O czym chcesz poczytać na blogach?

Sakramenty

Największa Miłość

Głos Chrystusa. Gdybyś miał czystość aniołów i świętość Jana Chrzciciela, jeszcze nie byłbyś godzien ani przyjmować, ani sprawować tego Sakramentu.

    Nie jest dziełem ludzkiej zasługi,że człowiek poświęca i sprawuje Sakrament Chrystusa i pożywa Chleb aniołów.

    Kapłaństwo - to wzniosła tajemnica i wielka godność. Kapłani otrzymali to, czego nie dano aniołom. 

    Jedynie kapłani, należycie w Kościele wyświęceni, mają władzę składania w ofierze i poświęcania Ciała Chrystusa.

    Kapłan jest wprawdzie ofiarnikiem Bożym, z rozkazu i ustanowienia Boga posługującym się Jego słowami, lecz głównym i niewidzialnie działającym sprawcą Sakramentu jest sam Bóg, którego woli wszystko służy i podlega.

    2. Stąd w tym Najświętszym Sakramencie winieneś więcej wierzyć wszechmocnemu Bogu niż własnym zmysłom czy widzialnym znakom.

    Do sprawowania Sakramentu należy więc przystąpić ze czcią i bojaźnią.

    Bacz na siebie i pamiętaj, czyją władzę i posługę zlecono ci przez włożenie rąk biskupich.

    Zostałeś kapłanem. Wyświęcono cię do sprawowania Sakramentu, staraj się więc wiernie, nabożnie i w swoim czasie składać Bogu ofiarę i zachowywać się nienagannie.

    Nie umniejszyłeś sobie ciężaru; przeciwnie , zostałeś skrępowany ściślejszym węzłem karności i jesteś zobowiązany.

chodź za mną... - bloog.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329737193,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Święcenia kapłańskie

sobota, 04 czerwca 2011 17:19

W sobotę 28 maja wziąłem udział w Święceniach Kapłańskich w Bazylice Archikatedralnej. Oto 13 diakonów zostało włączonych do ORDO by od tej chwili celebrować Sakramenty święte i przewodniczyć zgromadzeniu wiernych. Wśród nich był mój.

kapelan - bloog.pl

    Środa powolutku mija. Jutro wielka uroczystość - Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa. Dzień minął pracowicie. Jeździłem dziś do Rasztowa, by z spotkać się z pacjenatmi Szpitala Psychiatrycznego, by odprawić tam Mszę Św., by pogadać choć chwilę z personelem.
    Kiedy tam jestem, zawsze się zastanawiam, jakie jest większe cierpienie? Czy ból fizyczny, czy choroba psychiczna. Z pewnością i jedno i drugie jest wielkim krzyżem i trzeba wiele wiary i sił by ten krzyż dźwigać. Jak to dobrze, że Jezus pozostał z nami w Najświętszym Sakramencie, że karmiąc się Jego Ciałem, możemy te siły otrzymywać i czuć Jego niesamowitą bliskość.
    Dziś także obszedłem większość szpitala, jutro po Mszy o 10.00 wyjeżdżam, więc będę miał mniej. Były także wezwania, upały znów zbierają żniwo. Kłopoty mają sercowcy, astmatycy, osoby z powikłaniami krążeniowymi.
    Teraz, kiedy jest wieczór, za oknem panuje cisza. Czasami tylko słychać jak ktoś przechodzi, czy przyjeżdża jakiś samochód. Ale właśnie taką ciszę nieraz przerywa dźwięk, który mnie paraliżuje. Jest to dźwięk żelaznego wózka do wywożenia zmarłych z oddziałów. Tak się składa, że do prosektorium, droga tego wózka z kilku.

Strona Stowarzyszenia Papaboys w Polsce | Pamięć o Janie Pawle II w pomoc Papiezowi Benedyktowi XVI

Dostrzegał pragnienie i zdolność do głębszego życia duchowego, otwierał głębię miłości, wyjaśniając trudne do wyrażenia piękno możliwości życia zjednoczonego z Bogiem, w Jego obecności: “Wszystko przed Bożymi oczyma, wszystko z Bogiem, by podobać się Bogu …Jakie to piękne!”27. I uczył ich się modlić: “O mój Boże, daj mi łaskę, bym Cię miłował, na ile jest to możliwe, bym Cię kochał”28.

Proboszcz z Ars potrafił w swoim czasie przekształcać serce i życie tak wielu osób, gdyż udało się mu ukazać im miłosierną miłość Pana. Także w naszych czasach potrzebne jest podobne przepowiadanie i świadectwo prawdy miłości: Bóg jest miłością (1 J 4,8). Przez sakramenty i słowo swego Jezusa Jan Maria Vianney potrafił budować swój lud, pomimo, że często drżał, przekonany o swojej osobistej niewystarczalności, tak bardzo że wiele razy chciał zrezygnować z kierowania parafią, bo czuł się niegodny. Mimo to przykładnie posłuszny zawsze pozostawał na swoim stanowisku, gdyż pożerała go apostolska pasja o zbawienie dusz. Starał się całkowicie przystawać do swego powołania i misji, poprzez surową ascezę: “Wielkim nieszczęściem dla nas proboszczów – ubolewał święty – jest to, że dusza wpada w stan odrętwienia”; rozumiał przez to niebezpieczne oswojenie się duszpasterza ze stanem grzechu czy indyferentyzmu, w którym żyje tak wiele jego.

Blog Akcji Katolickiej przy parafii św. J. Chrzciciela - Onet.pl Blog

Ulgę, że jednak już ten pierwszy krok zrobiliśmy. Dokonajmy swojego rachunku sumienia, uświadommy sobie nasze błędy i powiedzmy o nich podczas spowiedzi. Niech naszym mottem będą słowa: „Powiedz prawdę, a prawda Cię wyzwoli”. Jeżeli nasza spowiedź będzie szczera, to po wyjściu z Kościoła będziemy jak nawo narodzeni.

Niech te nadchodzące Święta, będą dla nas wyjątkowe. Uczyńmy wszystko żeby przeżyć je godnie, z rodziną, z bliskimi. Niech będą pełne miłości i wiary w lepsze jutro. Będziemy się wtedy czuli wspaniale, radośnie. Nasza radość udzieli się również naszym bliskim. Nie marnujmy tej szansy, jaką daje nam Sakrament Pojednania, bo nie wiemy czy jutro nie będzie już dla nas za późno. Niech naszą przestroga będą słowa: „Nie znacie ani dnia ani godziny, kiedy Pan wezwie Was do siebie”. Bądźmy zawsze przygotowani na spotkaniem z Panem, by z czystym sercem opowiedzieć Mu o swoim życiu, a w nagrodę cieszyć się radością życia wiecznego.

W tym miejscu życzę wszystkim czytelnikom spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Dużo zdrowia, pomyślności w tym zbliżającym się Nowym Roku. Odsuńmy na ten czas wszystkie troski dnia codziennego, by przez te najbliższe dni cieszyć się

z.

Blog Verqurion

- moja matka nie potrafiła powstrzymać się od złośliwości.
- Pierwsza komunia jest raz w życiu, dziecko musi ją dobrze zapamiętać - powiedziałam jakoś tak sentencjonalnie.
- Lepiej żeby pamiętał co tydzień, na niedzielnej mszy - za-

Komentarzy: 0 Troche 2009-03-12 - Pojeździłem trochę, popytałem i znalazłem księdza, który Martynkę ochrzci. A ten nasz klecha to niech się ma na baczności, bo sam grzeszy. Niewinnemu dziecku sakramentu odmawia, chociaż nie może. Wszystkiego się dowiedziałem, Al-donka. Chrzestnych wybieraj, tylko takich porządnych, co dziecku dadzą dobry przykład - zastrzegł.
- Już ty się o to nie martw - odparłam.
Jeszcze tego samego dnia wysłałam do rodziców telegram, żeby się szykowali na uroczystość, a Danusi, mojej młodszej siostrze, że jednak zostanie chrzestną. Na ojca chrzestnego wybrałam bliskiego kuzyna Pawła. Jednak uroczystość nie wyglądała tak, jak sobie wymarzyłam. Ksiądz błogosławił dziecko w zimnym, pustym kościele, w środku tygodnia i to na dodatek nie w czasie mszy, bez należnej temu wydarzeniu celebracji. Spełniał obowiązek i tyle.
- Najważniejsze, że do dzieci.

O książkach dla czytających

Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
RSS
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Gdy dawno nie byłeś u spowiedzi

ks. Andrzej Cieślik napiał książkę "Gdy dawno nie byłeś u spowiedzi" skierowaną do tych, któzy dostąpili chwili przebudzenia w swym życiu duchowym i postanowili przystąpić do sakramentu pojednania. Jakt o zrobić gdy nie robiło się tego od 10, 20 a może nawet 40 lat. Książka odpowiada na pytanie jak przezwycężyć lęk przed tym sakramentem po tak wielu latach, pomaga zinterpretować swoje postępowanie. Książka ta dodaje przede wszystkim odwagi do tego by sięgnąć po spokój serca który może nam ofiaraować sam Bóg. człoweik bowiem zapomina, że sakrament pojednania jest sakramentem umocnienia. Istotne jest to by wybierając sie do niego nie traktować go jako pójście do psychoanalityka, takie patrzenie na ten sakrament może jeszcze bardziej przerazać. Zatem odwagii tak niewiele trzeba by zyskać wewnętrzny spokój.