O czym chcesz poczytać na blogach?

Selgros

pierwsza żona - a woman's right to shoes

To moja pusta lodowka.

i co ja mam zrobic co.

skomentuj (17)

2009-09-26 22:36:02

jak obiecalam. nie moge napisac.

ogladam mam talent. ale nie o tym chcialam.
bo wiadomo, o niczym.
nic konkretnego nie moge pisac. wiec uwaga.
Wysnuje to zaraz jakies pierdoly.

---

bede pisac ta notke z 4 dni bo ogladam ten mam talent.
----
no wiec.

bede pisac notke o niczym. opisze wam co tez robilam fascynujacego wczoraj.
O, prosze jaki wdzieczny temat : SELGROS.
czym jest selgros w moim zyciu? Jest jedynym miejscem gdzie naprawde wypoczywam, gdzie naprawde moge sie odprezyc.
I zawsze  wiem, ze raz w miesiacu mam TE dni ze tam jade.

Zawsze mam problem z wyborem koszyka.
(TO W ZASADZIE TĘ NOTKĘ MOZECIE POTRAKTOWAC JAKO TAKI PRZEWODNIK PO SELGROSIE, JAKBY KTOS JESZCZE NIE BYL)
bO tak. z kazdego mi sie zawsze wysypuje.
A są trzy rodzaje. jeden marketowy zwykly, jeden platforma mniejsza wielkosci pasa startowego krotszego, jeden wielkosci krazownika, na ten ostatni przyznam sie nie zdecydowalam jeszcze.
Wiec wczoraj wybralam pas startowy. i bez sensu bo i tak.

Nihil novi sub sole... - Onet.pl Blog

4 szczere myśli, dziękuję:*

21 września 2006
diagnoza: jestem dziwna;P
Wczoraj.
Wczoraj znowu zostałam zabrana na rytualną przejażdżke motocyklem po Łodzi i okolicy. Tym razem wilcza watacha obrała kierunek-> Bełchatów. Mieliśmy zatrzymać się w miłej pizzeri tam na placka i wrócić do Łodzi pod Selgros. Przed wjazdem do miasta Dziadzio zaoferował się, że poprowadzi nas, bo był tam już ze 4 razy. Wszyscy, więc bez gadania ruszyli za nim. No i Dziadzio wywiózł nas w pole. Dosłownie. Dojechaliśmy za Bełchatów na taras widokowy. 'Są bunkry? Nie, ale i tak jest zaje***' zmarzliśmy po drodze potwornie. Piotr uprzedzał, żebym się ciepło ubrała. No i ubrałam się ciepło, ale nie wystarczająco jak sie potem okazało. A pyszny posiłek zjedliśmy w Mc Donald'sie po drodze do Łodzi...
Dziś.
Dziś bez rewelacji. Snuje sie po domu nie wiedząc co ze sobą począć. Już za długo, stanowczo za długo siedze w domu. Chciałabym mieć znów.

►►► WeLcOmE iN www.plastic007.blog.onet.pl ☺ ♥ ◄◄◄ - Onet.pl Blog

Tak powstał iTeddy- pierwszy puchaty media player.

 

Oprócz niepodważalnie uroczego wyglądu, miś spodobać się może także dzięki odpowiednim dla dzieci funkcjom:

- Blokada/Pauza, która pozwoli zablokować klawisze zabawki,


- Tryb wyciszony, który pozwoli uchronić najmłodszych użytkowników przed zbyt głośnym dźwiękiem,


- Czasomierz, dzięki któremu możliwe jest automatyczne wyłączenie się zabawki po 10, 20 lub 30 minutach,


- Wyświetlacz, którego ustawienia można zmieniać dostosowując jakość obrazu,


- Wygaszasz, oszczędzający energię akumulatora.

 

Oczywiście misia charakteryzują też parametry każdego przyzwoitego odtwarzacza mp4. Zaleta, o której nie mogą zapomnieć rodzice kilkulatka: puchaty odtwarzacz jest odporny na uszkodzenia, spowodowane upadkiem bądź uderzeniem!

 

Miś jest dostępny w sieciach sklepów Smyk, Leclerc, Makro, Carrefour, Auchan i Selgros oraz innych dobrych sklepach z zabawkami. Kosztuje 299 zł.

krasawica blog

Ogromnego gniewu. Pomaga apap zazyty na stacji benzynowej. Czyli rodzina wreszcie zdrowsza bo matka nie pokrzykuje, ale zostanie motoryzacyjnym lekomanem.
Moze i tak lepiej od rzucania granatami w rodzine, nawet jak sobie ta rodzina calkiem zasluzyla.

krasawica 2006-07-18 23:27:43
skomentuj (0)


gielda podworkowa
Z. tak ladnie chodzi, jeszcze ladniej bawi sie sama na plazy lub w jej wersji limitowanej na naszym podworku. Ta piaskownica to moja ucieczka i wytchnienie. Tam tez mozna sie dowiedziec gdzie tansze pieluchy, czym ratowac dziecko na diecie wylacznie kielbasianej. Czy nierozrzedzane soki prowadza do ADHD? Czy Selgros ma pieluchy tansze o 5 zlotych? Czy dzieci lubia lone paluszki?
A ja wreszcie przysluchujac sie albo drzemiac nie musze za duzo.

krasawica 2006-07-18 23:31:38
skomentuj (0)
pomysl Taty w kapieli
W. kapie zmoczona Z. w obszernej wannie wypelnionej kolorowymi kulkami z basenu.
- widzisz, dzis tak rozmawialem - odzywa sie do mnie W. - gdyby taka Z. miala rodzenstwo, to zamiast tak szalec z kulkami, by sie po prostu soba zajeli, bo dzieci lubia sie ze soba bawic - konczy W.
Zdebialam.

krasawica 2006-07-19 22:00:48
skomentuj (0)
aaaaby kojec upchac
Sa.

efcia.blog

Jade...
wyjo mnie odbiera

skomentuj (0)

przeciągnęli 2002-08-14 20:21:23

uhuhuhu!
łodz juz na rok mam z glowy..
a przynajmniej wizyty u babci
zmeczyli mnie..
z wujem cala piotrkowska przeszzlam (w tym chinska i 2*lody zaliczylismy ) i wszystkie ksiegarnie..ale wiem ze sie staruszek staral..
babci narzekala ,choc miala przeswity zyczliwosci...
kiedy buka przyjechala bylam naprawde ,ale to naprawde szzzczesliwa.
pojechalysmy do geanta na obiadek..wietnamska i na lody..
(apropos szymon ciagle mi d*** truje),
selgros ,jeszce o dee zahaczylam.
wazenie...
mysla ze 40..i dobrze..
jutro swieto,red guya nie ma..
jedziemy do jakiejs restauracji ,moze indyjskiej,lody to podstawa ..a poza tym sptrzatanie,las..grzyby..bleee..
moze wpadne jutro do dee

skomentuj (0)

Ishtar 2002-08-15 18:25:00

bylam dzis z buka i adim w ishtarze...jakas egipska chyba restauracja.lody
potem podjechalismy do taty..wkurzyl sie okrutnie na moj wyglad zewnetrzny(?)
i sie obrazil ,ja tez
jutro spie u dee ,nie chce mi sie z nim rozmawiac..
.

GwiazdaG

Na siebie za pieszego (rzeczywiście gość miał rację bowiem gdyby coś się stało to była by to m.in moja wina) dodam tylko, że tam były dwa pasy ruchu z czego na jednym stały/stoją zaparkowane auta. Dalej pojechaliśmy przez rondko na wprost, potem na stella sawickiego w lewo w kierunku M1, tam też sytuacja sporna bowiem do skrętu w lewo na pierwszych światłach jest jeden pas ruchu natomiast za sygn. mnoży się na dwa i dałem kierunkowskaz prawy (wg egz. niepotrzebnie, wg mnie również), ale przypomniała mi się sytuacja, którą kilka zdań wyżej opisywałem, przy okazji skrętu w lewo z os.kolorowego w os. zgody. Potem jazda na wprost aż pod Selgros, tam ruszanie na górce z ręcznego i tu mocniej mi serce zabiło bo mały włos, a by mi auto zgasło, na swoje szczęście dałem mu super duże obroty i ruszyłem na pełnej mocy:D, potem egz. kazał mi jechać 50km/h, Ja mu na to „przepraszam bardzo, ale jadę 45km/h i nie chce przekraczać prędkości”, a on do mnie, że spokojnie, on tu wszystko widzi i w razie czego będzie interweniował:D, no więc zbliżyłem się do 50-51km/h i tak dojechałem aż do świateł już pod ośrodkiem. Tam w lewo i potem już na plac. Dłuższa chwila niepewności czy zdałem czy nie, aż w końcu werdykt „Panie Grzegorzu egzamin zdany,ale z kilkoma.

Blog gasparek1993

MOJE URODZINY 2006-03-24

MOJE URODZINKI SĄ W SIERPNIU 29.NIE OBCHODZĘ SWOICH URODZIN DLATEGO BO MI NIE ROBIĄ.ALE JAKOŚ TAK ZABARDZO NIE DOMYŚLAM CO TO SĄ URODZINY.DOSTAŁEM RAZ KOSTKĘ DO GRYZIENIA I PIŁKĘ ,KTÓRĄ ZARAZ ZJADŁEM.NIEBARDZO WIEDZIAŁEM DLACZEGO {BO TA KOSTKA BYŁA MEGA ,ŻE NIEMOGŁEM WZIĄĆ JEJ DO PASZCZY}.A JESTEM BARDZO CIEKAWY CO DOSTANĘ TEGO ROKU OCZYWIŚCIE JEŚLI WOGULE COŚ DOSTANĘ.

Komentarzy: 0 2006-03-22

CHCIAŁEM WAM POWIEDZIEĆ ,ŻE MOJA MAŚĆ TO CZERWIEŃ JELENIA.MAM ROCZEK.

Komentarzy: 0 WYPRAWA DO SELGROSA 2006-03-22