O czym chcesz poczytać na blogach?

Skrzypi wóz

KSM i KGM w Tokarni - Onet.pl Blog

5) JAKIEŚ ŚWIATŁO
6) JASNĄ, SPOKOJNĄ, GRUDNIOWĄ
7) JUŻ GWIAZDECZKA
8) POWSTAŃ DAWIDZIE
9) SKRZYPI WÓZ

nic nie czynić jest to niejako przestać żyć na świecie. - Onet.pl Blog

Rozległy się małe kroczki.
  - Cześć, Ange! Ojej, kiedyś mi się przez ciebie kręgosłup złamie.
  - Wybywam na górę. - Poinformowała dziewczyna.
  - Nie zjesz obiadu?
  - Nie, nie mam na nic ochotę. - Skrzypienie. Schodów pewnie. Spod stóp Ayi wyskoczył Xavier, który musiał przyjść, gdy Zero 'odleciała'.
  - O, widzę, że mamy gości. - Zaśmiał się męski głos. Theodor. Po Zero przeszły dreszcze. - O, pan różnooki i.Prysznic?
  - Nie, wolę później.
  - Jakby nie przyniosła to wal do niej drzwiami i oknami.
Zachichotała.
  - Musisz być padnięta po takiej podróży. Pewnie cię o piątej zerwali gwałtem z łóżka, wsadzili na wóz i nawet śniadania nie dali.
  - Nie było tak źle.
  - Jasne, to tylko spartańskie warunki ich jeżdżącego mieszkanka. Ale orientujesz się mniej więcej w moim domku?
  - Yhym. - 'Domku'? Więc pytanie, jak dla.

I'm a loner and I always will be

Że wozy z żywnością i ekwipunkiem mogły jechać jeden obok drugiego. Wrota okazały się ogromne, sięgały na wysokość około trzech pięter. Po krótkiej chwili, otworzyły się od wewnątrz, na taką szerokość, że nawet pojedyńczy wóz nie mógłby przejechać. Na powitanie wyszedł im umundurowany żołnierz.
- Kto idzie?! - krzyknął, a za nim zza wrót wyszło jeszcze paru żołnierzy.
W przeciwieństwie do pierwszego, zamiast miecza przy pasie, dzierżyli.Miasto wydawało się systemem jaskiń spełniających wszelakie funkcje, od sklepów poprzez mieszkania do siedzib rzemieślników. Vegael doszedł tym razem do wrót w skale nie większych od bramy prowadzącej do jego Rezydencji. Gdy brama ze skrzypieniem otworzyła się, wszedł do środka, starając się zakryć płaszczem, założonym przed przybyciem do miasta, swą nefrytową zbroję. Nie chciał bowiem zaniepokoić rady miasta obecnością tak licznego wojska ze Smoczo-Krwistym na.

oddzial-wlodzi blog

Zależy co się komu kojarzy, no i jakie skarpetki, bo jak wiosenne to wiadomo pachnące muszą być, czym one by tam musiały pachnieć, conajmniej bzem. tzn możnaby tu polemizować co do tej wiosny, bo mróz siarczysty aż śnieg pod glanem skrzypi, ale kto by się na wiosnę przejmował mrozem prawda? przecież wiadomo że wiosną to się człowiek niczym nie przejmuje. i tak oto z blaskiem, punkiem i dymkiem rozpoczynam dzień, a w czaszce to aż mi coś skwierczy, tak skwier.Amebie
że wszystkie dżdżownice żyją w glebie
ale dżdżownica pewna mała
gdy deszcz dżdżył uwielbiała!
raz gdy porządnie dżdżyło
w dżdżownicę coś wstąpiło
i wyszła na ulicę
przejechał wóz dżdżownicę
i w taki sposób oto
umarła tak jak złoto
nie wiele się jednak zmieniło
pod ziemię znów trafiła
wygłoszono orędzie
niech jej ziemia lekką będzie


KRET KRETYN
.

reewerwood reny, jeny i podobne u

I od a do zet to jednak dzisiaj wiem, że jutro nastąpi w dzień.
Aktualnie jest analnie

2006-08-16 21:36:28
skomentuj (10)


"...ja mam wiarę, Ty masz szybki wóz..."
Za 3 godziny pobódka i szykujem sie do krakowa znowu. W celu ustalenia co dalej z mieszkaniem, któro bedzie wynajmowane.
Samopoczucie lepsze. Mniej mętne,bardziej.
Jakakolwiek inna. Byle mila atmosfera, dużo ludzi no i relaks.
Zastanawiam się coraz poważniej, czy kogoś na chwilę obecną pokocham. Czy na kogoś spojrze, jak na Niego.
Zawirowanie, dzikie spojrzenie, szelest nerki. Skrzypienie w stawie kolanowym. A miednica przepełnia sie naiwnością czy nawet/bodajże lenistwem. Aczkolwiek, z tego powodu-jakiego? nie ma co rozważać/dumać.


2006-08-21 01:51:04
skomentuj (11)

Nowa Era - bloog.pl

- Co?

- Trunks mi pomógł. Wymyślił jakąś bajeczkę, że ukradli mi wóz. Dlatego nie miałam kłopotów. Ale niestety mój brat dał mi warunek. Jeśli chce kolejny samochód to muszę powtórzyć cały kurs nauki jazdy i zdać go o własnych siłach- Odpowiedziała zrezygnowana- Dlatego też nie mogę sama.

- O czym ty mówisz?

- Chciałem wam to powiedzieć już dawno, ale bałem się, że…- Zaczął z wahaniem Dan. Zanim skończył wszyscy usłyszeli skrzypienie otwieranych drzwi. Dan z rezygnacją pokręcił głową, co znaczyło, że chyba nie będzie miał zamiaru dokończyć zdania. Ale w następnej chwili z uwagą przysłuchiwał się dźwiękom dochodzącym z przedpokoju. Dan miał.