O czym chcesz poczytać na blogach?

Shaquille o'neal

...lekiem jest spokój i muzyka.....

Basket yooo...a w ogole przed tym tez czilowo...Grodzia wpadla....pogadalismy se :))))))))PPP....heh....dzien spoko...jutro jakis czilalt moze...aha i jeszcze jedno...ogladalem "Czarnego rycerza" z Martinem Lawrencem....filmik daje rade....ide sie kapac....piona yooo...a gra Shaquille O'Neal feat. Peter Gunz & Lord Tariq "Twism 4 life" klasyka yooo....pis....

Bunio w dniu 2003-07-14 o godzinie 21:51:53

Basketball For Live

Payton wybrał Miami!!
Po raz drugi w ciągu dwóch lat Gary Payton dał się przekonać do gry za małe pieniądze u boku Shaquille'a O'Neala. Jak poinformował agent zawodnika Aaron Goodwin, jego klient późno w środę (czyli w nocy polskiego czasu) udał się na Florydę, żeby dziś podpisać roczny kontrakt wart wysokość minimum dla weteranów, czyli 1,1 miliona dolarów.

Najbardziej Obiektywny

Nie interesuje mnie, że LeBron czasami wejdzie pod kosz i ma średnio miliard punktów na kwartę - nie jest centrem.

  • Nie dbam o to, że w przeszłości Shaquille O'Neal zdobywał mistrzostwa, tworzył morderdczy duet z Kobim (z którym nota bene wcale nie lubił się tak bardzo, jak życzyliby sobie tego "bracia") i był wzorem dla wszystkich afroamerykanów - nadal nie nauczył się rzucać osobistych i teraz więcej komentuje niż gra.

  • katashka blog

    Podziwem:
     - Jak Ty to zajebiście pakujesz!
     - Bo ja w ogóle jestem zajebisty - stwierdza Kamilek z wrodzoną skromnością. - Patrz teraz.
    więc patrzę jak odstawia pudełko ruchem nadgarstków koszykarza, wprowadzając je w rotację.
     - Niczym Shaquille O'Neal... tylko od paczek... - stwierdzam.
     - Wiesz, nigdy w ten sposób o tym nie myślałem...





    Tagi: biuraliści
    2010-02-02 17:30:37 skomentuj (0)

    czułości cd

    Z grubsza...

    Half, a nawet quarter-star weekend NBA 2010

     

    Weekend gwiazd NBA. Znacie? Znacie. Chris Kaman. Znacie? Nie znacie. Zach Randolph. Znacie? Nie znacie. Shaquille O'Neal. Znacie? Głupie pytanie. Właśnie zakończył się jeden z najnudniejszych All-star weekendów ever. Słaby przez maluśkie s konkurs wsadów, średni konkurs trójek i mecz gwiazd obejrzany na necie do połowy (Internetowi od TP czasami bardziej pasuje hasło „dalej”.