O czym chcesz poczytać na blogach?

Sączenie

liquida blog

Katować, to czy potrzeba zaburzeń psychicznych, aby zwariować i robić sobie i innym krzywdę? Właśnie teraz mam czas, kiedy myślę uporczywie o jednej sprawie. Zaczynam wariować przez co sama siebie umartwiam i cierpi na tym moje najbliższe środowisko. To silniejsze ode mnie i tak bardzo chciałabym mieć to za sobą. Potrzeba jednak czasu, który tak bezwzględnie ucieka i nie da się go zatrzymać nawet na ułamek sekundy. Te sprawy mogą być nieistotne z pewnej perspektywy, ale dla mnie to właśnie jest absolut.

skomentuj (2)




2011-05-17 22:37:20 >> Skaryfikacja

Dziwny obrzęd. Wykrawanie części skóry, tworzenie ran, które poprzez sączenie, nieustający ból i stałą pielęgnacje goją się pozostawiając na ciele wzór w postaci dziwnego obrazu. Taki tatuaż. Coś, czego nie da się nigdy do końca wywabić. Ślad, który pozostaje na zawsze. Jest jedna fajna rzacz w tatuażach. Można je zakryć i nigdy już nikomu nie pokazywać. Tak jak ten mój. Garstka ludzi o nim wie, a jeszcze mniej go widziało. Jest tylko mój. Coś, co czuję w każdym ruchu, coś co wryło mi się w psychikę, coś o czym zawsze marzyłam. Objaw mojej determinacji, odporności na ból i osiągania tego co zamierzyłam. Jest taki jak ja. Jest częścią mnie. Jak każdy element i każde zdarzenie, które zagościło w moim życiu. Małe puzzle. Czasami wydaje.

Izek.blog.pl czyli moje miejsce w sieci

Słomki i skracaniu ich zębami

Jestem zwykłą kobietą.
Potrafię ładnie pomalować paznokcie u stóp, lecz nie potrafię zapuścić u rąk.
Potrafię komuś ściąć włosy, lecz nie potrafię sobie tego zrobić.
Potrafię kogoś skrytykować, lecz w swoim zachowaniu nie znajduję błędów tak łatwo.
Potrafię zaśpiewać wiele piosenek, lecz nie potrafię przypomnieć sobie własnego wiersza.

Czasami na ulicy oglądam się za kobietami. Jeśli panna jest ładna, czemu miałabym się jej nie przyjżeć? (oczywiscie wykluczam wszelkie możliwości o moim "homosek..." brr)

Lubię siedzieć w knajpie i sączyć przez słomkę piwo. A gdy znudzi mi się sączenie, skracam słomkę zębami. Kiedy zniszczę ją całkowicie, idę po następne piwo i następną słomkę. Aż do momentu opuszczenia lokalu.

Ostatnio biegam. Kondycja nie ta, co kiedyś. Ale i tak jest coraz lepiej.

Pozatym podowiadywałam się kilku ciekawych rzeczy. Zrobiłam kilka złych rzeczy. Podsumowałam to jednak jednym zdaniem : Dla tych plotek było warto!

Potrafie być zdzirą. Nawet fałszywą zdzirą. I co? I nic :] (to ad akapit wyżej)

A teraz jestem wymalowana jak laleczka. Bo? Bo umówiłam się ze znajomymi. Ale do momentu wyjścia miałam (i nadal mam) jeszcze pare minut, więc wypełniłam (i wypełniam) je zrobieniem.

...my car doesn't stop!

komentarze [4]


idę się bać czyli wieczór z Kombajnem >> piątek, 4 lutego 2005 23:34:17

Zaczął się weekend. Wieczór spędzony z Z. w żołtym świetle mieszkania. Z wieży lecący Kombajn - Ósme piętro, Kombajn - z ich koncertowych nagrań, Indios Bravos i Tlen. A tak swoją drogą - Tlen się rozpadł tzn. odszedł od nich świetny gitarzysta. Wielka szkoda. Mam nadzieję, że nie rozpadną się całkowicie i wydadzą wreszcie debiutancką płytę.

Potrzebuję wakacji. Słonecznego, leniwego dnia w Węgorzewie. Włóczenia się po łąkach i lasach tego małego miasteczka. Siedzenie nad jeziorem i sączenie napojów;). Festiwal, światła reflektorów. Koncerty. Skoki na bandżi. Pogo. Pieczone ziemnaczki. Zmasakrowane toalety Toi Toje. Wolność i beztroska, kiedy nic nie ma znaczenia. Poczucie wspólnoty z tymi wsztsystkimi, obecnymi ludźmi. Jeszcze tylko sześć miesięcy..

Jak na razie zima trwa.. /chciałbym Ci nakłamać, żebyś nie wiedział, że przyszła zima/ Nie mam sił wychodzić na dwór. Jestem w stanie funkcjonować tylko w temperaturze od 10 stopni w górę:)
Za tydzień będę w Ełku.


komentarze [6]



 by Marika for Layout4you

My Crazy Little World - Onet.pl Blog


 Lipiec
 Czerwiec
 Maj
 Kwiecień
 Marzec
 Luty
 Styczeń
2004
 Grudzień
 Listopad
 Październik
 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec
 Maj
Statystyka
ile was było 6773
ilu po sobie coś zostawiło :) 133


05 lipca 2005
Kielce hmm...

Było cudownie całe 3 dni razem ajjjj... lądowanie w jeziorku, wspólne śniadanka (miały być do łóżeczka ale Ci nie poszło :P:P ) obiadek i kolacje :D codzienne sączenie piffka na balkoniku i to uczucie gdy byłeś tak blisko podczas snu. DZIĘKUJE za.

Radical Info

W mądrość ludzi, którzy kompletnie nie interesują się otaczającymi ich sprawami i z zasady nie wierzą w tzw. teorie spiskowe ten prawdopodobnie niedługo powiększy grono tych osób . Oczywiście nie mam za złe przeciętnemu przedstawicielowi świata konsumenckiego tego, że posiada takie właśnie “poglądy”, gdyż ten sposób myślenia odzwierciedla wiele lat prania społecznego mózgu. Za wszystkim stoi wielka finansjera ( którą mniej lub bardziej popierają również “narodowcy” spod znaku Korwina Mikke ), której zależy na posiadaniu jak największej ilości nieświadomych konsumentów. Z jednej strony permanentne ogłupianie, a z drugiej wbijanie w bezmierną pychę poprzez sączenie pierdół o “wykształconych”, “europejskich” czy innych obywatelach świata. I może zabrzmi to jak wyświechtany slogan, ale widać jak wielkimi krokami zbliża się rok 1984, o której w wikipedii napisano, że to “futurystyczna antyutopia” .

I jeszcze jedno. Gardzenie oszukanymi ludźmi, nazywanie ich motłochem nie jest najlepszym wyjściem z sytuacji. Społeczeństwa często są jak dzieci, którym pozwolono decydować o ważnych sprawach wywierając na nie radykalny wpływ poprzez różnego rodzaju socjotechniczne manipulacje.

  • jarek manaj o/

  • Tysiąc myśli na sekundę

    Jakie niesie wypełnianie tej misji.

    Życzę też jeszcze jednego. By było wśród nich najwięcej takich ludzi, których po latach ciepło i serdecznie się wspomina.

    Komentarzy: 0 Myśl wkręcona w tryby. 2009-11-24 Cóż, nawet niedziela może być czasem na wyjście do pubu na piwo z człowiekiem, który zawsze ma czas. Polubiłem sączenie złotego płynu z nim, tylko ciągle nie moge się wyzbyć wrażenia, iż ma słabą głowę. Niemniej jednak, takie mitingi są dla mnie pewną lekcją myślenia, tymi chwilami, gdy ktoś zwraca mi uwagę na rzeczy ważne i ważkie.

    Dziś słowo pisane w sobotę, datowane dniem następnym.

    Strach na słowa – 22.11.2009

    będę mówił. będziecie słuchać
    wytknę niespostrzegawczość
    sobie to że określam innych
    inicjałem
    dwie litery i po kłopocie
    RR, SB, CM, czasem WS i JK
    wam
    nawet gdyby któryś z tych skrótów
    skakał po głowie, zajmując swą.