O czym chcesz poczytać na blogach?

ścinanie

Women in red

We will run, run, run into the sun! - Onet.pl Blog

    W środę nie miałam nastroju i nie chciałam się z tym obnosić i psuć nastroju innym, więc pojechałam na konie właściwie na niecałe 2godziny, więc czasu starczyło na styk. Po wyczyszczeniu wsiadłam na oklep:D
    Sama jazda całkiem przyjemna, choć Lilla średnio koncentrowała się na niej- wolała obserwować mojego kochanego p. Zdzisia- stajennego, który zawsze znajduję sobie coś do roboty w moim pobliżu gdy właśnie odbywamy trening. Tym razem padło na ścinanie pokrzyw. Nastąpiła wiec tzw próba, próba terenowa:D Zauważyłam, że coraz lepiej siedzi mi się na Lilli, nawet jej charakterystyczne wybijanie już nie sprawia na mnie wrażenia, jesteśmy zgrane i kropka. :)
    Po pół godziny ćwiczeń obie byłyśmy mokre i na swój sposób zmęczone. Po jeździe rozczyszczenie, a ja powrót, w o niebo lepszym humorze.
 
   .

sloonkoo.blog

Sezonie truskawkowym ludzie zaczęli wyjeżdżać. Zaczęło się rozbić pusto i smutno. Okazało się jednak, że mamy szanse zostać dłużej, co równało się z wiekszymi zarobkami. Zbieranie malin (lepiej płatnych niż truskawki), sadzenie plantek truskawek i oczywiście praca na godziny (ze stała stawką). Tak mijały kolejne tygodnie przerywane wolnymi sobotami, w które opuszczali nas kolejni ludzie żegnani ze łzami w oczach. Dziwne jest to, jak szybko można się przyzwyczaić do obcych ludzi.

Muszę przyznać, że z większą ochotą zbierałam maliny niż truskawki. Łatwiej się je zbiera (nie trzeba sie ciągle schylać), a poza tym więcej za nie płacą. Kolejną pracą było ścinanie plantek, czyli pędów truskawek i sadzenie ich do plastikowych foremek. praca męcząca i mało opłacalna.. ale jak to mówią "ziarnko do ziarnka". Miło było też sadzić młode truskawki na polu, ale najgorsza była świadomość, że za rok będzie pięknym polem, na którym będziemy musiały zginać kręgosłup:) Potem zaczęło się pielenie pól truskawkowych - niby niemęcząca praca.. a jednak dawała się we znaki.

Po pieleniu truskawek 23 sierpnia Madzia pojechała do domku. Zostałam sama z 8 innymi, w sumie obcymi osobami. Zaprzyjaźniłam się z dwiema dziewczynami i chłopakiem. My w czwórkę pracowaliśmy na naszej farmie, a pozostała piątka jeździła na inne farmy..

elejissedon

Jako że nie pojechałem dziś na cudowną i wymarzoną "pielgrzymkę" maturzystów do Częstochowy (wyjazd o 5 rano, powrót po 21 tylko po to, by… no właśnie, po co?), miałem te 24 godziny dla siebie.
Po południu do mych uszu przedarł się przez 30STM dźwięk piły spalinowej. Jako osoba spokojna, w myślach nawrzucałem jej posiadaczowi tekstów jadowitych i śmiertelnych. Jakie było moje zdziwienie, gdy zszedłem na dół i zobaczyłem moją rodzinkę świętującą ścinanie wielkiego orzecha w moim ogrodzie. Jakie było moje zdziwienie i jaki szał.
Słyszałem o planach przycięcia gałęzi, które zaczepiały o kable, ale żeby od razu całe drzewo? Cudownie. Mam spory, otwarty ogród i cztery duże orzechy rosnące w rzędzie (miałem pięć, ale środkowego trafił piorun), które dawały w lato kojący cień. Prawie znienawidziłem sąsiadów, widząc ich dom w luce w miejscu przedostatniego drzewka. Oczywiście całe podwórko liści, gałęzi, konarów, orzechów, trocin, hałasu i rozgardiaszu. Bez sensu. Jeszcze gdyby zostawili ciekawie obcięty pień, ale nie, zrównali go na wysokości dwóch metrów i mamusia postawiła na nim donisie. Wybornie. Bo mało.

...

Szkolna.
24,05,06r. godz. 17,14 - dotarcie na miejsce.
24,05,06r. godz. 17,14-20,33 - ZABAWA
24,05,06r. godz. 21,10 - opiernicz w domu.
24,05,06r. godz. 21,40-22,30 - czynności higieny osobistej.
24,05,06r. godz. 23,00 - nauka na sprawdzian z geografii.
24,05,06r. godz. 23,?? - smaczne spanie:P
25,05,06r. godz. 03,08 - panika przed sprawdzianem.
25,05,06r. godz. 03,11-05,3? - ponownie nauka na sprawdzian z geografii.
25,05,06r. godz. 07,44 - dotarcie do szkoły.
25,05,06r. godz. 08,00 - j. Polski
25,05,06r. godz. 08,55 - WF
25,05,06r. godz. 09,50 - GEOGRAFIA- Stres...
25,05,06r. godz. 14,25 - koniec lekcji
25,05,06r. godz. 17,25 - ścinanie żywopłotu.
25,05,06r. godz. 18,44 - pisanie tego gówna:D

Ps. Ale mi się nudziło... :P
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (5), Dodaj

Apokalipsa dusz

czwartek, 18.maja.2006, 20:53
Wylewanie na głowę ciemnego szlamu
przebieranie się za księdza
krew w każdym kalendarzu
zdzieram skórę, by zobaczyć małą cząstke człowieka
trzykrotne biada.

echo754

Nieuctwo i małpia inteligencja w połączeniu z mocnym kopnięciem dziś powinny być tematem na blogu Zbigniewa Bońka. Prawda Panie Zibi? Czy może również skopał Pan szafę, żonę, psa sąsiada czy może ukierunkował się Pan w bardziej cywilizowaną metodykę i skopał.. ogródek? Prawda życiowa, że najgorsza w życiu jest bezsilność mieści się bowiem także w dyscyplinie zwanej futbolem.
Włoskie calcio jest bezsilne. Włoskie calcio nie umie się przeciwstawić. Włoskie calcio to czerwona latarnia oglądająca niebiesko-czarne barwy dominującego Interu. Roma pokazała się wczoraj jako drużyna, którą śmiało można wysłać na ścinanie drzew do lasu, a nie na stadion piłkarski. Niewielu z jej zawodników starało się pograć piłką, choć trzeba przyznać, że momenty gdy próbowali, mogły faktycznie utwierdzić w przekonaniu, że wicelider coś sobą reprezentuje. Dziw brał, bo nawet derby czy to Mediolanu czy Rzymu nie przypominały takiej sieczki.. Totti, o którym moim zdaniem nie warto pisać za wiele, potwierdził, że jest osiłkiem bez większej liczby szarych komórek. Kopnięcie, którym powalił młodego napastnika Interu to jeden z brutalniejszych fauli jakie widziałem. Celowy, zamierzony, z każdym krokiem pachnący premedytacją i na dodatek zakończony subtelnym stuknięciem w głowę..

Gdzie jestes Ofelio?

Że kamień spadł jej z serca. Kolejne uczucie ulgi towarzyszyło odkryciu, że żadna inna kobieta obecna na balu nie ma takiej sukienki jak ona.
Czarownice i czarodzieje rozmawiali ze sobą stojąc w małych grupkach, śmiali się wesoło i wcale nie pasowali do wyobrażenia Ofelii o bufoniastym, bogatym towarzystwie.
Dziewczyna rozejrzała się po pomieszczeniu. Parkiet złożony był z dwóch rodzajów drewna, jasnego, sosnowego, i ciemnego, mahoniowego tworzącego secesyjne wzory. Ściany do połowy swojej wysokości pokryte były mahoniową boazerią, a ich druga część obita była miękkim złotogłowiem. Wszystko utrzymane było właśnie w takiej kolorystyce z lekkim dodatkiem beżu. Na ścinanie przeciwległej do głównych drzwi mieścił się kominek, w którym teraz wesoło trzaskał ogień. W kącie sali stała olbrzymia choinka. Jednak nie to zwróciło uwagę Ofelii, a zdjęcia wiszące na ścianach. Przedstawiały one, z tego, co można było wywnioskować, uczestników poprzednich bali. Niektóre z fotografii były stare i pożółkle, każda z nich opatrzona datą. Brązowowłosa, przemierzając pokój, przyglądała się dokładnie twarzom na zdjęciach,. Nikt nie zwracał na nią uwagi, tak przynajmniej jej się zdawało. Ludzie pochłonięci byli rozmową. Zajęta sobą panna Scourge nie musiała odczuwać faktu, że nikogo tu nie zna i nie ma do kogo otworzyć ust, nie musiała.