O czym chcesz poczytać na blogach?

Sagan

Czytam sobie

Znajdują się w Zbłąkanym odbiciu. Oto fabuła najprostsza na świecie: on, ona i ta trzecia. Tyle, że tym razem to nie żona jest stara i brzydka, a kochanka młoda i piękna, a dokładnie na odwrót. Co więc kieruje Francoisem? Prawdziwa miłość? Przecież twierdzi, że kocha Sybille. Chęć manipulacji kochanką w celu pomocy przy wystawieniu sztuki, o czym marzy jego ukochana? W gruncie rzeczy tak to sobie tłumaczy. Właściwie to on sam nie bardzo wie, a w pewnym momencie musi przyznać, że sytuacja wymknęła mu się spod kontroli. I nawet on nie wie co o sobie sądzić.

Bohaterowie Sagan nie są jednoznaczni, ale szczerze mówiąc, trudno lubić Francoisa. Według siebie samego, jest szczerze zakochany w Sybille, a jego miłość objawia się m.in. tym, że zdradzając ją, zawsze pilnuje aby fakt ten do niej nie trafił i nie zranił przypadkiem jej wrażliwego serduszka. Zresztą to typowa cecha mężczyzn w powieściach Francuzki – z książek, które czytałam, tylko w Pewnym uśmiechu zdradzała kobieta. Zresztą zdrada jest tematem, który autorka pilnie i wnikliwie drąży, ale nigdy nie określa jej jako jednoznacznie złej i krzywdzącej,; ocenę zostawia czytelnikom..

Impossible is nothing - Onet.pl Blog


28 maja 2008
Przed EURO 2008: oficjalny sparing Polska vs Albania & ostateczna kadra

Bossski meczyk :) Choc nie popadajmy w euforie...

Wyszlismy: Fabian- Wawrzyniak, Baku, Zewlak, Wasil- Lewy, Krzyni, Dudka, Lobo, Roger- Zuraw. Zmiany: Kokoszka, Pazdan, Ebi, Tom Zahorski, Sagan et Murawski. Nasza gra wygladalo o niebo lepiej od tej przeciwko Macedonii. Zuraw strzelil bardzo ladna bramke po dalekim wyrzucie z autu Wasila w 3 minucie. Bardzo dobra akcja. Najwazniejsze, ze jakos to wszystko gralo i ze panowie wykonywali polecenia trenera. Gra rozciagnieta pod linie, dobra wspolpraca bocznych obroncow z linia pomocy, zwlaszcza w pierwszej polowie. Potem stopniowo tempo spotkania siadalo, a jednak to my stawialismy warunki. Taka postawa na pewno cieszy. Niezla gra calej formacji pomocy: i w defensywie i w ofensywie.

Fabian zaliczyl dobre spotkanie. Najwazniejsze, ze byl pewny..

Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie, Legia była, jest i wielka pozostanie

Odrabiam lekcje)
Jeszcze może na koniec chcę opowiedzieć wam o piątku w szkole. Nie mieliśmy lekcji... ale za to był jakiś: DZIEŃ KULTURY. Najpierw były piosenki... w różnych językach a później ludzie czytali jakieś referaty czy coś takiego...
Ja oczywiście z Dziubem nie mogiśmy wysiedzieć, więc po pretekstem anglika prywatnego, poszliśmy do domów :-D


tuszas 2004-03-20 10:29:33
Proszę komentować skomentuj! (0)



Szczęśliwy dzień
Dziś był to dla mnie bardzo fajny i szczęśliwy dzionek. Był mecz w CANAL+
Legia-Łęczna...
Legia rozmiotła ich 3:0 :-D. Włodarczyk strzelił na początku meczu i jeszcze dwie bramki dorzucił Sagan. W piątek DERBY z Polonią.Oby grali tak samo jak z Odrą i Łęczną...
A druga dobra wiadomość jest taka że Ajax wygrała z Vitesse 5:0!!!(brawa)
No więc moje dwa ulubione zespoły wygrywają i jadą na mistrza...


tuszas 2004-03-21 18:56:15
Proszę komentować skomentuj! (1)



Rock&Roll (poezja bardzo różna) - Onet.pl Blog

Jak marionetki powalone kulami z karabinów. Hałas był niemiłosierny. Nie słyszeli własnych myśli.

Dwadzieścia, dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa. Liczył w myślach Dziad.

 - Wycofujemy się! Nie starczy nam amunicji! Cofać się, ale już! - darł się do mikrofonu. 

Nagle usłyszał krzyk Griszy. Był to krzyk nie rozpaczy, ale furii. Kiedy tamten zwalił się na plecy pościgu. Ciężki grzmot ckmu Sokratesa niemalże poruszył ściany kanału.

- Padnij! - darł się Sokrates.

Tymczasem Rambo wpadł w łapy napastników. Jego krew obryzgała ściany. Diablo i Sagan ubezpieczali plecy Dziada. Choć w tej chwili leżeli plackiem na wilgotnej i śmierdzącej podłodze. Jeden po drugim napastnicy padali na ziemię bryzgając posoką.

- Wstawajcie sukinsyny! Mamy jeszcze kawał drogi! - krzyknął Grisza!

Kiedy się podnosili z ziemi, jeden z leżących wbił zęby w kostkę Włodka.

- O Jezu!!! Ugryzł mnie skó***yn!!! Ugryzł mnie!!! Ty ch***! - żołnież strzelił mu w łeb i popatrzył na pozostałych. -Kurde, pobrudził mi mój czarniutki mundurek sukinkot! Co się gapicie? Biegnijcie! Ja już jestem martwy!

-Przecież tylko cię.

pielblog pielola-wlodi

WOLNYCH CZASACH-GOSIA

BYŁ PAN KIEDYŚ W SZPITALU PSYCHIATRYCZNYM??-DO PANA WALDKA
NO A NIE WIDAC-KASIA

SUNE JAK MAŁYSZ

31 JESTEM-KASIA

CZY WY MUSICIE TAM ŚPIEWAĆ-P.KOŚCIELECKA


SPADAJ DO ZIEMI MARCHEWKO-TWEETY DO FRYCA

RĘCE RĘCE GADGETA
RĘCE I NOGI GADGETA-ANIA

STARA MI TYM DUPĘ SMAROWAŁA JAKBYŁEM MAŁY-ADAM

WYMIEŃ CECHY RYCERZA-P.IMIANOWSKA DO FRYCA
BYŁ WIERNY I KOCHAŁ KRÓLA MARKA-FRYC

TRISTIAN-FRYC

MOŻESZ MI NIE DZIURAWIĆ FOTELA-GOSIA

SAGAN JUŻ NIE ROŚNIE ALE JEGO GŁOWA ROŚNIE-SAGAN ALBO KONRAD

SAGAN NIEMA ROWERU ALE MA GŁOWE - ASGAN ALBO KONRAD

WSZYSCY MACIE DUŻE TYLKO JA MAM MAŁEGO -FRYCEK


WEŻ TE SWOJE GWIAZDKI NAWLECZ JE NA ZSNUREK TO BĘDZEISZ MIAŁ ŁAŃCUSZEK-PIOTREK DO PAWŁA


JAK CIE WALNE W ZCOŁO TO CI WZSYSTKIE GWIAZDKI POSPADAJĄŁ-BLIŻNIAKI


MAM GWIAZDKĘ -PAWEŁ
TO PRZYKLEJ JĄ SOBIE NA CZOŁO-PIOTREK

IDŻ PASZKWILU-PIOTREK
CHYBA NIE JESTEŚ ŁADNIEJSZY JESTEŚ TAKI SAM-PAWEŁ

ONA SPECJALNIE POJECHAŁA.

ddz blog

2004-04-06 20:25:38
skomentuj (2)


Porażka w najważniejszym meczu :(
Ten tydzień był jakiś taki doopny...
Poniedziałek:leyus i 2 razy się musiałem przebierać :P w wyniku czego na następny dzień (jak zwykle z resztą...) byłem przeziębiony.
Wtorek miałem taki przejechany:
Najpierw poszliśmy robić grafa na garażach (ja stałem na czatach z hunkiem :D).Później na nowodworską w celu robienia tej fakeńskiej gazetki.Później korki z chemii w wyniku czego nie obejrzałęm meczu Legii z Jagiellonią (3:0 do przodu poprzez walkower...) i KURNA JESZCZE KONTUZJA SAGANA PRZED NAJWAŻNIEJSZYM MECZEM W KRAKU!!! i jeszcze przeszedłem się z tekstemna polaka do fela.
W środe pisałem kartkówe z chemii
W czwartek i piatek nie było części klasy więc było spokojniej niż zwykle...
Poza tym w czwartek miałem formata dysku i nie mogłem zainstalować GG bo wymagał logowania...
Wczoraj pojechałem do Łukowa na mecz z Orlętami ale nie zagrałem ani minuty.
Legia grała mecz z Wisłą i przegrała 0:1-jednak Sagana nie da się zastąpić.
Jedyna dobra wiadomością jest to,że wreszcie mam GG-stare konto mi nawaliło i mam nowy numer