O czym chcesz poczytać na blogach?

Zobacz również

Przejdź do wyników poniżej

Sąsiedzi

Pamiętnik Lily E. - Onet.pl Blog

Urlop - zachichotałam. - Może i nie jest to zły pomysł, ale mogli nam coś o tym wcześniej powiedzieć.

Wrócił z Harrym po paru minutach. Synek robił się coraz większy i starszy. Powoli zaczynał uczyć się siadać. Niestety, robił to tylko wtedy, kiedy miał ochotę. Kiedy tylko chciałam pokazać mu nocnik udawał, że nie ma pojęcia, o co mi chodzi.

- Śliczny jest - stwierdził James nosząc małego na rękach. - I mądry. Po rodzicach.

- Mądry? Już?

- Tylko zobaczył tatusia, i już się uśmiechnął. Widziałem. Nie... ja sobie z nimi porozmawiam!

Z domu obok rozległa się głośna muzyka. Co prawda grała już od jakiegoś czasu, ale nasi ukochani sąsiedzi najwyraźniej postanowili ją jeszcze podgłośnić. Wyszłam do ogrodu. Radio stało oczywiście na zewnątrz, sąsiedzi zaś korzystali z ostatnich ciepłych dni i wylegiwali się we własnym ogródku. Kwiatki Alana, kiedyś tak starannie pielęgnowane, były oczywiście całkowicie zniszczone. Jeden z chłopaków spojrzał na mne wyzywająco. I jeszcze podgłośnił to radio! Do nas dobiegało przede wszystkim rytmiczne uderzanie perkusji.

- Oczywiście oni - powiedziałam.

- Pójdę tam i powiem im, co o nich myślę! - denerwował się James. - Zaraz Harry zacznie płakać.

- Zaczekaj - złapałam go za rękę. Nadal miał spuchnięte oko, od poprzedniej awantury. - Tak tego.

alenumerek.blog

Patrzy jak rucham sąsiadów lornetką.

-Rucham sąsiadów patrząc jak pies rucha lornetkę

-Rucham lornetkę, a sąsiedzi patrzą na psa.

-Patrzę na psa, gdy ten rucha sąsiadów pod nieobecność lornetki.

-Rucham sąsiadami psa, a lornetka podgląda.

-Patrzę na psa, który patrzy na sąsiadów, których rucha lornetka.

-Podglądam ruchających się sąsiadów przez lornetkę, ale źle widzę bo pies mi zasłania.

-Patrzę z sąsiadami przez lornetkę jak ich pies sam się rucha.

-Sąsiedzi patrzą jak lornetka rucha mnie psem.

-Patrzę przez sąsiadów jak lornetka rucha psa.

-Podglądam przez psa jak sąsiedzi mnie ruchają.

-Ja patrzę, pies patrzy, sąsiedzi patrzą, a lornetka się rucha.

-Wszyscy się ruchają, a ja se zrobiłem przerwę na kawę...

-Rucham sąsiada lornetką, a pies patrzy na sąsiadkę.

-Patrzę na lornetkę wyobrażając sobie, że rucham nią psa sąsiadów.

-Robiłem kawę gdy nagle wyruchał mnie pies sąsiadów.

-Wyruchałem psa lornetką z Allegro za 2,3 zł od mojego sąsiada.

-Skończyłem pić kawę i rucham psa, by sąsiedzi mieli na co patrzeć przez lornetkę.

-Ruchając psa patrzę przez lornetkę, czy sąsiedzi nie wypili mi kawy.

-Piję z psem kawę, podczas gdy sąsiedzi.

alexoweperypetie blog

Nie dorobili się jeszcze domku z ogródkiem, który mógłby przekopywać wzdłuż i wszerz, więc mieszka on w 10-piętrowym bloku, na 38mkw. Do swojego użytku ma prócz tego balkon wielkości trumny dla karła i swoje m, do którego nie jest jeszcze do końca przekonany. Alex ma swojego Pana (który jest zawsze Panem) i swoją Panią, która w przypływie czułości (a nie nawrotu choroby) nazywa się jego mamusią. Oprócz tego ma dwie Babcie (nasze mamy), dwóch wujków (nasi bracia) i jedną ciocię (Szwagierka) ;-) To towarzystwo spotyka co jakiś czas, nie jest więc z nimi szczególnie zwiazany, ale na wszystkich cieszy się szaleńczo.

Najbliższymi - po nas - ludźmi dla Alexa są Sąsiedzi Zza Ściany. Wracajac ze spaceru Alex manifestuje za każdym razem cheć zmiany budy - i wędruje pod drzwi Sąsiadów. Sąsiedzi są kochani - wyprowadzają Alexa na długie spacery, bawia się z nim, głaszczą go, ale zabrać go do siebie nie chcą... Czemu trudno się dziwić. Sąsiedzi potrafią też być irytujący - np. wysyłają mi smsy o dziwnych hałasach zza ściany gdy ja siedzę w pracy i jedyne, co mogę zrobić to dostać apopleksji...
Ale wybaczamy to Sąsiadom - ich pomoc jest bezcenna ;-)

Drudzy sąsiedzi zza drugiej ściany nie są związani z Alexem w żaden sposób, niemniej ich dzieciaszki wyrażają zawsze chęć zdalaczynnego obcowania z naszym Psem..

Opowiadania-1D

Widywałbym Loczka. Nagle zobaczyłam duży samochód zatrzymujący się koło nas. Byli to chłopcy. Bardzo się ucieszyłam.

- Podwieźć was może ? Jedziemy akurat w stronę szkoły. – powiedział Louis, który prowadził

- A wy nie idziecie do sql ? – spytałam.

- No my… Ten… Po prostu…

- Musimy jechać…

- Chłopaki dajcie spokój. Powiedzmy prawdę. – stwierdził Harry.

- Jaką prawdę ? – spytał Dawid.

- Mamy zespół One Direction. Bardzo popularny w Anglii. Dziwne, że nie słyszeliście.

- Że co ?! Dlaczego na początku nie powiedzieliście prawdy ? – krzyknęłam.

- Nie denerwuj się. Po prostu nie chcemy, żeby nasi sąsiedzi lubili nas tylko za to, że jesteśmy sławni.

- Akurat mi o to nie chodzi. Dlaczego od razu tak pomyśleliście ? Nie chce mi się z wami gadać. Ja poczekam sobie na autobus. Jak chcesz to możesz z nimi jechać – powiedziałam do brata.

- Chłopaki, bierzcie ją. – powiedział Dawid i wtedy Harry i Liam wysiedli z samochodu i wzięli mnie za ręce i nogi.

- Co wy robicie do cholery ?! – krzyknęłam.

- Chcemy, żebyś z nami jechała i się na nas nie obraziła. – powiedział Lou.

- Z tym obrażaniem to już za późno ! Nie odzywam się do was – powiedziałam.

- Oj, daj spokój. – powiedział Harry i znów spojrzał mi się w oczy. Myślałam, że.

Sąsiedzi polski

hejka

A więc murzyny mają urodziny zawsze 14.04 dowiedziało sie o tym całe osiedle i sie umówili że wszycy do nie go pszyjdą o 18 murzyn leżał cały dzień smutny bo nikt do niego nie pszyjdzie i sobie myśłał (mam duże mieszkanie dużo jedzenia ale by była impreza ) i dobiła osiemnasta sąsiedzi zapukali murzy otworzył i usłyszał sto lat..................... murzyn sie ucieszył i spytał co tu robicie a oni pszyszliśmy na imprezke była muzyka jedzenie a nawet filmy i nagle odezwal sie do niego mikołaj (osiedlowy żul) i mówi wiesz mam rodzine w afryce a konkretnie wójka.

Czopek)był on wodzem wioski i był bardzo chory i chciał żeby zielona sliwa został wodzem murzyn sie zastanawiał dwie noce i poszedł do wodza i powiedzał nie moge mam żone i dwujke dzieci kturych bardzo kocham poczym murzyn spakował sie i wyporzyczył samolot kturym odleciał do polski bobiegł odrazu pszytulić zone dzieci kture jusz miały 7 lat murzyn wzioł kredyt w milenieum dostał 10 tysięcy na miejscu i zaprośił rodzine na miasto pod wieczur gdy wrucili oglądali film powrut do afryki poczym wszysy poszli szczęśliwie spać

 

 

na skrzyżowaniu słów, niewypowiedzianych

Discmana wieczorem na lace
wypelnial moj umysl

moze jeszcze kiedys
ty
szeherezada
2004-07-11 22:33:36 skomentuj (1)


Jade sobie w daleki świat...
...czyli nad piękne, zimne, brudne polskie morze! Pogoda zła a na miejscu proces znów od nowa rozpoczyna się. Można by wywiesić tabliczkę:
POSTĘPUJ WEDŁUG PUNKTÓW:
1WALKA O POZYCJE W STADZIE
2JEŚLI WEJDZIESZ MIĘDZY WRONY MUSISZ KRAKAĆ TAK JAK ONE
3PIJ, PIJ I CZĘSTO SIĘ MYJ
4WALCZ O.
i będą grać w 33
i dorabiać dready będą
i biegać będą
i na boso
i po trawie

show must go on

szeherezada
2004-07-16 22:57:17 skomentuj (1)
obudzily mnie rytmy disco polo zza okna- sąsiedzi mają remont
czy ja już pisałam że nie chce mi się dzisiaj wyjeżdżac z wrocławia?

czekam na mazury ktore zawsze są kochane i nikt krzywo nie patrzy kiedy zjadasz na śniadanie pół chleba z paprykarzem na obiad cały chleb z żółtym serem a na kolację.