O czym chcesz poczytać na blogach?

Skeeter

Ta inna Hermiona - Onet.pl Blog

Zgodzę, bo nie mamy o czym rozmawiać- Rzuciłam siląc się na spokój i już miałam odciągnąć Vanesse od tej jędzy, gdy doszły mnie słowa, które spowodowały, że serce mocniej mi zabiło.
   -Nie przedstawisz mi swojej... nowej koleżanki?
   Ona coś wie- przeszło mi przez myśl i odwróciłam się, żeby na nią spojrzeć. Powiedziała to takim tonem jakby podsłuchała nasza rozmowę w bibliotece... kto wie w końcu w podsłuchiwaniu ludzi była naprawdę dobra. Zdałam sobie sprawę, że mam przerażoną minę, więc szybko się uśmiechnęłam i wycedziłam przez zęby.
   -Vanessa Donegan, Vanessa, to Rita Skeeter reporterka i niezarejestrowany animag- Ricie zrzedła mina, ale nie czekałam na jej odzew, odeszłam ciągnąc za sobą Vanesse i modląc się w duchu, by to była moja wyobraźnia... ten jej ton. Martwiło mnie jednak najbardziej to, że jej nieodłączne pióro jeździło cały czas po pergaminie i bynajmniej nie przestało gdy odeszłyśmy.


   -Skeeter kręci się po szkole- Powiedział Harry gdy tylko wszedł z Ginny i Ronem do PW, w którym wyjaśniałam właśnie Vanessie kim jest rzeczona kobieta i co zrobiła w przeszłości.
   -Wiem, już ją spotkałyśmy- Odpowiedziałam robiąc miejsce Ronowi na kanapie, czyli.

Zapiski Parker - Onet.pl Blog

Rozległy się ciche śmiechy i powoli uczniowie zaczęli się rozchodzić.

- Ale...jak...

- To zaklęcie autorki. Jak widać jej dzieło nie w tobie pierwszej wywołano negatywne uczucia.

- Więc wszystko to co tu napisała to... nieprawda?

- Nie, dużo tu nie ścisłości i wymysłów samej autorki, ale można tu znaleźć pożyteczne informacje. Czego szukałaś? – zapytała jak zwykle trochę zjadliwie.

- Informacji o Drendremorze.

- Ach. Bardzo prawdopodobne jest, że zdobył zdolności przez to stworzenie i to co Skeeter o nich napisała również może być prawdą. Ale reszta... jak dla mnie to zwykła bujda.

- Aha. Dziękuje za wytłumaczenie. Mogę wypożyczyć te książki?

- Oczywiście – odrzekła bibliotekarka sucho odchodząc.

- Z tej strony jej nie znałam – szepnęła do mnie Lily.

- Chyba tylko Filch znał – mruknęłam. Dziewczyny wybuchnęły śmiechem.

Kątem oka zauważyłam Regulusa przyglądającego nam. Siedział  przy sąsiednim stoliku i nawet nie udawał, że czyta.

- Chodźmy stąd,.

Prawdziwe zakończenie historii Harrego Pottera - bloog.pl

Rita Skeeter.

- Czy to nie ta, która w wakacje napisała, że wasza domowa skrzatka jest całkowicie uzależniona od kremowego piwa? - zauważyła Rose.

- Ta sama. Nie cierpi mojej matki. - dodał z goryczą Scorpius.

- Twojej matki? Pomyśl o mojej!  - rzucił Albus i razem z Rose wybuchnęli śmiechem. - Potem ci wszystko wyjaśnimy - dodał patrząc na Monicę.

- Al, ale czy ona kiedykolwiek oskarżała twoją matkę o używanie czarnej magii? - przerwał ze złością Scor.

- Och, Scor... - zaczęła Rose - Wszyscy, którzy znają twoją mamę dobrze wiedzą, że nie byłaby w stanie... Rita Skeeter zawsze....

- Jesteś tego pewna? - Scorpius patrzył na nią ze smutkiem. Był jakby nieobecny.

- Ten Daniel... Czy on nie jest przypadkiem przyjacielem Jamesa? - zapytała Rose.

- Tak... - Albus spojrzał na Jamesa, Rona i Bena siedzących kawałek dalej, tak, Dana zdecydowanie tam nie było. Jego trzej koledzy też chyba byli nieco mniej głośni niż zwykle.

- A moja mama co z moją mamą?! -  wybuchnął Scorpius tak nagle, że wszyscy podskoczyli.

- Tutaj jest napisane tylko, że chcieli ją zatrzymać w Świętym Mungu - Monica jeszcze raz przebiegła artykuł - i że jednak.

mojakultura.blog

Notkę z tyłu. Krótkie wyjątki z recenzji. No nic, odkładam. Już mam iść, ale ten niebieski mnie bierze. Dobra. Zaczynam rytualik. Kartkuję szybko ksiązkę przed nosem, żeby poczuć zapach. Ładnie. Jeszcze raz, i jeszcze raz. Pani z kasy się patrzy. A niech patrzy.  Ciekawe czy też tak wybiera? Mix kleju, farby drukarskiej, papieru. Zapach narkotyczny. Ale budzę się. Jeszcze jeden etap. Na chybił trafił otwieram strony i czytam. Trzeci etap rejestracji zakończony pomyslnie. Idę do kasy.
Książka nie ma jednej narratorki. Po kolei i na przemian są nimi:
Skeeter – młoda biała dziewczyna, która wraca ze studiów do domu rodzinnego i nie zastaje ukochanej, ciemnoskórej niani, która opiekowała się nią od urodzenia. Matka, nie wyjawia tajemnicy. Ojciec nie wie. Dziewczyna drąży. Ale nikt nie chce wyjawić jej co się stało. Do czasu. Jednocześnie szuka pracy. Dostaje posadę w dzienniku lokalnym.  Ma odpowiadać na pytania kobiet dotyczących prowadzenia gospodarstwa domowego. Mimo, iż nie zna się na tym, podejmuje się zadania. I tak zaczyna rozmawiać z ciemnoskórą służąca swojej koleżanki z liceum . Aibileen pomaga z początku niechętnie. Potem jednak relacja obu kobiet.

GinnyFunHP czyli NIE DAJMY ZNIKNĄĆ HARRY'EMU! - Onet.pl Blog

Luny. No tak, w szkole była pośmiewiskiem. Ale gdy trafiła do Gwardii Dumbledore'a, członkowie tej grupy zaczęli lepiej ją traktować. Jej życie też nie było łatwe. Przecież gdy miała kilka lat, jej mama umarła. I do tego przez długi czas była więziona przez śmierciożerców. Gdy o tym myślał Luna odwróciła się. Harry podążył za jej wzrokiem. Wszyscy w sali wpatrywali się w wejście do pomieszczenia za którymi słychać było jakieś krzyki i kroki. Harry odruchowo zerknął na Voldemorda, ale ten dalej leżał bez życia. Nagle wrota do Wielkiej Sali rozwarły się, a do pomieszczenia wlały się dziesiątki ludzi. Na czele stała Rita Skeeter z rozwianymi włosami. Rozejrzała się dookoła, a gdy zauważyła Harry'ego rzuciła się w jego stronę pospiesznie wyjmując ze swojej torebki Samopiszące Pióro. Za nią ruszyły tłumy dziennikarzy próbując ją wyprzedzić.
- Harry, bohaterze! - krzyknęła Rita. - Zawsze w ciebie wierzyłam! Pozwól na słówko!
Harry usłyszawszy jej słowa zaczął nerwowo rozglądać się w koło. Nie miał gdzie uciec, bo już wraz z Luną został otoczony przez tłum ludzi.
- A oto i poległy! - zaśmiała się szyderczo Rita wpatrując się w ciało Voldemorda. - No, nie mamy czasu! Harry opowiedz mi szybko, musimy wydać Proroka jak najprędzej!

Pamiętnik Lily E. - Onet.pl Blog

Wpadał do nas, aby James nauczył go czegoś nowego. Ostatnio łapał już znicza na dworzu, z miotły. Na szczęście nasi sąsiedzi to czarodzieje, więc nie było większego problemu, kiedy wpadł na ich teren.

- I tak będziesz i jesteś najlepszym szukającym, jakiego miał Hogwart - powiedziałam. - Jakbyś chciał, to mógłbyś grać w reprezentacji. Z resztą, ostatnio w Proroku pisali, że w czołowych klubach naszej ligi dojdzie to spektatularnego transferu. Mogłeś mi powiedzieć, a nie dowiaduję się o takich rzeczach z gazet - zaśmiałam się. Wiedziałam, że to zwykłe dziennikarskie plotki.

- Liluś, to debiutancki artykuł Rity Skeeter, czego tu się spodziewać? O czymś muszą pisać, z resztą nie zamierzam wyjeżdżać na stałe. Są rzeczy ważniejsze nawet od quidditcha.

- Na przykład?

- Na przykład pewna rudowłosa osóbka, która już wkrótce na zawsze będzie moja - powiedział. - Właśnie, mieliśmy ustalić datę ślubu. Kożystamy z czyjejś rady?

- Mój tata mówi, że jak nie będzie śniegu, bo nie będzie wyciągał drugiej córki z zaspy - zaczęłam się śmiać. - Z resztą, mi naprawdę obojętnie. A właśnie, jeśli można wiedzieć, o o co Syriusz cię ciągle wypytuje?

- Ach, to - uśmiechnął się lekko. - Można wiedzieć, pod.

Niecodzienna historia o Lily Evans. - Onet.pl Blog

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Lily nie jest córką państwa Evansów. Lecz kogo? Dowiedzieliśmy się jedynie, że dziewczyna pochodzi z jednego ze starożytnych rodów czarodzieji. Jakiego?? Spróbujemy to rozstrzygnąć.

Wiemy też, że ta dziewczyna ma potężną moc... W końcu... Walczyła z samym Voldemortem. I prawie go pokonała...

A jeśli Lily ma coś do ukrycia? Coś czego nie powinni wiedzieć inni?

Wiecej informacji udzielimy państwu za tydzień.

 

Rita Skeeter.

 

- Skąd wiedzą?? Kto wygadał? - Potter zmróżył oczy.

- Tego właśnie nie wiem... - powiedział smutno Dumbledore patrząc w oczy Potterowi. - Ale jeśli ludzie dowiedzą się prawdy...

- Wiem co będzie. Nie musi mi pan mówić. - Warknął Rogacz. Kto był na tyle... kto mógł się wygadać??

Ktoś zapukał do drzwi gabinetu.

- Proszę! - powiedział dyrektor. - Jeśli Lily się obudzi, nie mów jej tego. Sam jej powiem. Do wiedzienia. - James w stał. Przez myśl przemknęło mu się: ciekawe jak jej powiem. Ona nie będzie chciała ze mną rozmawiać...