani!
Wczoraj byłam w Strzybnicy. Jechałam po książkę "Zemsta" i "Śluby Panieńskie" Aleksandra Fredro. Dzisiaj w szkole musieliśmy pisać wypracowanie z tej książki.
Najpierw musiałam dojechać do Tarnowskich Gór. Stamtąd jechałam autobusem 189 do przystanku "Strzybnica Szkoła". Na szczęście był to ostatni przystanek na tej linii, bo naprawdę bym go nie znalazła, tym bardziej, że było już ciemno.
Książkę dostałam i musiałam czekać 20 minut na autobus.
Dzisiaj jechałam na Bytom. Najpierw na dworzec, a z dworca na ul. Łużycką.
No i jak na złość, kiedy pan (od którego miałam kupić prezent na urodziny do mojego kuzyna) chciał mi podać swój adres zamieszkania -.