O czym chcesz poczytać na blogach?

Scyzoryki

#*+ I'm feelin so alone Tryin to fit in where I don't belong - Onet.pl Blog

Joe.

- Hej, czem... Do jasnej cholery, Nick! Coś ty jej zrobił? Zgwałciłeś, czy jak?

- Ej bądź cicho. No ja właśnie nic, ale trzeba się nią zająć. Resztę powiem ci później.

- Okej, masz szczęście, bo rodziców nie ma.- widząc minę brata powiedział- Są u dziadków na 2 dni razem z Frankiem i Kevinem.

Razem z Joe zanieśli dziewczynę do pokoju Nicka. Przemyli jej rany i opatrzyli je. Loczek w tym czasie ogólnikowo opowiedział bratu co zaszło.

- O matko Nick, dobrze, że tam byłeś! Nie wiadomo, co ten palant by jej zrobił.

- No ja też nie wiem...

- Ej dobra, choć. Nic więcej się nie da zrobić. Poczekamy aż się obudzi- powiedział i złapał Nicka za ramię, aby już poszli.

Ten tylko wykrzywił twarz w grymasie bólu.

- Co ci?

- Nie, nic. Tylko ten koleś mnie drasnął tym scyzorykiem.

- Eee nie wnikam, ale.

petra-arkanian blog


An – NIE!
Obi – Merc, budzonko?
An – NIEEEEEE!
[LUP]
an – Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
[KICK KICK KICK]
an – AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
[wyprostowanie lap]
[LUP]
Obi – Czemu spisz na podlodze?
An – ARG.
...




petra-arkanian 2003-06-08 10:59:03
skomentuj (10)


to już jest KONIEC, nie ma już NIC, jesteśmy WOLNI, możemy IŚĆ!

No dobra. Legalnie to 20stego dopiero.
Wszystko pozaliczane. Średnia może nie imponująca, ale też nie najgorsza.
I gdyby nie to, że podczas czyszczenia scyzoryka sie upierdo... za-mocno-przycięłam, to świat byłby piękny.
...
Chcę jechać do Łodzi. Bardzo chcę. Realia jednak bywają okrutne.
...
GM znowu się nudzi.
Zrobił FoxHunt. I ludzie, by dostać rabat w szkolnym sklepiku, latali po korytarzach jak koty z pęcherzem, i szukać kartoników z podobizną Lisa. Tomasza Lisa, tj. Absolwenta naszego *elitarnego* liceum.
...
Prawdopodobnie w czwartek ogłoszą wyniki. Konkurs na najlepszą gazetkę szkolą województwa lubuskiego będzie miał swój ... zapomniałam słowa. A chciałam takie ładne zdanie zbudować. Damn. Anyway. WYGRALIŚMY!
Ja i Gocha bierzemy laptopy i wycieczkę do Tajlandii. GM,.

Person is for love. If it does not love it does not live... - Onet.pl Blog

On wciąż powracał i to ze zdwojoną siłą.
 Zegar wybił 16:00, w głowie Agihito zaczęło krążyć tysiące myśli i obrazów. Jednym słowem miał mętlik w głowie, w zaden sposób nie potrafił poskładać tych myśli w jakiś logiczny ciąg. Zadawał sobie pytania na które sam nie potrafił odpowiedzieć. Widział siebie na lekcjach matematyki i jego z nieodłącznym podręcznikiem w ręce i promiennym usmiechem na twarzy. Tak jego uśmiech, to ona za każdym razem dawał mu nadzieje na lepszy dzień, świadomość ponownego zobaczenia go. Ale teraz to nie skutkowało, wiedział że może juz nigdy więcej nie ujżec tego uśmiechu. Zacisną powieki i walnął z całej siły w szawkę obok. Scyzoryk, który wyleciał z jednej z półek spadł, odbił sie od ziemi i upadł tuż przy dłoni Agihito. Ten podniósł go i przyjzał się mu dokładniej. To był ten sam scyzoryk który dostał od taty na urodziny 3 lata temu, miał służyć za bryloczek dokluczy, ale był za ciężki i chłopak był zmuszony go dziąć. Nawet nie śmiał pomysleć że moze go znaleść po tylu latach. Nacisnął guzik znajdujący się u nasady i nożyk w mgniejiu oka wysuną się kalecząc mu przy tym wskazujący palec.
Chłopak zobaczuł jak z rany pokoleji wylatują krople krwi, przyjrzał się dokładniej czerwonemu płynowi spływającemu po jego skórze. Ten widok napełnił go jakimś dziwnym spokojem, nigdy.

marabut blog

Muzyki - przezyje do wieczora, moze nawet do jutra
na szczescie zajechalam tylko na sasiednia ulice kiedy przypomnialo mi sie ze nie wiem po kiego grzyba wyciagnelam z portfela dokumenty do auta - musialam sie cofnac
zastanawilo mnie, ze jade jak zwykle spozniona ale korkow nie bylo.. i nie bylo.. i na przedostatnim odcinku drogi byl, mimo ze nigdy tam nie ma.

jestem zajebiscie rozmemlana
dam sobie czas do konca kawy by sie zebrac do roboty
i tak-o

marabut 2005-06-06 08:58:36
skomentuj (12)


23 dni
23 dni do wolnosci, milosci i kopulacji:)

marabut 2005-06-08 11:51:03
skomentuj (8)
22
od Q scyzoryk
od Koziego karimate
od Jerzego menazke
od rodzicow cyfrowke
ktos jeszcze chce mi cos pozyczyc?:)

z biurokratami
z lenistwem
z piciem
ktos jeszcze chce ze mna powalczyc?

marabut 2005-06-09 12:47:11
skomentuj (1)
21,5
fajnie jest sprawowac miniwladze w bojowkach i tiszercie, miec w nosie rozwiany wlos i brak makijazu.. dzis w ciagu 3h przemienilam sie z kompletnego nowicjusza pytajacego o nazwe dokumentu w wszechwiedzacego zawodowca wydajacego pisemne instrukcje poprawienia ww dokumentu.. ciekawe czy taki sam numer uda mi sie jutro na zaliczeniu?:) albo raczej, czy uda mi sie przemienic z kompletnego.

Historia księżniczki, która znalazła swego księcia - NOWA ;** - Onet.pl Blog

Do samochodu. Inspektor i ja zrobiłyśmy to samo.
Przeszliśmy pod taśmą policyjną. Wokół ciała była grupka techników, a niedaleko grupa gapiów. Podeszliśmy do Piotra.
- Cześć. Co mamy? - zaczęła Barska.
- Cześć. - przywitał się Szuba. - Nie żyje od około 5-u godzin. Zgon nastąpił między 2, a 3 w nocy. - oznajmił,a  ja  spojrzałam na ciało mężczyzny, który miał na oko 30 lat. - Zginął odstrzału z bliskiej odległości.
- Wielkość rany wskazuje, że strzał wykonano z mniej więcej 2-3 metrów. - dodał Eryk, a ja podniosłam na niego wzrok. Trzymał w dłoni kilka przeźroczystych woreczków.- To przy nim znalazłem. Komórka, portfel z dokumentami, broń, scyzoryk i kilkanaście woreczków z kokainą.
Lemański podał nam owe przedmioty.
- No to był nieźle uzbrojony. - stwierdził Maciek, odbierając od Eryka pistolet oraz scyzoryk.
Ubrałam rękawiczki i wyjęłam portfel w celu sprawdzenia tożsamości denata. Otworzyłam go. Było tam tylko kilka groszy, więc pomyślałam, że sprawca go okradł. Szukałam dalej. Wzięłam dowód.
- Aleksander Migacz. - przeczytałam na głos.
- Gdzie mieszkał? - spytała Barska.
- Ludna 16/22. - przeczytałam.
- To zaraz pójdziecie przeszukać to mieszkanie. Masz tam coś jeszcze?
- Kilka groszy, i jeszcze notes. - powiedziałam wyjmując notesik z portfela. - Jest numer karty kredytowej,.

just11 blog

Stepan,Niemoral
just11 2005-08-26 00:34:00
skomentuj (2)


z nowosci!

robimy impreze : famous celebrits from klaps and mandragora
mile widziane postacie charakterystyczne ( nie wypada pisac po nazwiskach wiec damy do myslenia) :
pan dekadent ekonom
pani z niedopietym zamkiem
pani po operacji plastycznej nosa
pani z kreconym pudlem
pan po maturze pare lat ,a bedacy w klapsie all the time
pani konczaca z braku laku z kobeta
pani co myslala ze zguybila soczewski a miala je w oczach
pan typ niepokorny
pan homo niewiadomo odrzucony
pan blaza lovelas "tell me me who do you think you see"
pan porzadny z wlasnym scyzorykiem
pani majaca zasady moralne gleboko zakurzone
pani z kompleksem meskim rezyserskim
pani z grzaskim dokola bagnem a po za tym lodowata luszczara
pan "you touch my ding dong you touch my tralala " z krakowa z wyboru
pani z wielkim biustem nieletnia krzykara
pan inteligent marcelo , wotujacy
pani "to oburzajace" oburzajaca
a geneneralnei oczarowalas mnie...
jesli kogos pominelysmy to z milosci namietnej po prostu..
kochamy was.. te same co trzaskaly notke ponizej.
just11 2005-08-26 01:06:57
skomentuj (2)
ech.. zycie zycie sranie i wody picie

a my z klocem jedziemy o 6 rano do tczewa. Mega odlot rodzinny.

...::: Swiatem rzadzi wyobraznia:::...

Ze sobą mnóstwo czasu. Aż do dnia w którym powiedział jej ze wyjeżdża z rodzicami do innego państwa. Z początku nie dowierzała, ale jednak mówił prawdę. Wówczas mieli po czternaście lat... to znaczy on miał skończone czternaście, a ona jeszcze musiała poczekać do końca sierpnia – zawsze jej wypominał ze jest starszy. W dniu jego wyjazdu, leciały jej łzy wielkie jak groch, a on próbował nie płakać, pocieszał ją, tłumaczył jej, że wróci, że będzie tak jak przedtem. Taki był właśnie Oskar, takiego go zapamiętała, takiego go wspomina.
Tą ostatnią chwile przed jego wyjazdem poświecili na wymianie ich najcenniejszych skarbów – on podarował jej swój scyzoryk z breloczkiem, a ona swoją ukochaną lalkę, która nosiła takie samo imię jak Magdalenka, zawsze patrząc na nią, obiecał przyjaciółce, że będzie myśleć o ich wspólnych przeżyciach.
A dziś kilka lat po ty zdarzeniu czeka na niego w tym samym miejscu, w którym się żegnali, już piękna i dorosła Magdalena. Była zgrabną, wysoką szatynką o pięknych oczach i cudownym uśmiechu, zupełnie nie podobna do tamtej, pulchniutkiej dziewczynki z przeszłości. Rozmyślała: jaki on będzie, co się w nim zmieniło, co na gorsze, a co na lepsze. Bała się również tego czy ona za bardzo się nie zmieniła - w końcu czas zmienia ludzi. Dziewczyna ze zdenerwowani zaczęła chodzić w.