O czym chcesz poczytać na blogach?

Salmonella

Blog-poradnik, lek. Bogdan Szymczyszyn - Onet.pl Blog

Wejściem na ścieżkę, która prowadzi w nieznane, strach przed życiem rzucającym nowe wyzwania, strach przed utratą na zawsze tego, do czego przywykli.

 

Paulo Coelho

Salmonella rozbraja nowotwór

 

Na Uniwersytecie Jagiellońskim powstała innowacyjna metoda leczenia nowotworów opierająca się na naturalnym mechanizmie inwazyjnym bakterii szczepu Salmonella. Po dostaniu się do krwioobiegu pacjenta genetycznie zmieniona salmonella potrafi rozpoznać komórkę nowotworową, a następnie wnika do guza nowotworowego i wywołuje jego apoptozę czyli proces samozniszczenia. Równocześnie organizm pacjenta reaguje pobudzeniem układu odpornościowego i reakcją przeciwnowotworową.

 

- Pacjenci poddani terapii nie będą narażeni na dolegliwości wywoływane przez bakterie Salmonella, ponieważ szkodliwe cechy zostały znacznie osłabione - wyjaśnia Paulina Chorobik, która prowadziła nagrodzone badania pod opieką dr Michała Berety z Katedry Immunologii Collegium Medicum UJ, pomysłodawcy i twórcy projektu.

studentowo

: Nie chciałbyś juz pomieszkac w swoim pokoju? Jutro przychodzi frma prać Twoją wykładzinę.

Albo

Mama
: Koty za tobą tęsknią.

Mhm, ja za nimi też. Szczególnie jak sikają do przedłużacza (szczęśliwie nie mojego).


SALMONELLA
Link 11.12.2009, 17:01 Komentarze (1)
W przerwie między zajęciami siedzę z koleżanką w uczelnianej kafeterii. Obok nas nauczyciel od food preparation lab sprawdza testy jednej z grup. W pewnym momencie zaczyna się śmiać i mówi do nas:

On: To już trzecia osoba, która w odpowiedzi na pytanie "Gdzie występuje salmonella" odpowiedziała "na Cyprze".

Well... Shit happens ;-)


SŁUCHAWKI
Link 15.12.2009, 14:23 Komentarze (1)
Dostałam świąteczną paczkę od rodziców więc wysłałam mamie smsa, że doszła. Jakiś czas później odebrałam od niej maila, że jest chora i siedzi w domu więc jak będę na skype to mam jej dać znać i pogadamy. No to sobie gadałyśmy. W którymś momencie poszła do łazienki, a w tym czasie do kompa podszedł tato. Przywitał się, ja też ale stwierdził, że mnie nie słyszy. No jak to? Przecież rozmawiałam z mamą i wszystko było ok. Myśli, myśli, w końcu słyszę mamę:

BLASK WŁADZY - Onet.pl Blog

ostre były, lecz jałowe,
wręcz bezprzedmiotowe,
bowiem- jak twierdzą fachowcy
rodzimi i obcy -
bezbronną armię zastąpić z powodzeniem może 
- w razie konfliktu (uchowaj Boże) 
sprawna drużyna dzielnych harcerzy.
Kto chce, niech wierzy,
kto nie chce, niech nie wierzy.
- Czuwaj druhowie! - kwiecie młodzieży.

  PRZEKŁADANIEC 
Polityczny przekładaniec:
w części nieudacznik, w części... popapraniec.

ZA ZASŁUGI
Kolejne rządy głośno popierał, 
więc mu przypięli order... klakiera.

KOWAL IDEOLOGII 
Przekuł swoje ideały 
- na ordery chwały.

  BICZ BOŻY  
Postrach czarnych owiec 
- pasterz… „nadubowiec”.

  SALMONELLA  
Polityczna salmonella dobrze ma się 
w kiełbasy wyborczej masie.

  NAMIĘTNOŚCI  
Przedwyborcze spekulacje; namiętności rozgorzały 
za sprawą polityki, z powodu... gorzały...

  NORMALKA
Ignorują polityczne elity
ludu gniew, w ból wbity.

  PRZYCZYNA
Zwaśnione elity gorzkie łzy leją, 
bo mas nie można wykarmić... nadzieją.

OGŁOSZENIE 
Kilkuletnie rozgoryczenie
- na nową nadzieję - pilnie zamienię. 
  (Wyborca)

  KOROWÓD
Kuleją płace, praca utyka...
Czy wódz nas wiedzie, czy... groźna klika?

PRZYWIĄZANIE BYŁEGO WŁADCY 
Choć zaprzepaścił koronę, 
nie rozstał się z tronem.

  WSKAZÓWKA 

ola-i-jowa blog

Co niemiara, ale tego się nie da opowiedzieć.

Dzień Siódmy- wstajemy i co się okazuje?? Że z ludźmi jest coś nie tak- 20 osób wymiotowało w nocy, ale niby jest luz.... Niby.... bo później zabierają ich do szpitala. Są odwodnieni, co sie stało- nie wiadomo.

Dzień Ósmy- NAJGORSZY DZIEŃ! Objawy zatrucia ma więcej osób. Są zawożeni do szpitala. My idziemy, jest upał, ciężko się idzie. Nawet chyba żartować nie mam już sił. Na szczęście my się trzymamy... do czasu... Jest msza, siedzimy w czwórkę w ławce, nagle Marcin wstaje, wybiega i ŁUPPPP.... nie wiemy co się stało. On leży... Ludzie się zbiegli- wynieśli go. Zasłabł, ale wzięli go do szpitala. W ogóle jest podejrzenie salmonelli na pielgrzymce, myślą nawet o rozwiązaniu pielgrzymki. Panuje ogólna psychoza, coraz więcej ludzi mdleje. Ja idę... ale moje nogi odmawiają posłuszeństwa, schodze na tył grupy i po prostu mam dość- zaczynam płakać!! Dostrzega to ksiądz Sławek, rozmawiam z nim, jest lepiej!! Przynajmniej do 22:00, kiedy wymiotuję i mam gorączkę, ale zostawiam to w tajemnicy, bo nie chcę jechać do szpitala z podejrzeniem salmonelli.

Dzień Dziewiąty- dzień jak codzień. Marcin dalej w szpitalu. Karmią go kleikiem i sucharkami, hehe. Wmawiają mu, że ma biegunkę, stany lękowe i gorączkę, buehehehe;-) Kolejna noc w szkole ( zlewy z zimną wodą do kąpieli gratis). Mieszkańcy miast, w których śpimy.