O czym chcesz poczytać na blogach?

Sheila e

~Mermaid Melody Thousand Pearls~ - Onet.pl Blog


 Wskoczyła do wody, morze nie było już tak wzburzone, ale jednak niepewne.

 - Wskoczyła do wody... - szepnęła zdezorientowana Cloud Princess - biorąc pod uwagę pogodę to dość niebezpieczne. Coś o tym wiem... - przypomniało jej się jak pierwszy raz wracała do Pearl Piari i przez całą noc walczyła z rozszalałym morzem. - Sheila? - ruda siedziała na łóżku nieruchomo. Trzymała w ręku zdjęcie - Co to jest? - zbliżyła się powoli. To było jakieś inne zdjęcie, nie było zamazane. Sheila przekazała jej fotografię. Była na niej młoda kobieta z jasnymi brązowymi włosami, podchodzącymi pod rudy kolor. Były spięte w luźny kucyk, który opadał na lewe ramię..Wiedziałem, że masz hemofobię, przepraszam. - rzekł.
 - Nic nie szkodzi, ja też o tym nie wiedziałam, aż do teraz - zaśmiała się. Zauważyła, że Keiichi wpatruje się w zdjęcie i w pamiętnik.
 Cholera! - pomyślała.
 - Skąd to wzięłyście? - zapytał przyciszonym głosem, co sparaliżowało wręcz je obie.
 - Ee,  to zdjęcie wypadło z tej książki kiedy tu sprzątałyśmy... - odpowiedziała szybko Sheila.
 - Czytałyście? - zapytał nadal lekko się uśmiechając, ale wiedziały, że to nie wróży nic dobrego.
 - Trochę - przyznała Karel i spuściła wzrok.
 - Praktycznie w ogóle - poprawiła Sheila - Tylko wstęp. A zdjęcie.

Teachtairí ó Dhia - Onet.pl Blog

- Ciekawe dlaczego?

- Nie wiem.

- Za ile mam autobus?

- Już chcesz znikać?

- Pytam z ciekawości.

- Za dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści i czterdzieści minut.

                Daniel zapatrzył się gdzieś w dal. Znów miał ten swój pusty wzrok. Nie wiedzieć czemu nagle po prostu wstał i podszedł do Sheili. Rękoma podparł się o biurko w taki sposób, że całą swoją osobą stał przed dziewczyną a jego twarz była niebezpiecznie blisko jej twarzy.

- Daniel!

                Sheila zauważyła coś dziwnego. Zachowanie chłopaka zmieniło się diametralnie. Jego.

Huncwotki - best friends

Nie pojawianie się pewnego problemu... Pies.
Sheila dostała go na swoje dwudzieste szóste urodziny od najlepszych przyjaciół. Cieszyła się ogromnie, bo jakże nie cieszyć się z takiego prezentu, ale teraz musiała pogodzić swoją pracę z obowiązkami właścicielki białego psa pirenejskiego. Jak się prędko okazało, nie było to trudne. Sheila szybko przekonała się, że podobnie, jak magiczny jest świat czarodziejów, tak samo magiczny jest jej pies. Nie musiała opuszczać ważnych i nieplanowanych zebrań, ażeby wyjść z nim na spacer. Nie była zmuszona do oderwania się od danego jej zadania, aby podać mu codzienną porcję psich chrupek. Po roku popadła w taką monotonię i rutynę, że zupełnie zapomniała o swoim domowym przyjacielu. Ejrani stał się tylko czymś, o co, niestety, od czasu do czasu, musiała się zatroszczyć. Dolać wody, wypuścić na dwór czy podać miskę z jedzeniem.

~~~~~~

- Ejrani, wyjdź z mojego pokoju!
- Ejrani, nie przeszkadzaj teraz!
- Ejrani, widzisz przecież, że jestem bardzo zajęta!
Te i podobne zdania.

Głębia miłości - Onet.pl Blog

  Przemierzał szkolne korytarze, by wreszcie móc spotkać się z dziewczyną, której wprawdzie nie kochał. Był z nią tylko po to, by inne dziewczyny się od niego odczepiły, ale to i tak nie skutkowało. W całej szkole, a może nawet w całym Seattle jego zdaniem najpiękniejszą dziewczyną była Sheila Cooper. Choć wmawiał sobie, że nie żywi do niej żadnych uczuć co niestety nie było prawdą.
  Dotarł pod klasę matematyczną. Nacisnął na klamkę. Zamknięte. Zaklął pod nosem i zaczął chodzić w kółko pod drzwiami. Williams nie wie co zrobić. Nie, tak się nigdy nie dzieje. Silvia miała na niego zaczekać. Szarpnął za klamkę, następnie kopnął drzwi i zaczął biec za chłopakiem, z którym jego dziewczyna miała matematykę.
  - Ej ty! - zawołał i szarpnął chłopaka za szelkę od plecaka. Ten natychmiast się odwrócił. Jego twarz wyrażała oburzenie.
  - O, Michael - speszył się i szybko poprawił spadający z ramienia plecak. - Stało się coś?
  - Gdzie jest Silvia?! - krzyknął wyraźnie akcentując każde słowo.
  - Michaelu Williamsie! -.

Elegancko - Onet.pl Blog


Gdy myślisz o przyszłości,
teraźniejszość przemija,
a przeszłość będzie twoją teraźniejszością,
gdzie będziesz żałować, że myślałeś o przyszłości
niżeli żyć w teraźniejszości.
sheila (20:30)
Przyjedzie pewnie za 1-2 miesiące, ale jestem szczęśliwa, że zaznam spokój przynajmniej przez tą duża ilość sekund, godzin, dni. Nie mogę w to uwierzyć. Tylko czekać gdy nie będę czuła jego obecności, już niedługo:)))
sheila (17:56)
Skomentuj mnie

12 stycznia 2012
Sukurs/ Ekscytacja

Nadee,piękna powieść o gotyckiej czarodziejce cienia



To najlepszy sposób, żebyście mogły/mogli czytać opowieści z Nadee w roli głównej.

Do black_angel...
czytaj więcej

|*| Nadee |*| 28/01/2007 21:28:54 [komentarzy 2] Mroczne komentarze...

Rozdział 3

O świcie Nadee niebardzo chciało się wstawać. Ale co tu robić, gdy Michael i Sheila skaczą ci po nogach podnieceni wyjazdem.
- Słyszałaś?! Słyszałaś?! - piszczała Sheila.
- Taa, jasne. Jak ona mogła słyszeć, skoro spała. - wygłosił mowę Michael. A jak, zgodziła się z Michaelem Nadee, ciekawe, o co im chodzi.
- Wyjedziemy normalnie...
czytaj więcej
|*| Nadee |*|.

Rozdział 2

Następnego dnia Nadee wstała wcześnie rano. Myślała o wczorajszym znalezisku (wie ten, kto czytał rozdział 1). Rozbudziła ją wieelka pizza z podwójnym serem.
- Maamo!!! - zapiszczała nagle Sheila. - Ten..ten..brat..zabrał mi lalkę!!! - załkała i zaczęła piszczeć. Nikt nie mógł jej w tym pokonać. Ech, pomyślała, to znaczy, ze czas się...
czytaj więcej
|*| Nadee |*| 24/01/2007 13:54:19 [komentarzy 1] Mroczne komentarze...

Obiecałam!!

Ha ha!! Widzicie nie zapomniałam, ale nie mogłam siadać do kompa. Miło...

Aha komentujcie i dodawajcie mój blog do ulubionych, pliss!!! Bardzo mi na.

Pamiętnik kozaka - czyli życie Toma K. - Onet.pl Blog

Telefonu, a do tego presja ze strony zespołu. Powiedziałbym im. Pewnie! Ale lepiej, żeby chociaż oni trzeźwo myśleli i załatwili kontrakt. Beze mnie będzie im ciężej, ale mam związane ręce. Nawet nie mam teraz ochoty na duperele. Chcę do Claudii. Ile można szukać, wydzwaniać? Gdy po raz kolejny rozdzwonił się mój telefon z nadzieją, że to Sheila wyjąłem go z kieszeni. Znów Bill. Mógłby przestać mnie prześladować.
  - Czego?! - warknąłem.
Mój smutek i niepokój przerodziły się w agresje. Teraz najchętniej bym kogoś zabił.
  - Tom. Natychmiast przyjeżdżaj do studia!
  - Pisałem, że mnie ni będzie i nie mam zamiaru..
  - Wiem co jest z.Mnie wodę.
Nie była to zwykła woda, bo dziwnie smakowała, a z czasem informacje zaczęły do mnie docierać coraz wolniej. Zasnąłem. Śniła mi się ostatnia rozmowa z Claudią, w której się śmialiśmy, bo od dłuższego czasu tylko kłótnie i nieporozumienia.
  - Bujasz. Wiem, że ściemniasz. Wielkie ego.
  - Serio.
  - Nie rozśmieszaj mnie. Przecież to niemożliwe. Nie spałeś z wszystkimi laskami w szkole.
  - Prawie. W.