O czym chcesz poczytać na blogach?

Settlers 2

Gimnastyka - Onet.pl Blog

Prawdziwe JA

Nie powiedziałam o sobie wszystkiego!!!

Strasznie nie lubię nosić sukienek a jako mała dziewczynka w przeciwieństwie do koleżanek nie lubiłam różnego typu księżniczek. Moim ulubionym kolorem jest niebieski. Lubie gry komputerowe typu Diablo, Heroes III, Settlers IV itd., itp. Strasznie interesuję się piłką nożną (chociaż o niej na moim blogu nie piszę) i gimnastyką (którą trenuję). Bardzo lubię jeździć nad morze (nie tylko Bałtyckie). Muzyki często nie słucham, za to często siedzę przy kompie. Nienawidzę czytać !!! Jestem strasznie nieśmiała chociaż czasami tego nie widać. Jeśli chodzi o to czy mam chłopaka to nie mam, chociaż podoba mi się kolega z klasy (nie powiem jak ma na imię). Mam trzy najlepsze koleżanki (a nawet przyjaciółki) Gabę, Olgę i Kasię, z którymi czasem lubię się kłócić !!!

Więcaj nie napiszę, bo się nie zmieści ;).

Ania
Boją sie klawiatury

27 grudnia 2005
Obóz kadry

Prawdziwe JA

Nie powiedziałam o sobie wszystkiego!!!

Strasznie nie lubię nosić sukienek a jako mała dziewczynka w przeciwieństwie do koleżanek nie lubiłam różnego typu księżniczek. Moim ulubionym kolorem jest niebieski. Lubie gry komputerowe typu Diablo, Heroes III, Settlers IV itd., itp. Strasznie interesuję się piłką nożną (chociaż o niej na moim blogu nie piszę) i gimnastyką (którą trenuję). Bardzo lubię jeździć nad morze (nie tylko Bałtyckie). Muzyki często nie słucham, za to często siedzę przy kompie. Nienawidzę czytać !!! Jestem strasznie nieśmiała chociaż czasami tego nie widać. Jeśli chodzi o to czy mam.

aditi.blog

* 2006-02-07 00:31:03

A sama impreza zacna, zwłaszcza, że w uroczym towarzystwie. Czasem przed oczami majaczy mi Królowa Parkietu, aż żałuję, że nie miałam dla niej własnoręcznie wydzierganego kotylionu.

Kotylion, mamałyga, rachatłukum i rajtuzy!

Najpierw, za młodu, godzinami grałam w Settlers, potem w Fallouta (co akurat bywało rozwijające miejacami), siedziałam na ircu, obsesyjnie sprawdzałam pocztę, w końcu odkryłam cudowny świat forów i blogusiów. I aukcje z rzeczami których i tak nie kupie. Bogom dzięki, że nie wessały mnie otchłanie psychotestów!
Ostatnio cierpię na nałogowe poszukiwanie niepotrzebnych informacji. I dośc już. Kasuję się i przenoszę do prawdziwego świata. Tylko bloguś zostawie, bo wole w nim pisac to i owo niż w jakiś zeszytach, zresztą nie umiem już trzymac pióra w stukających paluchach. A tu nawet i Dagi się czasem odezwie :)

skomentuj (1)

* 2006-02-08 13:33:38

Zacytuje Klanah, bo nic dodac nic ując - z nosa zwisa kluska a w gardle wykopał norkę jeż.

Okazuje się, że sądy są równie fajne jak urzędy pocztowe i państwowe przychodnie. Pytałam kobietę - czy ciocia z Francji musi przysyła jakieś pismo? Nie, skądże, nic z tych rzeczy. Dziś Bóbr z rodziną jeży pojechał.

|Still Lovin' You...|

Za 1,99 hahahaha!

czemu coraz wiecej dziadkow jest na ulicach? laza w tych swoich beretach i brzecza :P taaaa...wiem rObi sie cieplo to wyPelzaja na uLice i rObia HalAassss:P



Marian Ty ciPkooo ;p ej bO jebne...hehehehe - nie wiem co mi jest ;)

KTO ZE MNA POJDZIE NA MESKI STRIPTIZ? ;)

yO na zRazie

2004-03-08 19:41:37 skomentuj (23)
.::RoSa ParKs::.

1

2

3

4

5

6

7
8
9
10


skislesssssssssssss ;p buahahahahaha
dobra wiem ze mam poryty mozg...
ale.
jakas wixa z blogiem tez byla...ale chyba spowodowana przez jakies niecne sily wyzsze ;)

taaa...wczoraj im. dzieki tym ktorzy pamietali ;] spedzone zreszta w bardzo milym gronie =)

ostatnio zauwazylam u siebie ze jak sie skupiam to wyciagam jezyk...no coz...kazdy ma rozne zboczenia ;)
dowiedzialam sie tez na ostatniej leckji historii, ze First Settlers w czasie Wojny Secesyjnej mniej sie spuszczali na jedzenie niz ich poprzednicy...hmmm...calkiem ciekawe ;)



jakos w tym tyg. ide sie zapisac na kursy prawa jazdy (jak chyba wszyscy ostatnio) - mam dziwne przeczucie, ze ja zabije tego instruktora ktory bedzie ze mna jezdzil...wpadniemy pod tira albo cos... ;)

na.

Dojrzałym w Niedojrzałości Swojej, Idę (w Chodzie) Chodem Łakomym na Chodzenie Swoje

Zakuwałem niby dziki osioł  - co nie jest właściwe mojej skromnej osobie w tym względzie - byłem jak nigdy obrytym, a tu taka heca. Rok wcześniej – z marszu dwie piąteczki i sześć stówek co miesiąc. Podoba mi się powiedzenie, że każdy uczniak w plecaku nosi buławę marszałkowską. I gdyby przez ten pryzmat nauki dla wiedzy obierać rok akademicki 2009/2010, to rzecz ma się cacy – podobnie jak z akapitem o pisaninie – kierunek jest niezgorszy, a może i najlepszy? Na potwierdzenie - grudzień zamykam - z pewnym nadużyciem - 40 stronami pracy magisterskiej (wymagane 60), kreślę wielkie plany, które wymuszą na mnie przedwczesną sesję, obronę i na oko gdzieś tak  może nawet 4 miesiące.


8. Working For A Nuclear Free City – Jojo burger


9. Mogwai: Zidane, A 21st Century Portrait (24 - strzelają, 2011, najlepszego) –


  10. Settlers VII ost (najwybitniejszy album z jakim miałem w tym roku do czynienia, pozwolę sobie.