O czym chcesz poczytać na blogach?

Samochody dostawcze

littlekaha blog

Obydwu rękach do łokci) z odcieniami pudrów, fluidów, cieni do powiek itp

- uwijałam się z uprzątnięciem z – pozwolę sobie na eufemizm - nie najczystszego samochodu resztek po szybie, która rozsypała się na miliony kwadracików, a te z lubością wlazły pod najmniej mobilne elementy wyposażenia paki samochodu dostawczego, więc sypałam na siebie takie różne: piasek, okruchy (dużo okruszków), pył i generalnie syf

- obklejałam futryny i inne czarne skrzynki taśmą przed malowaniem (z bieli na szarość)

i trochę się przy tym zgrzałam, wybrudziłam i uje****m.





Nic.

Przez mały błąd nawet najlepsza rzeczywistość może zmienić się w koszmar. - Onet.pl Blog

Z nim wgłąb zaplecza. - A wiesz, że ostatnio moja żona chciała...
   Lucas stojący za drzewem rozejrzał się jeszcze przez chwilę i dał sygnał ręką. Nie zwlekając ani chwili wszyscy wyszli z krzaków. Rozejrzeli się jeszcze raz dla pewności, że nie zostaną przyłapani po czym ruszyli w stronę samochodu dostawczego obok którego stało to dla czego tutaj przyszli. Lucac dalej stał we wcześniejszym miejscu żeby obserwować czy nie zbliża się nikt z zewnątrz. Matt stał przy drzwiach na zaplecze obserwując Sollisa i mężczyznę w czapce, który na pierwszy rzut oka był w całości pochłonięty opowiadaniem swojej historii.Trzymała się Inez.
   – Nie ma czasu na wyjaśnienia. Spierdalajmy stąd! - wrzasnął Greg po czym wszyscy zaczęli biec w stronę bramy głównej, której ktoś zapomniał zamknąć.
   Wybiegli na główną ulicę, a co to zobaczyli przewyższało wszelkie granice zdrowego rozsądku. Porozbijane samochody z których unosiły się płomienie, potłuczone szyby, krew, piski, jęki i krzyki. Zupełny chaos. Wszyscy z niedowierzania otworzyli szerzej oczy i wpatrywali się w to, co działo się w mieście. Matt przytulił mocniej swoją siostrę tak, żeby niczego nie była w stanie zobaczyć, a sam pokręcił głową z.

imiemi

Nas w podziemiach Stephansplatzu. Na powierzchni oprócz białych dostawczych minivanów zastaliśmy tylko jedną turystkę, w czerwonej zwiewnej sukience, która poprosiła nas o zdjęcie na tle zasłoniętej rusztowaniami katedry. (Była pewnie widmem rusałki, bo śmiertelnicy raczej nie wychodzą z hoteli o świcie.) Wymijając samochody dostawcze zastawiające o tej porze centrum każdego miasta, mogliśmy podziwiać ogromne, jasne budynki stojące wzdłuż czystych ulic. Było prawie pusto, oprócz dostawców tylko groźnie wygladający taksówkarz zatrzymał się na ulicy nieopodal ławki, na której wyczekiwaliśmy otwarcia McD. Wypatrzył nadchodzącego kolegę.

Kocham Cię, Aniu!!! - bloog.pl

Miałem wypadek.
Jakiś zagadany chłopak wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle dość sporym samochodem dostawczym i uderzył prosto w moje auto. Praktycznie zdjął mnie ze skrzyżowania.
Widziałem go w ostatnim momencie, kiedy się zbliżał. Jakakolwiek moja reakcja byłaby bezsensowna. Nie miałem szans. Ani przyspieszyć, ani zahamować. Usłyszałem tylko przeraźliwy pisk, oznaczający, że mnie wreszcie zobaczył..

Myśli kontrolowane - bloog.pl

| inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga

Myśli kontrolowane

Kategorie
  • wszystkie

Białe księgi, białe kruki, białe samochody

środa, 29.

     Piszę tą wiadomość, bym był świadom, że właśnie tego dnia po raz pierwszy się oświadczyłem. Nie bez trudu, nie bez bólu, w poniedziałkowe, zapracowane popołudnie. Gdzieś około siedemnastej, w pełnym słońcu, w kabinie samochodu dostawczego. Oświadczyny wysłałem esemesem, bo oczywiście ich adresatka nie była obecna w tejże kabinie. Dalej było już tylko gorzej, bo zadzwoniła.

     Ten dość ponury wstęp zasłyszałem z ust mi obcych..

lustro blog

Wodą orzeźwiające spacery i kuranty katedry.
Kobiety w Mieście potrafią ograniczyć liczbę tekstyliów do trzech – nawet dwóch elementów nie licząc butów. Być może jednego...?





oko
2003-06-03
Zmysły.
Na dachu samochodu dostawczego przed piekarnią usiadł gołąb. Niczym wartownik patrolował z jego krawędzi okolicę. Czyżby pilnował, aby chleba ktoś nie podkradał? Pies połączony rzemieniem z właścicielem przeszedł obojętnie, starsze panie, którym jeszcze nie dane było zwęszyć świeżo wypieczone bułeczki również. Odgłosy przejeżdżających tramwajów i jakiegoś zbłąkanego traktora wydają się nikomu nie przeszkadzać. Piszczące wózki ze śpiącą zawartością, szeleszczące reklamówki ze świeżym mlekiem, łańcuchy rowerów, osobowe samochody wątpliwej jakości męczące się z rozpoczęciem podróży. Chyba zamieniam się w słuch.





oko
2003-06-03
Tu i tam.
Trudno się rozglądać, kiedy po Mieście spacerują kobiety piękniejsze od tych, które potrafią się.

kujonka blog

- halo?!
- HALO?!?!
- &$#@$(!#$~!!
:)

Pszlośmy do o'Lala (taka wypasiona lodziarnia z lodami A.Sowy) ;) Znowu żarło. Wydałam ostanie 2zł :]
Przy Empiku pożegnałyśmy się z Michałem i miałyśmy iść na Rondo, lecz zadzwoniła jej mama i kazała iść do niej na Stary Rynek. Wsiadłyśmy do samochodu, nie wspominając słowem o Michale (;]), jej mama podwiozła mnie na Rondo, a one pojechały pożyczć dla nas plecaki na obóz. Dzisiaj spędziliśmy razem tylko 6h :P

OBÓZ. Rozumiecie to, że ja jednak będę miała wakacje? Wyjeżdżam. W góry. Ja wiem, że to będzie pewnie jakaś miernota, ale mam.Tego pisać! :P].
Oczywiście kilka chwil później Bartek próbował mnie sprowokować, żebym powiedziała, że w tym co napisała Aga chodziło o niego :P Ale ja nie będe opisywała co on wyprawiał na sniadaniu i przy grach :P To się widzi :P
-

Na te kolonie wiózł nas z Bydgoszczy tata Agi. Samochodem dostawczym :D 3 miejsca z przodu, akurat dla nas ;)
Kiedy wieczorem zatrzymaliśmy się w McDrivE i zamówiłysmy żarło na dalszą drogę ja musiałam wylać na siebie colę. No bo jak inaczej... Wiecie co zrobiłam? Na kubku są takie przerywane linie z napisem "tu oderwij". Oczywiście oderwałam, tyltko zapomniałam że.