O czym chcesz poczytać na blogach?

Slash

Opowiadania. - Onet.pl Blog

Policję. -dziewczyny padły sobie w objęcia.
-Ale gdzie jest Aga?
-Mówiła, że idzie do łazienki...
Po chwili wszyscy stali pod drzwiami łazienki, wołając Agę. w końcu Axl wyważył drzwi. Ich oczom ukazał się przerażający widok. Agatha leżała na podłodze, ze strzykawką w ręku, wszędzie była krew. Dziewczyna, ledwo żywa, wyszeptała tylko:
-Zraniłam Nat. Nie mogę żyć z tą świadomością. -po czym odpłynęła. Nat rzuciła się do przyjaciółki, zaczęła oblewać ją wodą, cały czas wołając jej imię. Duff już zadzwonił po pogotowie. Było w drodze.
-Ma tu ktoś kurwa adrenalinę?! -wrzeszczała Nat. Axl głaskał swoją dziewczynę po ręce, Slash stał hallu, nie mogąc patrzeć na kolejną śmierć. Nie mogli czekać na pogotowie. Mieli.

Niemorowe i nieRude opowiadanie o G N' R - bloog.pl

Dobra z bólem przyznaję, że chyba wyszłyśmy raz opuszczając aż 3 piosenki...-Zaśmiała się Tapirek.
-Ciekawe czemu Was nie widzieliśmy...pewnie tonełyście w tłumie.-Zaśmiał się Duff.
-Wcale nie...pierwszy rząd, bramki, przecieć podałeś mi rękę ! Jezuu ! - Wybuchła śmiechem Cali.
-Serio ? - Zapytał nieźle zdziwiony Duff.
-No..-Pokiwała głową dziewczyna.
-Potem żeśmy Jej tak zazdrościły...I wtedy powiedziała i tu zacytuję "O kurwa, kurwa, kurwa ! Dziewczyny idzemy chlać sam Duff McKagan dotknął mojej ręki ! Nigdy Jej nie umyję ! No dobra to nie to samo co Slash ale i tak jest morwo..." i pisk...Od tego pisku przez tydzień mi dudniło w uszach..-Wybuchła śmiechem Ruda.
Wszyscy wybuchli nieopanowanym śmiechem.
-Dobra trzeba się iść przygotować ! - Zaklaskała w ręce Ruda po czym wszzyscy udali się do garderoby.
-To co zakładacie ? - Dziewczyny spojrzały na Nich wyczekująco.
-No zawsze te laski Nam mówiły..a właśnie kurwa gdzie one są ?! - Krzyknął Slash.
-Ide Ich poszkać...-Westchnęła Cali.
-Ej, zgubisz się.
-No proszę...jestem już dużą dziewczynką. - Californie puściła oczo do Slasha po czym.

Don't ya think that you need somebody? - Onet.pl Blog

Gdy byłam w trakcie biegu do drzwi budynku (z bagażem który mnie dosyć bardzo ograniczał), jeden z bandy skinheadów zaczął coś wołać pod moim adresem. Na szczęście Duff był blisko mnie, zatrzymał się i coś mu powiedział. Ja w tym czasie już zdążyłam być w klatce schodowej kamienicy. Za niedługo wszedł panicz McKagan.

Gdy dotarliśmy do ich mieszkania, poczułam ulgę. W salonie siedzieli wszyscy, oprócz Jean. Palili papierosy. Slash i Izzy grali na gitarach. Stradlin wydawał się taki uroczy. Steven pił piwo wraz z Axlem. Rozejrzałam się w poszukiwaniu zegara. W końcu natrafiłam na jakiś podniszczony, leżący na zakurzonej komodzie. Była godzina 17.00. Do koncertu pozostały jakieś 3 godziny.

Duff zaprowadził mnie do pokoju Jean, pomógł mi zanieść bagaż.

- Zamieszkaj u nas na tak długo jak.

Take me down to the paradise city, where the grass is green, and the boys are sexy. - Onet.pl Blog

Nie jesteście względem siebie zbyt miłe, ale nie możecie zachowywać się w ten sposób, tak ? – Izzy podszedł do nich, unosząc brwi ku górze. – No mam kurwa racje ? – Powtórzył pytanie, patrząc na obie. Vanita pokiwała głową, wzdychając cicho, a Phoebie prychnęła, po czym skinęła głową.

– Dobra, niech ci będzie. – Odrzekła po chwili, po czym z powrotem usiadła przy stoliku. Vanita wystawiła jej język, kiedy ta była odwrócona plecami. Zrezygnowana ruszyła w stronę Slasha patrząc na niego z uśmiechem. – Nie ma się o co martwić. – Szepnęła, po czym chwiejnym krokiem, ruszyła w stronę swojego pokoju. Slash nadal stał w miejscu, uśmiechając się do siebie na znak, jak bardzo mu się to podobało.

- Ostatni buziak, obiecuję. – Collyn spoglądała na Duffa z góry, uśmiechając się zalotnie.

– Leżymy w tym pieprzonym łóżku już dość długo, nie sądzisz,.

Grać jak Slash!!!

skomentuj (2)

"Welcome to the jungle" 2004-06-21 23:28:21

Ech, jeszcze troche i skończą mi sie pomysły na tematy notek ;-) ale ten jest mocno uzasadniony.
Dzisiaj rano jeszcze zanim poszłam do szkoły (co zrobiłam z niemałym opóźnieniem, ale i tak jush nie ma dziennika) to pograłam sobie chwile to co gunsów umiem, czyli refren od "Don't cry" (umiem bo jest banalny, trzy chwyty i jeden raz C w środku) i "Romans" Gomeza który umiałam kiedys 2 razy szybciej niż teraz. Uczę sie piórować za pomoca kostki, albo kombinacji kostka-palce (jak Slash ;-)), ale w "Romansie" przekracza to całkowicie moje możliwości. Jedyna jego zaleta to to, że jest na tyle cichy, ze mogę go grać nawet w nocy a i tak nikt nie słyszy :) i dobrze. Jutro biorę tego gitaropodobnego grata do szkoły, bo będę sie uczyć solówki z Don't Cry (jak będę pojętna, to może starczy czasu na November Rain). Ciekawi mnie tylko, jak to zrobię (wezmę gitarę do szkoły) skoro nie mam na nią zadnego futerału? :-/ trzeba będzie sobie jakoś poradzić, ale mówię to sobie od kilku dni, a jakoś ciągle nie wykombinowałam jak.
za to odkryłam sposób na nie.

I'm not standing in the shadow of your love never again. - Onet.pl Blog

Z cienia, niczym zjawa.
Rzuciła okiem na zegar wiszący nad barem. Minął kwadrans po czternastej.
   - Już powinnam tam być - oświadczyła i pospieszyła w stronę drzwi wyjściowych z roztargnieniem odrzucając niesforne pasma włosów na bok. Wybiegli przed dom. Każdy ruszył w przeciwną stronę, jednak Axl obwieścił, iż Alan zostawił im samochód w razie potrzeby.
   - Do samochodu! - zarządził i sam wpakował się za kółko.
   Pozostali, nieco przerażeni wizją Axla w roli kierowcy, usiedli na tylnych siedzeniach. Alice musiała usiąść na kolanach Slasha, ponieważ nie było wystarczającej liczby miejsc dla całej szóstki. Niechętnie obrzuciła go spojrzeniem.
   - Chyba ważysz ze sto kilo - grymasił arogancko Slash.
   - Zamknij się, szympansie - odgryzła się brunetka.
   Slash w odwecie zaczął spychać ją z siebie, podczas gdy Axl odpalił silnik i ruszył z piskiem opon. Potem gwałtownie zahamował, a wszyscy z impetem wystrzelili w przód. Axl w lusterku wstecznym zobaczył, jak Alice lata po tyłach samochodu, teraz znajdując się gdzieś między nogami Izzy'ego. Ten wciągnął ją i usadził na swoich.

In the jungle called L.A. - Onet.pl Blog

Jak włosy Jane. Ubrany był w czarne, obcisłe spodnie i luźną koszulkę bez rękawów, miał na sobie również okulary przeciwsłoneczne i przewiązaną na głowie chustkę. Zaczęli od piosenki “It’s so easy”. Ucieszyła się bo znała akurat tą piosenkę. Po kolei obserwowała kolejnych członków zespołu. Przy Axlu, odrobinę z tyłu stał Izzy. Miał na sobie białą do połowy rozpiętą koszulę, kamizelkę i był bardzo skupiony wygrywaniu tych swoich niesamowitych akordów. Miał zamyśloną, ale jednocześnie zadowoloną minę. Gdy Jane obserwowała Izzy’ego na scenę wskoczył Slash, przyciągają wręcz momentalnie jej wzrok, od początku sprawiając, że nie mogła odciągnąć od niego oczu. Koniec pierwszego kawałka. Wokalista przywitał się, pobudzając tym samym widownią i wystartowali z kolejną piosenką, “Mr Brownstone”. Slash zaczął niesamowicie, było w nim coś czysto intrygującego. Przykuwał uwagę Jane jeszcze bardziej niż Axl. Z nagim torsem grał i popisywał się ostrymi riffami  a potem perfekcyjną solówką. Jane już była zakochana w tym zespole, a zostało jej jeszcze dwóch muzyków do obejrzenia. Na podwyższeniu siedział Steven Adler,.