O czym chcesz poczytać na blogach?

Siklawa

luzikgirl blog

Bylam pod nia i to o 6.00! O 6.30 zbiorka i jazda do autokaru! I w Tatry! Pogoda z poczatku nie dopisywala ale pozniej... pozniej bylo zajebiscie! Slonko tak prazylo ze Szok! Z poczatku szlismy asfaltem ale to bylo przez jakies 15min bo pozniej byly tylko kamienie i czasami trawka lub ziemia! :) I taka droga udalismy sie pod wodospad "Siklawa"! Jaki zajebisty wodospad to Wam mowie! Zreszta tego nie da sie opowiedziec czy opisac to trzeba zobaczyc i samemu przezyc! Po Siklawie udalismy sie do Doliny Roztoki gdzie bylo Piec Stawow Polskich! :) Co prawda ja tam nie widzialam pieciu tylko cztery ale niech im bedzie ze jest ich piec! :) Na chwilke przystanelismy w jakiejs chatce nieopodal tychze stawow. Z laskami udalysmy sie do WC! Oczywiscie do zenskiego! I co?! I guzik! Nie bylo kibli! Tzn. byly.

tatrografia

Planowano wybudowanie tamy, która podniosłaby poziom trzech pierwszych jezior: Przedniego, Małego i Wielkiego. Pod Siklawą zaś miała stanąć "gigantyczna" elektrownia. Ciekawe, gdzie? Może na dnie doliny, tam, gdzie tonie się zazwyczaj w kosodrzewinie? Wyobrażacie tam sobie betonowy moloch? Podobno była już gotowa dokumentacja i pierwsze pomiary. Nic z tego wszystkiego nie wyszło, ale elektrownia w Pięciu Stawach, koniec końców, w innej formie ale jednak, stanęła.



Tagi: Dolina Pięciu Stawów Dolina Roztoki Siklawa Tatry Wysokie
18:14, tatrografia , doliny
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 12 marca 2012
O tym, jak w Dolinie Białego operę budowano

Wiem, że dawno mnie tu nie było i obawiam się, że stan taki może się jeszcze przez chwilę (chwilę?) utrzymywać - praca magisterska wre, jestem w środku (a może raczej w drugiej połowie) badań i wszystko.

ilizarow - Onet.pl Blog

Się nazywał.

Tu mnie asekurują mama i siostra. Towarzyszyli mi też tata i szwagier. Oraz dusza na ramieniu. Nie powiem, żeby schodziło mi się idealnie, jak na moje nogi droga była masakryczna. Jeszcze dzisiaj mnie boli "Ilizarowa" noga w kolanie, ale dałam radę i opuściłam Gubałówkę piechotą, będąc jednak bliską znacznie szybkiego zejścia - na zawał.

A drugi...

Następnego dnia droga, którą pokonałam, nie była wcale łatwiejsza, ale po wcześniejszej zaprawie poradziłam sobie z nią już o niebo lepiej. Najpierw poszłam w Dolinę Strążyńską, z niej do Doliny Roztoki gdzie znajduje się piękna Siklawa Wielka, i oczywiście wróciłam do Strążyńskiej piechotą. 4 km w jedną stronę. Droga powrotna bez przystanku. Się szło tak:

po takiej drodze ściślej:

aby oczyć nacieszyć Siklawą:

I tym własnie, swoim małym zwycięstwem nad samym sobą, chciałam się Wam pochwalić i serdecznie Was pozdrowić, hej!

 

Ania
8 komentarzy

Tak bardzo kochamy marzenia, że boimy się je realizować


Choć Dolina Pięciu Stawów nie jest punktem wymaganym do zdobycia Korony Gór Polski to postanowiłem o niej napisać z dwóch powodów. Pierwszy to fakt, że jak powiedział Daniel (Przewodnik Tatrzański) takim stałym i równym jak w Dolinie tempem jestem w stanie spokojnie wejść i zejść na Rysy tego samego dnia! Zbudowało mnie to zwłaszcza, że dzień przed wędrówką z nami Daniel wraz z kolegą zdobył Gerlacha drogą wspinaczkową...

Drugi powód jest taki, że jeszcze nigdy nie wszedłem pieszo na taką wysokość jak Schornisko w Dolinie Pięciu Stawów! Siklawa w całej swej okazałości uświadomiła mi włąsną małość i wielkość tego co nam dano na świecie. Szczerze to nawet sie trochę wzruszyłem:)


Archiwum
Rok 2012