O czym chcesz poczytać na blogach?

Sitek

THERE'S NO FUTURE... gadomszczak.blog.pl!

Przedział cenowy. w miedzyczasie mielismy widoki zapewnione, bo jakies panie wytykały z krzakow swoje tylki do chlopakow:]
Pozneij radi z sitkiem chcieli meni do bzury wrzucic, ale si enie dałam, biedny radi dostal z glana i wpadl do rzeki:D, pozniej sie bilam z radim i zadna paskuda mnei nei chciala bronic, ale radi przeliczyl sie chyba, bo myslal, ze sie nie obrobnie...biedny dostal znowu z glana... pozniej jeszcze bylo smiesznie i smieszniej, przewinal sie jaziek,kobi, i jeszcze ktos, nie znam... do starych poszlam kolo 22, a oni juz od 1,5 h na meni czekali, jeszcez wyczuli,z e smierdza mi spodnie, bo sitek ruchem pelnym gracji zalal mnei winem:/
ale ogolnie to bylo super:D I komunikat do radiego: nei przewracaj mnei nigdy na lukasza, bo to nie jest wygodne:]


skomentuj (6)


2004-04-13 22:56:48 >> Zajebany Samarytanin

myśląca część społeczeństwa tzn. Olka i Sitek doszli do szokujących wniosków. Ludzi o słabych nerwach prosimy i odejście od monitorów. Stalin mówił o Europie bez granic. Przyłączył się tym samym do ludzi popierających filozofię Michała Wiśniewskiego (idol Olki Bolki, dzisiaj mnie namawiała do wstąpienia do Fan.

czarny chleb i czarna kawa...

Zfazowała, że zaczęłam namawiać mamę, że chciałabym być świadkiem tego wydarzenia.
Dnia pańskiego 10.03.2005r. z rana, gdy już za parę godzin miało się TO rozpocząć, ja wcale nie byłam z tego faktu zadowolona, wiadomo, często tak jest... ogólne zniechęcenie :P ale cóż jak się ma zobowiązania, a w dodatku się w TO zainwestowało to trzeba.
Godz. 18:00 <- dziesiec minut przed tą godziną miałam być przy słoneczku, gdzie umówiłam się z Karaluchem, o tej właśnie godzinie rozpoczynało się TO, a ja na miejsce dojechałam jak zwykle spóźniona dopiero 10 minut po 18:00 :P Sitek się wkurwił ale cóż :D wybaczy mi to :D (właściwie już to zrobiła :P)...
No i dotarłyśmy na miejsce domniemanego spotkania, zlotu czy jak kto woli nazwać TO ----->>>> KONCERTEM :P Tak właśnie pewnym (a może i nie pewnym) krokiem weszłśmy do Gwintu i po przejściach z szatnią (zdejmować sweter czy nie zdjemować :P) przeszłyśmy na salę, gdzie już swój repertuar rozpoczął zespół HAPPYSAD :D (jeden z trzech biorący udział w trasie koncertowej tej własnie PUNK REGGAE live :P). Początkowo myślałyśmy, że jest to FARBEN LEHRE, bo tak apropos znałyśmy piosenki tylko jednego.

rozmowy kontrolowane - Onet.pl Blog

Się

28 marca 2009
pig breeds in roman italy
- jak film :P
Mysz: a powiem Ci że dobry (tak sądzę, bo nie zrozumiałam  paru rzeczy no i skończył się średnio dobrze ;P)

taka jedna :> (11:13)
wpiszta się

27 marca 2009
alturista
Paweł: zapodam Ci wioskową anegdotą. pewien mój znajomy, Sitek, o którym długo można opowiadać bo facet ma mózg do góry nogami po prostu poszedł z.

oddzial-wlodzi blog

Bym powbijała szpilki w kształcie takiej czy innej litery. Uczyła mnie tez grać na pianinie, trzymając moje palce pod swoimi i wystukując melodie. Pokazywała gdzie jest jaki dźwięk. Pamiętam że miałam kilka swoich ulubionych dźwięków i ulubioną oktawę, tą najniższą. Niskie dźwięki wzbudzały we mnie przyjemny dreszczyk. Umiała więc opowiadać i uczyć, była w końcu kiedyś nauczycielką.
W lato babcia sporo czasu spędzała pielęgnując ogród. Kochała kwiaty. Ogród był głównie pełen róż. Pamiętam że podziwiałam przylatujące do nich pszczoły i motyle, latając za nimi z sitkiem kuchennym. Motyle wzbudzały we mnie jakąś tęsknotę i chęć posiadania go na własność, ale jednocześnie były kruche i nieosiągalne. Kiedyś tata powiedział mi że gdy dotknie się skrzydła motyla to on umrze. Odtąd latałam z sitkiem za bratem i zabraniałam mu polować na motyle. Czasem zakładaliśmy sobie sitka na głowy, braliśmy jakieś patyki i udawaliśmy walkę na szable. Acha, miało być o babci. Więc babcia dużo wyjeżdżała. Jeździła po Polsce, zatrzymywała się w różnych hotelach w pięknych okolicach, (mam do dziś fotografie). Najczęściej chyba jeździła do Zakopanego.