O czym chcesz poczytać na blogach?

Sakura haruno

miłość sasusaku... - bloog.pl

Face="Comic Sans MS" size="4">-No wieć aha Sasuke przyszłem tu wam powiedzieć,że jutro macie już pierwsze zadanie do zrobienia jutro na polu treningowym nr.5 o 5:00 i niejedźcie śniadania-pow.Kaszalot znikając.Sasuke odetchnął z ulgą.Z pokoju wyszła Sakura.Wyglądała pięknie.Jak anioł.Jej piękne długie włosy sięgające aż do pośladków.Niektóre pasemka miała na twarzy.Uchiha się zaczerwienił troche lecz rumieńca niebyło widać.Nagle usłyszeli jakiś hałas.Pobiegli szybko do pokoju.

-No więc dróżyny nie będą trzy osobowe lecz cztero osobowe...i będziecie mieszkać w jednym wielkim domu aby sie wasze relacje poprawiły.No więc zaczynajmy................dróżyna siódma Naruto Uzumaki,Hinata Hyuuga,Sasuke Uchiha i Sakura Haruno.Dróży...

-Nie tak niemoże być!!!!NIE dlaczego ta głupia Sakura musi być z Sasuke czemu nie ja-krzykneła.

Życie Księżniczki - Onet.pl Blog

~ Zobaczycie chodź my lepiej za nią - odpowiedziała po czym ruszyła za zielonooką ,a reszta z nią.Chłopak stał z  jego kolegą. Był on szczupły z czarnym włosami związanymi w kitkę. Sakura podeszła do niego i szturchnęła go. On się odwrócił mówiąc "Czego?" ale nie zdążył  powiedzieć całego słowa bo dostał z liścia w policzek.
~ Nie.
~Cześć Sakura już na nogach? - uśmiechnęła się do przyjaciółki
~Hej, no ja tak, ale pospiesz się jeśli chcesz do łazienki bo idę obudzić chłopaków. - odwzajemniając uśmiech wyszła z pokoju różowowłosa.
~Ok - powiedziała Hinata gdy wychodziła Haruno.

Bo Miłość Ocala - Onet.pl Blog

Gyozoyaki*. Na danie główne staruszka przygotowała terijaki tori*, a do tego kimichi*
 - Niebo w gębie - skwitował po zakończonym posiłku Uzumaki, klepiąc się po brzuchu.
 - Muszę przyznać, że pani Mui gotuje cudownie. - przyznała Sakura, opierając się o drewniane oparcie. - Dziękujemy pani Mui! - krzyknęła w stronę kuchni, gdzie przebywała kobieta, pakując szczelnie pozostałości potraw i chowając do lodówki.
 - Jeszcze Sakura zostanie twoim stałym obiadowym.Jak świnia - mruknęła.
 - A właśnie, dziękuie Sakura, choć było to boskie żarcie, czegoś mi wciąż brakowało i teraz wiem czego. -  dodał Naruto.
Bez dalszych tłumaczeń, wstał i wyszedł z jadalni odprowadzany zdziwionymi minami Haruno i Uchihy. A gdy wrócił po kilku minutach w dłoni brzęczały mu trzy butelki wyśmienitego jakościowo piwa Asaki, zwędzonego właśnie z barku Sasuke.
 - Naaarutoooo!!! W biały dzień? - rzuciła Sakura, choć zdała sobie sprawę, że ma.

Sakura-Sasuke--i--ich--świat - Onet.pl Blog

W ręce
i przytuliłam do siebie.Brakuje mi go jak jak cholera!.Położyłam się na łóżku i pomału zasnełam.

  Po pięciu gozinach jazdy jestem strasznie zmęczony.Mam dosyć jednym słowem.Gdy dotarliśmy do Konoha zerknąłem na panią Haruno.Widać było,że jest strasznie spięta.Wcale się nie dziwię.To tutaj dom Haruno.Samochód się zatrzymał.:
-Poradzi sobie pani?.zapytałem
-Tak.Już dawno jestem gotowa.Dziękuję Sasuke i dziękuję za transport.
Do widzenia.odpowiedziała i wysiadła z walizką w ręku.No to Sakura będzie w szoku.To jest pewne.Pomyślałem.Samochód ruszył.

  Która godzina?.Zastanawiałam się.Popatrzyłąm na zegarek,który wskazywał 20:00.Oo...już ta godzina.Ale ten czas szybko leci.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Może to.