O czym chcesz poczytać na blogach?

Samoloty

Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu

Więc teoretycznie, ale tylko po to żeby zbić fałszywe argumenty, że samolot byłby w stanie się obrócić – chociaż zaznaczam, że fizycznie było to niemożliwe – ale żeby jeszcze tym dowodem obalić te mylne teorie. Otóż góra kadłuba jest słabsza, i owszem wtedy nastąpiłaby być może śmierć tych wszystkich ludzi, kiedy samolot trąc tą górą o ziemię – nastąpiłoby zrolowanie i zgniecenie i ścięcie tych ludzi. Ale cały dół kadłuba, ten bagażowy, na którym czasami samolot ląduje awaryjnie – na brzuchu, jest przecież silniejszy i dużo bardziej wzmocniony. Oglądamy czasami na różnych relacjach i filmach z rzeczywistych katastrof, kiedy samoloty lądują na brzuchu, trąc podłożem o ziemię, pas lotniska lądują i nic się nie dzieje, dopóki nie wystąpi zapalenie się paliwa i jego wybuch. Kiedy się nie zapali to jest wszystko w jako takim „porządku”. Owszem część pasażerów doznaje obrażeń, może kilku umiera ale nie wszyscy jednocześnie!!! Tutaj natomiast wielkiego słupa ognia i dymu nie było i potężnego wybuchu także (tylko takie „plaśnięcie” – charakterystyczne dla eksplozji wolumetrycznej). Eksplozje te charakteryzuje stosunkowo mały huk, mały ogień i bardzo duże zniszczenia większe niż przy wcześniej stosowanych ładunkach. Ten samolot się nie zapalił i nie spalił, paliwo.

Wielka Mała Flota

     W roku 1960 opracowano i oblatano w Państwowych Zakładach Lotniczych w Mielcu pierwszy, w pełni polski, odrzutowy samolot szkolno-treningowy, czyli TS-11 Iskra. Samolot ten miał zastąpić produkowany również w Mielcu, samolot szkolno-treningowy TS-8 Bies, który był konstrukcją przestarzałą oraz napędzaną silnikiem tłokowym. TS-11 Iskra został wybrany dla Polskich Sił Powietrznych spośród kilku konstrukcji.

     

Ruszyła produkcja seryjna i 14 lat później w 1976 r. samoloty te weszły do służby w Indyjskich Siłach Zbrojnych, co świadczy o tym, że mielecka konstrukcja była bardzo dobra, bowiem jeszcze 14 lat po opracowaniu, w chwili gdy były już znane nowsze samoloty, Hindusi wybrali Iskrę.

 

     Iskry w Indiach latały do 2004 r. W Polskich Siłach Powietrznych Iskry służą do dziś. Ze względu na ich wiek i duży skok technologiczny, który nastąpił od 1960 do 2012 r. oraz wprowadzenie do służby w Polsce samolotów F-16, Iskry muszą zostać zastąpione przez nowszą maszynę. Przetarg trwa (już dość długo).

 

S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

Widzenia – był bardzo bezpieczny. I tylko rozpad samolotu mógł doprowadzić do tego, że zasilanie padło.

W potwierdzeniu tego lub zaprzeczeniu temu mogło pomóc badanie wraku tupolewa. Niestety go nie przeprowadzono.

Tak. To niezrozumiałe. Ale podjęliśmy prace nad analizą tysięcy zdjęć wraku i szczątków. Badania jednego z zespołów naszych ekspertów pozwoliły zidentyfikować miejsce, gdzie zaczął się rozpad kadłuba. Oczywiście, badanie śladów, które widać na zdjęciach, nie jest tak wiarygodne jak badania na miejscu. To hipoteza, ważna wskazówka. Na rekonstrukcjach widać, że w śródpłaciu, a więc w najmocniejszej części samolotu, znajduje się miejsce najbardziej zniszczone, rozerwane. Od niego zapewne rozchodziła się fala uderzeniowa, która była przyczyną rozpadu samolotu. Podkreślam, że to hipoteza, ale zbieżna z innymi danymi i analizami.

To wszystko jest całkowicie sprzeczne z tezami raportu komisji Millera, która twierdzi, że kluczowa była pomyłka w odczycie wysokościomierza. Piloci myśleli ponoć, że są wyżej, niż byli.

W mojej ocenie osią raportu Millera jest teza o uderzeniu w brzozę, stwierdzenie, że gdyby nie to, samolot by odszedł bezpiecznie. Trochę inaczej podchodzi do tego Anodina, ale i ona uważa, że uderzenie w drzewo miało kluczowe.

Blog Licealistki

Bin Ladena z jednym ze współpracowników. Z nagrania wideo wynika, że to Al-Kaida stoi za zamachami z 11 września.

Nie brakło jednak głosów, że mężczyzna na nagraniu, nie jest przywódcą Al-Kaidy, lecz jedynie… podstawionym przez amerykański rząd sobowtórem. Twierdzeń tego typu nie rozwiały nawet kolejne taśmy, na których bin Laden przyznaje się wprost do swej odpowiedzialności za tragedię z 11 września.

11 września w wersji “hardcore”

Wśród teorii spiskowych związanych z zamachami z 11 września nie brakuje także czystej fantastyki. Według najbardziej skrajnego skrzydła spiskowców, w wieże WTC nie uderzyły samoloty, lecz rakiety. Morgan Reynolds, były członek administracji Busha stwierdził, że nie jest fizycznie możliwe, by Boeingi wykonane główne z aluminium były w stanie spenetrować w takim stopniu stalowe konstrukcje WTC. Jego zdaniem, w nowojorskie wieże uderzyły rakiety balistyczne, które na nagraniach wideo (sfałszowanych przez rząd) zostały komputerowo przerobione na samoloty pasażerskie.

Najbardziej “hardcore’ową” wersję zaproponował jednak Brytyjczyk David Icke, który twierdzi, że za atakami z 11 września stoją… kosmici, a konkretnie – Reptilianie, czyli pozaziemskie humanoidy zdolne do zmieniania swoich kształtów. Według niego to.