O czym chcesz poczytać na blogach?

Sinterklaas

Ewcikson’s world

Anime

  • milosc
  • Moje piosenki
  • Monika Brodka
  • muzeum
  • muzyka
  • o mnie
  • Obrazki
  • obyczaje
  • OoK translating group
  • Paradisso
  • patriotyzm
  • pepernoten
  • piłka nożna
  • podziękowania
  • Pokemon
  • powrot
  • Poznań
  • praca
  • Pudelsi
  • pływanie
  • recenzja
  • red district
  • relacja z wystawy
  • Renifery
  • Rogaliki
  • Ryszard Riedel
  • seks
  • Sint Maarten
  • SinterKlaas
  • Skazany na bluesa
  • EVIL MONKEY

    | postcrossing | tymi ręcami | ślubnie
    RSS
    czwartek, 30 grudnia 2010
    pierwszy prawdziwy spacer:)

    odbył się w drugi dzień świąt. tym samym, mam nadzieję, zapoczątkował nową rodzinną tradycję świątecznego spacerowania.

    13:00, evilmonkey , ślubnie
    Link Dodaj komentarz »
    wtorek, 21 grudnia 2010
    Sinterklaas i pepernoten

    Sinterklaas to holenderski Święty Mikołaj, a pepernoten to przysmak, którym Holendrzy raczą się 6 grudnia. taka jestem mądra dzięki postcrossingowi:-)

    przepis na pepernoten był załączony do kartki i dzisiaj został wypróbowany.

    Składniki: 150 g masła, 125 g miękkiego brązowego cukru, 10 g przyprawy korzennej (speculaaskruiden - pomógł profesór gógiel), 250 g mąki samorosnącej (wg profesora - może być mąka i proszek do pieczenia), 4 ml mleka, szczypta soli.

    Wyrobić masło, cukier, przyprawę, mąkę i sól. Powoli dodawać mleko, aż ciasto będzie elastyczne. Uformować małe kuleczki i poukłądać je na blasze do pieczenia. Piec 15 - 20 minut w.

    Magia Świąt Bożego Narodzenia - Boże Narodzenie - bloog.pl

    Biednych, stały się symbolem i uosobieniem miłości każdego bliźniego. Właśnie w okresie świąt bożonarodzeniowych znalazła swoje logiczne uzasadnienie i to już w średniowieczu. Dzisiejszą tradycję wręczania świątecznych prezentów zawdzięczamy Marcinowi Lutrowi, który w 1535 roku domagał się, aby protestanci zaniechali zwyczaju „św. Mikołaja”, a prezenty dawali swoim dzieciom jako dar samego „Dzieciątka Jezus”. Z czasem wszystkie kraje chrześcijańskie, także katolickie przyjęły tę praktykę. Jednakże ślad dawnej tradycji biskupa — św. Mikołaja nadal rozpoznajemy w postaci tzw. gwiazdora ubranego w szaty biskupie, z mitrą i pastorałem, względnie nazywanego wprost Santa Claus (kraje anglosaskie) czy Sinterklaas (Holandia). To on w wigilię Bożego Narodzenia przynosi nadal prezenty, to dzieci nadal ze swoją dziecięcą wiarą piszą do niego listy.

     

     

     

     



    Podziel się:
    Trackback: http://bloog.pl/id,1023828,trackback

    tyle śnieżynek pamiętało (0) | Śnieżynki spadające z nieba

    Między Niebem a Ziemią czyli Mąż i Żona

    Ola i Tomek.blog - archiwum: styczeń 2005

    ::strona główna::


    BIGOS czyli przegląd miesiąca
    --> START: Boże Narodzenie
    Różne kraje w różny sposób obchodzą Święta. W Belgii jest na przykład dwóch Mikołajów. Pierwszy Sinterklaas lub Saint-Nicholas (w zależności od regionu) przychodzi 6 grudnia a drugi Kerstman lub Pere Noel przychodzi w Boże Narodzenie. W Belgii są trzy regiony które różnie obchodzą Święta, ale częścią wspólną jest Bożonarodzeniowe śniadanie, gdzie podawany jest specjalny słodki chleb nazywany Cougnou lub Cougnolle, który kształtem przypomina Dzieciątko Jezus.
    Finowie oczywiście są przekonani, że to właśnie u nich mieszka Mikołaj, więc wszystko zorganizowane jest pod tym właśnie kątem. Na północy Finladii jest olbrzymi park o nazwie Christmas Land obok którego mieszka mikołaj - jak twierdzą.
    Francuzi podobnie jak Niemcy mają manię dekorowaniaswoich domów. Tylko, że w Niemczech coraz częściej przypomina to.

    Consilio

    Śmierci świętego) grzecznym dzieciom przynosi prezenty (zwykle słodycze), a niegrzecznym (na ostrzeżenie) rózgę. Jedna z legend głosi, że pewien człowiek, który popadł w nędzę, postanowił sprzedać swoje trzy córki do domu publicznego. Gdy biskup dowiedział się o tym, nocą wrzucił przez komin trzy sakiewki z pieniędzmi. Wpadły one do pończoch i trzewiczków, które owe córki umieściły przy kominku dla wysuszenia. Stąd w krajach, gdzie w powszechnym użyciu były kominki, powstał zwyczaj wystawiania przy nich bucików lub skarpet na prezenty. Tam, gdzie kominków nie używano, mikołaj po cichutku wsuwa prezenty pod poduszkę śpiącego dziecka. Początkowo Święty Mikołaj przybywał z południa. W średniowiecznym Amsterdamie Sinterklaas przypływał żaglowcem z dalekich ciepłych mórz, a wór z prezentami niósł ciemnoskóry sługa zwany Zwarte Piet. Człowiek z ciepłych krajów nie bardzo pasował do zaśnieżonego zimowego pejzażu. Toteż gdy w roku 1822 Clemens Clarke Moore napisał poemat, w którym św. mikołaj przybywa saniami zaprzężonymi w renifery z bieguna północnego, wkrótce przyjęło się to do tradycji. Niezgodności kalendarza gregoriańskiego z kalendarzem juliańskim sprawiły, że dzień św. Mikołaja według starego stylu wypadał blisko dnia Bożego Narodzenia w nowym stylu. Podsunęło to pomysł, aby prezenty przynosiło, zamiast świętego, Dzieciątko Jezus. Jezusa przedstawiało ubrane na biało dziecko, worek z prezentami niósł mężczyzna.