O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Sade

Ti amo da impazzire...

Talentu do pisania ;)
No i oczywiście niektóre dialogi, przedstawię mój ulubiony, między Markizem a de Coulmier.
M: Piszę tylko o wielkich, wiecznych prawach, które rządzą ludzkością. W kółko cały świat: jemy, sramy, pieprzymy, zabijamy i umieramy.
C: Ale też zakochujemy się, tworzymy sztukę, budujemy świątynie, cierpimy. Dlaczego nie napisać o tym?
M: To fikcja, nie terapia moralna.

Podobał mi się wątek doktora, który uważał, że człowiek wyzbywa się zła poprzez ból. Moralny na pokaz, w ukryciu dorównuje samemu de Sade'owi.
W końcu i jego młoda żona zdaje sobie z tego sprawę. Kupuje jedno z opowiadań Markiza i... w ten sposób znajduje miłość swojego życia w osobie młodego architekta.
Stanowczo moją ulubioną sceną, choć z tragicznym finałem, jest "głuchy telefon". Maddie ma spisać ostatnie opowiadanie Markiza, ale ma zakaz zbliżania się do jego celi. Między celami są niewielkie dziurki w ścianach. Dziewczyna siada w pralni, a de Sade ze swojej celi, poprzez innych pacjentów szpitala przekazuje jej kolejne zdania. Zabawnie to wychodzi, kiedy pierwsze zdanie Markiza to.

* Blog miwakusia *

Na scenariusz filmowy, zresztą filmów o nim powstało kilkadziesiąt. Urodzony w arystokratycznej rodzinie był wyjątkowo przystojny, szarmancki, oczytany, świetnie też tańczył. Gdy miał 22 lata stracił majątek i został zmuszony do ożenku z Renée - Pélagie de Montreuil, niezbyt urodziwej, ale za to bogatej. Bez problemu uwodził kobiety. Gdy już to robił, szarmancja ustępowała miejsce perwersji. Kochankom lubił zadawać ból, bił pejczem, urządzał brutalne orgie. Za tego typu ekscesy po raz pierwszy trafił do więzienia w 1763 r. Zamykano go jeszcze kilkakrotnie, de Sade przebywał w Vincennes, Bastylii, Bicetre, Charenton-Saint-Maurice, a ostatnie 11 lat życia spędził w ośrodku dla obłąkanych w Charenton.

W miejscach odosobnienia powstawały jego teksty, w których dawał upust swoim perwersyjnym erotycznym fantazjom. Do jego najbardziej znanych dzieł należą "120 dni Sodomy" (1785 r.) oraz "Juliette" (1798 r.). Część z nich była na indeksie nawet w drugiej połowie XX wieku. Pierwsze angielskie wydanie "120 dni Sodomy" ukazało się w kontynentalnej Europie w 1954 r, a na Wyspach zaledwie 15 lat temu.



born to blossom, bloom to perish

W informatyce jest jakieś 50% ;] inf najważniejsza do zrobienia
*poza tym przydałoby się poszukać w necie czegoś na literature, bo będzie olbrzymi test w środe, i tak właściwie jak na razie nie do końca wiem z czego:>
*jakieś słówka na czytanie też przydałoby się wypisać/pouczyć.
*nie wspominając o testach na prawo jazdy:>

i tak się kręci kabarecik.
tak miałam jechać do kuzyna na impreze, ale oczywiście nie wypaliło, nie będzie imprezy. może to i dobrze, bo byłby problem z nauką wtedy.

ostatnimi dniami żyje Sade i Sex and the city
gdzie..
Sade mnie wprawia w dobry spokojny pozytywny nastrój.
a jeśli o sex and the city chodzi, to ani sexu, ani big city... ani big... nie, nic z tych rzeczy, to się u mnie nie dzieje :>
a epy tak jak Sade dobrze nastrajają.

Sade - Cherish the day


09:18, bright.eyes
Link Dodaj komentarz »

gradowa.blog

Ja Ciebie... Całego... Dwa ciepłe, rozgrzane ciała... Tak blisko, tak bardzo blisko...

skomentuj (2)

SADE 2002-02-02 16:50:04

Chcialabym kochac sie przy tej muzyce... Plyta nastawiona na repeat. bo wiesz... malo czasu jedna plyta... Wiesz, muzyka tak na mnie dziala, ze mam miliony pomyslow... wiesz przeciez... W zaleznosci od muzyki... Moge byc Twoim Kotem, Tygrysem, Wężem... Moge byc delikatna jak wiosenny wiatr... Moge byc zmyslowa... Mogę byc drapieżna jak lew...
Wiesz przeciez...
SADE...
Przy sade namietnosc...
Cieplo...
Delikatnosc...
Dotyk Twojego ciala... Moze lekki masaz...
Masaz gdy siedze naga na Twoich posadkach... Gdy jezykiem przesuwam po Twoich plecach...
Potem odwracasz sie...
Wsuwasz sie we mnie...
Ja na Tobie tancze... Zmyslowy taniec rozkoszy...
Moje usta rozchylone... Wlosy opadajace na twarz... Oczy zmruzone z rozkoszy...
Widzisz to, prawda?

skomentuj (2)

dzisiaj 2002-02-02 22:23:22

Cos jest szczegolnego.

Bezkrytyczni

Czytaj więcej

Tagi: armia brylewski Izrael muzyka Punk Reggae Rock
15:51, pan_joeblack , Płyty
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Richard Galliano 25.04.2010, Ethno Jazz Festival Wrocław
Jeśli chodzi o podróże i koncerty sprawdza się to samo powiedzenie - najlepsze są te niezaplanowane.
Czytaj więcej

19:59, bezkrytyczna
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Sade - Lovers Rock
Pierwszy raz zobaczyłam Sade na okładce płyty "The Best of Sade". Jak stałam na środku Empiku, tak zaczęłam.

Sade by your side

My Reality

Jest proste na tyle, na ile temu pozwalamy, więc warto się otrząsnąć, a im szybciej, tym lepiej.

¯ Sade - By Your Side

skomentuj (5)


2006-03-09 18:50:22

Powszechna.

..po prostu lubię to co robię, robię to co lubię non-stop!

Zuzanna w Łazienkach ps: najlepsza blogoszafiarka w Warszawie! http://zuzolinska.blogspot.com/

 

a w tle tak dla czillu Sade - by your side :)

 

 

.

*** dolorka blog

Wargi całujące mnie, Twoj ostatni pocałunek zimny jak kryształowa noc, i tak samo okrutny.
...A pocałunek, po którym jedyna rzeczą jaką miałaś na ustach była krew śmierci, zamiast słow litości...
2003-01-07 00:06:09

skomentuj (0)
A powinnam?
2003-01-16 15:21:35

skomentuj (0)
[21] By Your Side
Może i warto? Zaczynam wierzyć...bo chyba jednak powinnam, pozatym mam powody :)

Tak fokle to odliczanie do przyjazzdu Violence trffa :)
9 dni!
2003-01-22 01:52:41

skomentuj (0)
[22] Your Love Is King..
Sade.. sobie słucham, analizuje.. i dobrze mi z tym chyba.
8 dni !
Czekam z.
A powinnam?
2003-01-16 15:21:35

skomentuj (0)
[21] By Your Side
Może i warto? Zaczynam wierzyć...bo chyba jednak powinnam, pozatym mam powody :)

Tak fokle to odliczanie do przyjazzdu Violence trffa :)

Sade koncert

wariatkaxxx.blog

On potrafi tak do mnie przemowic
-moja klasa -najlepsza klasa na swiecie
-scooby-najlepszy pies jakiego znam
-p. zosia- jest ekstra jesli chodzi o skoliozy i podziwiam ja za to ze tak glosno krzyczy

a jesli chodzi o sade ktora niedawno umieszczalam to najgorsza rzecza jest udawanie przyjaciela. i na pewno nigdy nie bede podziwiac takiej osoby, ktora udawala czyjegos przyjaciela.
Napisała skomentuj (4)


2004-01-04 15:48:48Z kasia do niego na zajecia muzyczne. powiedzial ze ma dla mnie zajecie. razem z kasia, angelika i takas inna osoba (jeszcze nie znam) bedziemy spiewac na jakims festynie czy czyms podobne. tak wiec w dniu w ktorym wroce z zimowiska pojade na ten koncert i zaspiewam. pan powiedzial ze mozemy sobie same wymyslic piosenke. wiec zastanawiamy sie, jaka to mzoe byc

Napisała skomentuj (2)
2004-01-18 17:50:27
Dluuuga nota
dzien byl.

Oficjalny blog Sary May - Onet.pl Blog

Hotel nie sprzedałoby ani jednej płyty, bo porządnej muzyki tam nie ma za grosz. Gdybyście patrzyli na wokal to nie zachwycalibyście się skrzeczącą Rihanną. Wolelibyście Natalie Cole. Gdybyście szukali prawdy to znaleźlibyście ją u Sade. Ale wy chcecie być oszukiwani !

Chcecie wierzyć, że koleś wyglądający jak Bill istnieje naprawdę, że może nawet kiedyś wy- niedocenione.

Ciekawe co to za „zaprzyjaźniony” doradca namówił ją do umieszczenia tego czegoś, co ewidentnie pokazuje prawdę o jej pseudo śpiewie? Nie mogę również uwierzyć, że ta osoba wykonuje na swojej trasie koncertowej utwory Modern Talking czy Abby? I to do tego aż tak fatalnie !!!

Wiadomo, że nikt normalny i zdrowy na umyśle nie będzie tych jej.