O czym chcesz poczytać na blogach?

Severus snape

severus-snape

Zabrał go do siebie. Ale to bzdura! – ostatnie słowa wydały się stanowcze na tyle, na tyle, że Lord nakazał sługom podnieść go z trawy. Pierwszy ruszył się Malfoy. Wyciągnął do niego dłoń i pomógł wstać. Na chwile wymienili spojrzenia i Severus wiedział, że kieruje rozmowę na właściwe tory. Następnie Lucjusz usunął się z powrotem na swoje miejsce w Kręgu.
- Co masz na myśli Severusie? – zapytał Voldemort z dużą dawką ciekawości.
- Dyrektor MUSI mieć szpiega. Wśród nas jest zdrajca! – prawie wykrzyczał Snape.
- Bardzo sprytnie. – wyszeptała Hermiona.
Harry i Ron spojrzeli na nią z zastanowieniem.
- No tak, w ten sposób odsuwa podejrzenia od siebie – mruknął.

Żona dla Śmierciojada - Onet.pl Blog

Neville’a, proponując jednocześnie rundkę qudditcha Potterowie, pod warunkiem, że ten pozwoli mu grać lusterkiem Yen… W takim układzie Wielkie Odkrycie Kart i widowiskowa śmierć naprawdę przestawały wydawać się przesadnie fatalną opcją. Severusowi właściwie nigdy się nie wydawały.
    W nieskończenie wrzącym na ogniu tyglu swego życia, Severus Snape połowę dnia spędzał na nadrabianiu, w pocie czoła i ironii, szkolnych zaległości, popołudnia na użeraniu się z Zakonnikami, a noce  przetupywał na mrozie w towarzystwie bandy stukniętych faszystów Czarnego Lorda. Skutkiem tego.

póki "dziś" nie stało się "wczoraj" - Severus Snape - Onet.pl Blog

Size=3>Neola opierała się o zimne mury szkoły, które cudownie chłodziły jej rozgorączkowane,od emocji, ciało. Patrzyła spod rzęs na trzy osoby stojące w pomieszczeniu i słuchała jednym uchem ich nieco wystudiowanego dialogu. Właściwie od strony Snape'a był to monolog, ale cóż... Remus jak zawsze logicznie podchodził do całej sprawy, choćby nie wiadomo jak była beznadziejna. Drapał się przy tym pogłowie w charakterystyczny mu sposób, który Neola pamiętała tak żywo z jej czarnych.Mu kolejne problemy.
- Ale o co chodzi, Remusie? - zapytała Neola.
- Kochanie, gdzie byłaś przed chwilą? - zapytał z uśmiechem Lunatyk.
- Tam gdzie i serce twoje - odpowiedziała machinalnie, ale zaraz potem ugryzła się w język.
Syriuszi Severus spojrzeli na nią w wielkim zdziwieniu nie wiedząc do czego odnosi się ta wymiana zdań i o co w ogóle chodzi, a Remus tylko zmarszczył brwi. Zapewne przypomniał sobie to co i ona. Tę noc, w której leżała w jego łóżku, cała spocona i.

Zabrałeś serce moje, zabrałeś moje sny. I tylko zostawiłeś te łzy, gorące łzy

- W najlepszym. Kochaj mnie Snape.- Dziewczyna oplotła go nogami a dłonie umiejscowiła na jego ramionach. Gaby wiedział, że zbliża się chwila największej kwintesencji całego zajścia więc odchyliła głowę do tyłu i jeszcze bardziej przywarła do Severusa. Po chwili chłopak leżał na niej i patrzył prosto w oczy.
- To było naprawdę cudowne Gabrielle.- Pocałował ją czule i kładąc się koło niej objął ramieniem. Dziewczyna wtuliła się w niego z uśmiechem na twarzy. Była naprawdę.Dwuznacznie. Dziewczyna dalej milczała. Tyle tylko, że odwróciła się w stronę okna, tyłem do Lucjusza i obserwowała sypiący za oknem śnieg. Chłopak podszedł do niej od tyłu i położył dłonie na talii.- Ale zastanawiam się tylko kto jest ojcem. Snape czy może...
- Snape.- Powiedziała Gabrielle nim ten zdążył skończyć zdanie i odwróciła się do niego przodem.- Mam nadzieję, że nikomu nie powiedziałeś. Nie jestem gotowa.- Gaby zaczął drżeć głos i w oczach pojawiły się łzawe.