O czym chcesz poczytać na blogach?

Sarmatyzm

blind as a bat. drunk as a butterfly.

Acz tu miałem pecha. Trafiłem.

Wywołują mnie. Wreszcie. Dziękuję światu i sobie. I podłodze. I ścianom. I drzwiom. Wszystkiemu właściwie. Koniec czekania, wreszcie zacznie się coś dziać. Powstanie akcja. Ci, którzy widzą, co robię, przestaną się nudzić. I ja przestanę. Zajęcie. Dojść do drzwi. Ciekawe, muszę przyznać. Szczególnie po dość długim oczekiwaniu. Z radością padłbym w objęcia lekarki, gdyby ona miała objęcia, w które wpaść by się dało. Ale nie ma, siedzi i patrzy. Też patrzę, ale za długo nie patrzę, gdyż patrzenie przerywa patrząca jeszcze nie tak dawno lekarka. Wedle zasady "gość w dom, Bóg, w dom", po, a jakże, staropolsku, sarmatyzm jak światło zalewa gabinet, zaprasza, usiądź, usiądź. Ale tu wszystko jest sterylne, tu nie ma osobowości, dźwięki i gesty są sterylne, bezosobowe, wszystko jest rytuałem. I siadam. I "z czym masz problem, mój drogi?" "Ach, wrasta paznokieć. W palec wrasta. U nogi." "Och, obejrzyjmy. Och, niedobrze, och, źle. Wytniemy." Poziom emocji przez sterylność irytującą opadł, więc nie zwracam uwagi zbytniej, "dobrze", mówię. Dobrze, na stół się kładź. Się kładę. Jest pięknie. Kochajmy się. Pisentlof. Wszyscy się cieszą. Strzykawka w moim palcu. Dość mechanicznie stękam, żeby nie było, że nie zauważyłem. Stęknę raz, dwa razy.

No stress.

Więc mnie nie ma(pragnę!).
Dokopie się do Chin!Ewentualnie tunel może się zawalić.
Mam ochotę na lody czekoladowe.Na jutro -życzcie mi smacznego(życia).

Vogilo essere farfalla...

2005-06-03 21:44:18
skomentuj (6)

Ze skierowaniem do psychiatry.

Gdy nie wiesz czego chcesz -weż Apap![i po bólu!]
*
Nurtuje mnie wiele pytań.Dlaczego gdy wyrzucisz gumę na trawnik na drugi dzień już jej tam nie ma?Ktoś ją wdreptuje?Pies ja zjada?Dziwny wszechświat.[licze na pomoc!]
*
"Ale o co chodzi?"Ja wciąż nie widze problemu.Zbyt wąskie horyzonty myślowe( za dużo sarmatyzmu)?Możliwe ,że biel ściska mi głowę...
*
Ostatnio miewam mroczne wizje.
Wybujała fantazja budzi we mnie lęki.
Może ten pijany człowiek tylko mi się przysnił?

2005-06-12 19:07:14
skomentuj (4)

Chryzantemy złociste.

Nie robiąć scen[które sumiennie stwarzałam w ostatnim czasie]zaśpiewam autobousowy hit w ocenzurowanej wersji:

Zdradziłaś kurde mnie,
Pod pociąg się podłoże,
Ale nie przejedzie mnie,
Bo kurde jedzie po innym torze.

Chryzantemy złociste,
W półlitrówce po czystej,
Stoją na fortepianie,
I.

jeepers-creepers blog

Że będzie ich jeszcze więcej :* :* :*

[Jeszcze raz przepraszam, że zapomniałem] :(
jeepers-creepers 2004-09-09 20:09:46
skomentuj (2)


Poprostu
Spodnie moro, łysa głowa,
wiara w honor, ojczyzne i Boga.
Słowianin wiecznie prześladowany
Fuhrerowi Rzeszy dziś serdecznie oddany.
Narodowy socjalista zapatrzony na Hitlera
Pragnie dojść do władzy i wygnać Leppera.
Czyś ty zgłupiał człeku?
Jesteś przecież jak ten szczur w ścieku.
Głupi jesteś tak jak byłeś,
Skinhead w Polsce? Od kogo się tego nauczyłeś?
jeepers-creepers 2004-09-22 20:56:10
skomentuj (4)
Sarmatyzm jest wieczny...
Przemierzacie państwa, kraje, światy,
Wciąż przeglądacie nowe mapy.
Mówicie, że Francja ma Paryż, Wieże Eiffle, Luvre, Sekwane.
Włochy mają Rzym, papieża, pizze w Watykanie świętą brame.
Bez przerwy gadacie o Berlinie z którego Rzesza tak słynia.
Rozprawiacie o Królestwie Zjednoczonym,
Anglii, Szkocji, Walli czy Północnej Irlandii.
Bo tam funty i królowa, że najlepiej tam zaczynać dziś od nowa.
W Indiach święta krowa,
W Canadzie naleśniki.
Do Stanów jechać warto,
Egipt to też ładne państwo.
Do sąsiada rzeknąć trzeba
"Jedź na Czechy tego ci potrzeba!"
.

sztuka - to co kocham - Onet.pl Blog

 

Cisza to droga, dzięki, której poznajemy siebie…

 

On snow, snow falling,

In this silence –

I am.

 

Taneda Santooka

M. (16:52)
nikt zainteresowany

15 March 2009
Szlachta, krótki wstęp.

Sarmatyzm jest jednym z najważniejszych społecznych zjawisk w siedemnastowiecznej.