O czym chcesz poczytać na blogach?

Sak noel

Blog zapomniana00

Wam tu pokaże nie znając tytułu ..piosenkarki nic
 wiedziałam tylko że mówi What the fuck  no ale stasznie mi się podoba wię musiałam zlaleść .

 Loca People - Sak Noel


Narysowałam Emo Bambi ;p .



<wtorek>

Palindromy Pawełka 17


Ma dar gminy Sama syn i mgr Adam

Ale Fin u muru, Rumun i Fela!

Z runa Zuli pupa? Jaja, pupilu, zanurz!

Ej, za nic Olka kloc Ina zje!

Ładna pupa pani. Na papu pan dał?

A ma noty te paź? Apetyt ona ma!

A ma sny syn Sama?

Olu, a pardwa biała? I baw dra, Paulo!

Ej i paw drapie kastet! Sake i pardwa pije

Ada je. I zabaw dra Piotra,.Osa nasra mi na to?

I cep z soi i nos Sonii oszpeci!

Ej, Ela z soi ma sok! Osa mi oszaleje!

Jak Syzyfa ryby? Rafy zyskaj!

Lena, łap raz szafy! Zyskam bób! Mak Syzyfa zszarpała Nel!

E, i Nelo, Marsa niwa! Bawi nas ramolenie?

Ej, Elom arak! Babka ramoleje!

Kod, NIP pind, OK?

A Leon żyrafy zyska? Mak Syzyfa, ryż Noela

Euro to motor UE

GlamStarFashon - Onet.pl Blog

Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)
glam333(treść i ilustracje);
 

Enej
http://www.youtube.com/watch?v=N6UzM3kfCZ8&feature=related
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Sak Noel
http://www.youtube.com/watch?v=dFZnF_WXrhc
----------------------------------------------------------------------------------
Shakira feat Pitbull
http://www.youtube.com/watch?v=a5irTX82olg

50-tka


        Zadziwiające, jak mało jest książek, w których wiadomo wszystko od pierwszych stron i jak mało jest książek, których po prostu nie da się "zaspojlerować". "Pakt Holcrofta" jest niestety jedną z nich. Głównym bohaterem jest amerykański architekt, Noel Holcroft, który nagle dowiaduje się, że jest synem jednego z najważniejszych dygnitarzy III Rzeszy, geniusza finansowego, którego mistrzowskie operacje finansowe pozwalały finansować wojnę - Heinricha Clausena. I tu zaczyna się ból - chyba tylko Amerykanin mógł uwierzyc w cudowne nawrócenie zbrodniarza (Holcroft ma bowiem do wydania.
O stopniu abstrakcji zbyt wysokim jak na normalnego człowieka. I to jest najgorsze w całej lekturze, bowiem trudno się połapać we wszystkich zawiłościach bez znajomości czy choćby wyczucia fizyki. Pozostaje tylko bezwolnie czytać, bo choć akcja gna do przodu szybko, od momentu w którym Zamoyski wraz z Angeliką McPherson zostają zamknięci w saku, całość staje się kompletnie niezrozumiała. Dochodzi do tego problem z konstrukcją postaci, które są raczej nieprzekonujące, natomiast co do samego podziału ludzi na stahsy, phoebe i inkluzje, to akurat tutaj cieżko czynić zarzut o niezrozumiałość - wystarczy popatrzeć na wykres. Nie wiem na ile jest to kwestią ewentualnych pomyłek.