O czym chcesz poczytać na blogach?

Sadownictwo

Ogrodnictwo – zbiór książek i czasopism

    Rolnicze
  • Archiwa

    Listopad 2010
    Wrzesień 2010
  • Odnośniki

  • Wózki widłowe

Wydawnictwa rolnicze
17 Wrzesień 2010, 11:28
Filed under: Czasopisma ogrodnicze, Czasopisma rolnicze, Książki ogrodnicze, Książki rolnicze, Wydawnictwa rolnicze

Postanowiłam na swoim blogu przybliżyć nieco interesujące pozycje książkowe i czasopisma z zakresu  ogrodnictwa, sadownictwa i rolnictwa.  Szczególnie interesują mnie czasopisma z fachowym doradztwem w sprawie sadownictwa i sposoby uprawiania warzyw. Ale poruszę również od czasu do czasu tematykę uprawy zbóż. Ukończyłam SGGW (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego) w Warszawie. Obecnie zajmuję się dofinansowaniami z Unii Europejskiej oraz z mężem prowadzę 20 hektarowe gospodarstwo rolne.

Szczególnie inspirują mnie czasopisma takie jak: Agrotechnika, Owoce Warzywa Kwiaty oraz Sad Nowoczesny. Niedawno przeczytałam książkę “Sad dochodowy”, której to książki recenzja już wkrótce.

Paysage avec Notre Dame de Paris. (Harmonie bleue et or)

Do glownego dziennika udziela pod koniec krotkiego wywiadu. W sobote czy niedziele Dominique de Villepin zaraz na poczatku udzielil wywiadu w zwiazku z kwestiami polityki zagranicznej, choc zwykle tym zajmuja sie na koncu, a potem kiedy wyplynela kwestia wyroku byl zszokowany i dlugo sie zachwycal Alainem. Nazwal go swoim mistrzem. Zauwazyl, ze kiedy Juppé zaczynal kariere, to byli "czerwoni", a teraz ich nie ma. Itd... I tak media mydla oczy. Ciekawe kiedy u nas premier pojdzie do paki. Za co Juppé zostal skazany o tym sie nie mowi. W sumie, ze jest winny mozna sie domyslec z tego, ze nie zostal mianowany na zadna rzadowa fuche. A bronia go, zeby sie inni nie bali wspolnicy, zeby liczyli na lojalnosc. Swoja droga swiadczy to wszystko o niezawislosci sadownictwa francuskiego Wczoraj sie pojawil sie sam zainteresowany w dzienniku... i pierwszy zgrzyt. Najbardziej renomowany prezenter, dziennikarz, Patrick Poivre dArror dopytywal sie o wyrok. Ale staruszce zebralo sie na gadanie... wiec odpowiedzi na to pytanie, choc bylo powtarzane, nie zrozumialem. Mozliwe, ze byla niezrozumiala.

Tagi: francja
opdar.blog.pl, 2004-02-04 18:18:02
skomentuj (0)


Bertrand Delanoe
Mer Paryza jest najbardziej sztandarowo postacia lewicy, Partii Socjalistycznej, najwiekszej opozycji antychiracowskiej. Najwiekszej jesli chodzi o.

Oczy: Wrota Duszy

Nie jest tak, że to ukrywamy. o tym po prostu bardzo ciężko się mówi. ale nie jest tajemnicą. nie jest też żadnym wstydem.


nowotwory dotyczą wszystkich. chociaż nawet nie zdają sobie z tego sprawy.


skomentuj (2)

odpoczynek! 2007-02-05 14:50:02

i oto pani Nieobliczalna okazała się mieć dzisiaj dobry humor i indeksach większości studentów czwartego roku wydziału ogrodniczego zsz pojawiły się czwórki i piątki. ze dwie trójki może. zasłużenie czy nie, dostałam czwórkę. nie jest dla mnie oczywiste zasychanie wewnętrznego pąka, ale czy to ma znaczenie? ważne, żebyśmy wreszcie przestali czuć się studentami sadownictwa, a zaczęli (który to już raz?...) studentami ogrodnictwa. jeee...

dzisiaj wieczór będzie zatem przyjemny. ponieważ moja pensja jest tak wspaniała i zaspokajająca wszelkie potrzeby, a na żaden kredyt by nie starczyło, postanowiłam kupić sobie luksusową tunikę w promodzie z okazji końca sadownictwa. namiętnie oglądam "what not to wear" i nie zamierzam wpędzać się w depresję kupując nieładne, tanie rzeczy. mam mało ubrań, ale dobrych jakościowo (na to zwracam największą uwagę, wprawiając w osłupienie poznaniary, które myślą, że jak mango to już ho! ho! super! super! otóż nie.) i ładnych. przede wszystkim estetyka i wyczucie. ot co.

wybiorę zaraz kilka zdjęć, z których zrobię odbitki i.

Zawsze nie w porę

Szklarnia

30/12/2011 at 1:05 (Bez kategorii)

Zróbmy coś niesamowitego,
dajmy się ponieść gorączce
prosto na Słońce, z motyką
ostrzoną co najmniej przez tydzień.
Tam nasze pole, które wykroimy,
które skroimy, skopiemy, skropimy,
rozsiejemy ogórki prosto w cieniu plam,
na złość astronomom, satelitom, nauce,
planetom, gwiazdom, Księżycowi,
(jemu się marzy sadownictwo),
nasze małe pole, a na nim ogórki,
później pomidory, marchewki, kto wie,
co wyrośnie na słonecznej ziemi, gdy
w szaleństwie naszych głów i bezsennych nocy,
na przekór rzeczywistości i jej twardym prawom,
będziemy na tym Słońcu podlewać marzenia.

Radio Romantyka

Którzy na zgliszczach starych ustrojów będą chcieli wznosić swoje królestwa kastowe …

Ludzie ci podobni z zachowania i myśli do węży muszą stracić głowy zanim opadnie kurz bitewny…

Co będzie stanowiło przestrogę dla innych węży i wszelakiego robactwa pragnącego potęgi złota, pieniędzy i systemów ekonomicznych …

Pieniądz i złoto stać się musi tematem tabu i przestrogą dla przyszłych pokoleń . Władza, hierarchia, kasty, system wielowarstwowych struktur firmowych musi zostać zakazany i pogrzebany razem z systemem ustrojowym i złotem…

Praca jako wartość sama w sobie, zgodność człowieczeństwa z naturą, współpraca, medycyna naturalna i powrót do korzeni rolnictwa, rybactwa, sadownictwa uzdrowi ziemie w czasie nie dłuższym niż 300 lat …

Człowiek poprzez władze i zysk dokonuje własnej rytualnej kastracji duchowej zatracając siebie dla złota i możliwości poniżania innego człowieka …

Proces ten prowadzi do samozagłady społecznej i konfliktu wewnętrznego, którego skutkiem jest szaleństwo i patologia, której skutki dotykają kolejne pokolenia !

Poprzez władze człowieka nad człowiekiem w imię fałszywych Bogów takich jak władza i zysk ginęli i giną setki milionów istnień ludzkich!

Traktujecie to jako statystykę dopóki to wam nie będą kazali walczyć i przelewać krwi w imię ich interesów i władzy !!!

Mądrość głupca

Tylko głupota stoi na drodze.

ojczyznaszarzyzna

            Po drugie, sądy błyskawiczne to fajna sprawa, ale straszliwie kosztowna. Jeżeli ktoś mówi, że chodzi tylko o czas pracy sędziów i prokuratorów, to nie wie o czym mówi, ponieważ dodatkowo trzeba zatrudnić dwa razy więcej protokolantek plus personel techniczny plus ochrona sądu. Trzeba też płacić ekstra dyżurującym adwokatom, którym niekoniecznie uśmiecha się siedzenie po nocy w sądzie. I wreszcie rzecz najbardziej trywialna, czyli jak tych oskarżonych do sądów dostarczyć, bo tramwajami przecież ich do sądu dowozić nie będą.  Braki w konwojach to zmora polskiego sadownictwa, policja robi co może, żeby się tego syfu pozbyć i zepchnąć konwojowanie na służby sądowe.

            To wszystko jest oczywiście do dogrania, ale potrzeba dużo, dużo, dużo kasy. Podejrzewam, że o wiele więcej niż sobie pan minister i jego świta wyobrażają. Ziobro ma rację – to jest inwestycja, ale nie na każdą inwestycję nasze państwo stać. Wiem że to trochę takie ględzenie o detalach, które potem zawsze można jakoś dopracować. Rzecz jednak w tym, że sądy błyskawiczne to kiełbasa wyborcza PiS, która została spreparowana dość pośpiesznie, więc.