O czym chcesz poczytać na blogach?

Securities

Komentarze Krzysztofa Ojczyka

Miesięczna stopa zwrotu jest wprawdzie dodatnia (+1.9%), lecz na ten wynik składa się 8 przypadków zyskownych i 7 stratnych (oraz 2 bez zmiany), przy średnich wynoszących odpowiednio +9.3% i -6.0% (wyliczenia bez wartości skrajnych).
Więcej »

13:28, ojczyk.krzysztof
Link Komentarze (48) »
środa, 28 grudnia 2011
Najważniejsze wykresy 2011
Niedawno analitycy DM NOBLE Securities podsumowali kończący się rok 2011 opracowaniem zawierającym najbardziej ich zdaniem zasługujące na uwagę wykresy. Moje propozycje dotyczyły sentymentu na rynku opcji w USA, zaangażowania spekulantów na rynku dolara amerykańskiego oraz wzrostowej fazy rodzimego cyklu inwestycji. Tak się złożyło, że akurat wszystkie mogą być podstawą do optymistycznych rokowań na 2012 rok. Poniżej przedstawiam te wykresy w nieco zmienionej, w porównaniu ze wspomnianym na wstępie opracowaniem, formie.
Więcej »

12:30, ojczyk.krzysztof
Link Komentarze.

Inwestycja giełdowa | Inwestor giełdowy, inwestycje giełdowe, inwestowanie.

Sprzedaje swoje akcje po wywindowanych cenach. Przy tak wygórowanych oczekiwaniach nie musi nawet specjalnie sabotować założonej strategii, bo kurs i tak będzie tracił na wartości, aż w końcu on sam je odkupi po dużo niższej cenie.

W Stanach Zjednoczonych (najbardziej dojrzałym rynku giełdowym świata) oczywiście sprawa wygląda zupełnie inaczej. Żeby nie wiem jaka była hossa nikt nie kupi spółki debiutującej, płacąc 100$ za 1$ zysku. Inwestorzy, z racji swojego doświadczenia i wiedzy nie zareagują żadnym popytem na tego rodzaju oferty. W USA prezesi spółek giełdowych dobrze wiedzą kim jest dla nich akcjonariusz i jakie obowiązki wobec niego mają. Zresztą, jak prezes nie będzie wiedział to SEC (Securities and Exchange Commission) szybko mu przypomni.

Tutaj fantastycznym przykładem jest Google. Jego właściciele specjalnie wprowadzali spółkę na parkiet po niskiej cenie, bo chcieli, aby akcjonariusze na nich zarobili. No i oczywiście nie sprzedawali swoich akcji tylko robili nową emisję, bo wiedzieli, że za jakiś czas będą kosztowały dużo więcej. Dopiero z czasem, konsekwentnie, niezależnie od sytuacji rynkowej upłynniali część posiadanych akcji wcześniej to zapowiadając.

W Polsce właściciele spółek debiutujących oczywiście robią całkowicie inaczej. Obiecują dynamiczny rozwój, z którego najczęściej nic nie wychodzi. W ramach emisji akcji próbują uplasować oprócz nowych akcji.

Blogi

Strategię. Słowem – ci drudzy coraz częściej stają się niezbędnym elementem rynków finansowych, w których chodzi przecież głównie o to, kto pierwszy dysponuje określoną informacją, kto potrafi ją trafnie zinterpretować i pierwszy będzie w stanie na niej zarobić. Blogowanie najwyraźniej okazuje się całkiem dobrą strategią marketingową, skoro coraz powszechniej jest wykorzystywane przez instytucje finansowe. Jak się okazuje, domy maklerskie pod względem blogowania należą do najbardziej aktywnych. Bo też taki sposób utrzymywania kontaktów z klientami – inwestorami indywidualnymi – znakomicie się sprawdza. „Zinstytucjonalizowanymi" blogami mogą pochwalić się np. DM BOŚ czy ING Securities. Co pomaga takiemu blogowi? Gwiazda. Najciekawszą pozycją na stronie internetowej CDM Pekao jest blog Wojciecha Białka. DM BOŚ ma w swojej blogowej „stajni" kilku autorów: m.in. Tomasza Symonowicza, Adama Stańczaka czy Grzegorza Zalewskiego. I – jak by tego było mało – ściąga do siebie kolejnych. W ostatnich miesiącach głośnym, przynajmniej w skali naszej finansowej blogosfery, przypadkiem było przejście na te „łamy" autora o pseudonimie Trystero. Właśnie. Nie brakuje i u nas blogów traktowanych jako hobby (lub też niewielkie dodatkowe źródło zarobków), pisanych przez jednych inwestorów dla innych albo też przez osoby pracujące na rynku. Tego typu przedsięwzięcia mają zwykle.

KRYZYS FINANSOWY

Akcji na azjatyckich giełdach w czwartek dramatycznie spadła, co zdaniem analityków stanowiło przede wszystkim reakcję na środową bessę w Nowym Jorku.

W Tokio na zamknięciu wartość indeksu Nikkei 225 spadła w czwartek aż o 11,41 procent. Był to kolejny rekordowy - największy od 1987 roku - spadek w historii tej giełdy. Premier Japonii Taro Aso obarczył winą za taki stan rzeczy "niewystarczające" plany administracji USA w sprawie ratowania banków.
Na zamknięciu w czwartek niemal równie silny jak w Tokio spadek wartości akcji notowano także w Seulu. Południowokoreański indeks KOSPI utracił na zamknięciu 9,4 procent.
W Hongkongu spadek indeksu Hang Seng wyniósł 7,7 procent, w Singapurze - 6 procent, a na głównej indyjskiej giełdzie w Bombaju - 4 procent.

Główny indeks giełdy w Sydney S&P/ASX200 zniżkował na zamknięciu o 6,67 procent.

Komentując sytuację na giełdach regionu, japoński ekspert w Marusan Securities Takashi Ushio, powiedział iż w ostatnim tygodniu na rynkach nastąpiła ważna zmiana.